Dzisiaj jest środa, 15 sierpnia 2018
25 cech ludzi silnych psychicznieDLACZEGO logo musi być wektorowe?Cytaty motywacyjne
Znowu serwis podobny

Znowu serwis podobny

środa, 2018-08-08364własny biznes, internet, na luzie

Niektórzy potencjalni (z naciskiem na potencjalni, bo często nie zostają faktycznymi) klienci lubią iść na łatwiznę i zrzucają na wykonawcę 100% pracy, łącznie z koniecznością wywróżenia, czego on sam tak naprawdę oczekuje. Nie wiem, czy bierze się to ze zwykłej niewiedzy, czy jest to wręcz działanie celowe.

Pisałem już kilka razy o „rozkosznych” pomysłach klientów:
Ile kosztuje strona
7 sytuacji, kiedy powiedzieć NIE
Jakich zleceń się wystrzegać

Tym razem moja własna historia, po której do dzisiaj nie wiem, czy gość robił sobie jaja czy pytał poważnie.

Otóż swego czasu dostałem krótkiego e-maila z zapytaniem o koszt wykonania serwisu aukcyjnego podobnego do Allegro. Czerwona lampka zapaliła mi się od razu, bo jeszcze nigdy nie było, żeby coś było. Takie zapytania w 99,9% kończą się retorycznym „czemu tak drogo”. No ale zawsze pozostaje ten 0,1% niepewności, a że miałem chwilkę czasu na napisanie odpowiedzi, to poprosiłem o specyfikację, bo jak wiadomo serwis podobny jest taki tylko w pierwotnym założeniu. Poza tym kopiowanie czegoś dokładnie 1:1 jest bez sensu, bo jeśli nie ma jakiegoś wyróżnika, to nie ma szans pobić, ani nawet dorównać pierwowzorowi.

Odpowiedź: „No PODOBNY, proszę sobie zobaczyć Allegro” dała mi już pełne 100% pewności. Ale nie byłbym sobą, gdybym nie pociągnął tematu. Nie znam realnych kosztów poniesionych przy tworzeniu tego serwisu (chyba wiedzą to tylko twórcy), ale gdzieś kiedyś czytałem, że spokojnie przekroczono 200kPLN i cały czas ta suma rośnie, bo Allegro przecież się rozwija.

Nie spodziewam się, żeby klient dysponował taką gotówką i najpewniej nawet sam nie wie, na co się porywa. Ci, którzy wiedzą, nie szukają firm zewnętrznych tylko organizują własny profesjonalny zespół. To nie stronka firmowa tylko jednak dosyć rozbudowany system. Dodałem więc zapas na ewentualne negocjacje i wyceniłem na 250kPLN (to dawno było, dzisiaj przekroczyłbym pewnie pół bańki).

Oczywiście klient starał się być dowcipny stwierdzając, że zapomniałem wstawić przecinka przed dwoma ostatnimi zerami. Sprawdziłem. Nie, nic nie zapomniałem.

„Ale przecież to wystarczy skopiować! Przecież to już istnieje, nie musisz nic robić!”

Hmm, nie przypominam sobie, żebyśmy przeszli na TY. Ale skoro tak, to dobra. Odpisałem więc: „Skoro wystarczy skopiować, to kopiuj. Albo lepiej kup kopię serwisu od obecnych właścicieli. Założę się, że chętnie odzyskają część poniesionej inwestycji”.

Nie odezwał się. A ja w zasadzie nawet nie wiem, jak to skomentować, więc liczę na Wasze celne i błyskotliwe uwagi :)

Jeśli podoba Ci się wpis,
koniecznie zalajkuj,
skomentuj i zapisz się na