Dzisiaj jest sobota, 15 maja 2021
Stwórz sobie własną chmurę tagówSpróbuj czegoś nowegoFotocyk
Wszystko zaczęło się od Atari

Wszystko zaczęło się od Atari

poniedziałek, 2021-03-29311Na luzie, Programowanie

Nie zawsze marzyłem o pracy przy komputerze, przez długi czas chciałem być pisarzem. Ale już w podstawówce zmieniłem zdanie i od tamtej pory zmierzałem ku temu, czym się zajmuję na co dzień. Zrób sobie kawę i przygotuj na dłuższą lekturę.

Ten wpis ma więcej niż jedną stronę:
« 1234 »

Stacja dysków SN-360

Po kilku latach udało mi się wymęczyć stację dysków SN-360, teoretycznie dwugłowicowa i ruszająca bardzo gęste formaty dyskietek. W praktyce wymagała bardzo dużego DOS-a, z którym się nie polubiłem, bo preferowałem bardzo lekkiego DOS 2.5, który ogarniał tylko jedną głowicę i tylko standardowe, dosyć rzadkie gęstości. Nie przeszkadzała mi jednak konieczność żonglowania dyskietkami i przekręcania ich na drugą stronę, jak kasety. Ważne, że w końcu uniezależniłem się od taśmy i programowanie ruszyło z kopyta. Mogłem też wrócić do Quick Assemblera.

Popełniłem całą masę programów demonstracyjnych, składających się głównie ze scrolla, prostych efektów wykorzystujących przerwania ANTIC-a i oczywiście moich muzyczek z CMC. Zrobiłem też kilka gier, które usiłowałem wydać w LK Avalon, ale bezskutecznie. Spóźniłem się o kilka lat i wszyscy powoli odchodzili już od Atari.

W międzyczasie odbezpieczałem gry z dyskietek (zabezpieczenie polegało na fizycznym uszkodzeniu sektora i próbie jego odczytu - ja tą próbę pomijałem), wycinaniu muzyczek nawet z zaszyfrowanych gier przy pomocy programów rezydentnych (ale tylko tych napisanych w CMC, bo umiałem je rozpoznać, nawet gdy siedziały już w pamięci - teraz sam nie wiem, jak ja to zrobiłem). Oczywiście to wszystko na własny użytek, bo starałem się być legalny, jak tylko się da.

W ciągu dwóch lat, po wielu nieprzespanych nocach udało mi się zajechać telewizor i oczy. Telewizor został naprawiony, ale okulary noszę do dzisiaj. W szkole przylgnęła do mnie ksywa Cyborg, niestety w zdecydowanie pejoratywnym znaczeniu. Byłem jednym z tych typowych nerdów jak z amerykańskich filmów, którym dokucza się przez całą szkołę. Jednak życie to nie film i nie było zakończenia, w którym „to ja im pokazałem”.

Peri Noid - Stacja dysków SN-360

Zdjęcie popełnił Peri Noid

Wirus w Tajemnicach Atari i u mnie

1992 roku pojawił się pierwszy (chyba?) atarowski wirus. Jedyne co robił, to się mnożył dopisując do zapisywanego na dyskietce programu (a więc podczas kopiowania). Kasetowych nie ruszał, chociaż zakażony plik można było na kasetę skopiować i wirus utajony czekał aż ktoś znowu podłączy stację dysków. Wirusa dokładnie opisano w Tajemnicach Atari i artykuł znałem niemal na pamięć.

Niedługo potem zaczęła mi szwankować stacja dysków. Pod koniec wczytywania programu zaczynała formatować dyskietki. Nie skojarzyłem tematu i kilka razy oddawałem ją do serwisu i nawet wymieniono mi ją na nową. Kiedy formatowanie nie ustało, coś mnie tknęło. Może to WIRUS?

I faktycznie. Pół roku bujałem się z serwisem i pewnie wkurzałem serwisantów, a przyczyna problemu była zupełnie inna. Nie wiem, czy to był zmodyfikowany wirus opisywany w TA czy zupełnie inny. Część kodu miał podobną, ale w sumie co można nowego wymyślić w kwestii rozmnażania? W każdym razie rozpisałem go sobie, a potem napisałem program antywirusowy, ratując tym samym sporą część swojego oprogramowania, która nie została sformatowana. Wysłałem nawet spory artykuł na ten temat do Tajemnic Atari, ale nie otrzymałem odpowiedzi, a sprawa ucichła.

No i tutaj przydała się wspomniana wcześniej umiejętność programowania w BASIC-u. Któregoś dnia po lekcjach wpadł do mnie kumpel. Stacja dysków była akurat (kolejny raz) w naprawie, a my nie bardzo mieliśmy co robić. W jakieś 10-15 minut napisałem więc prostego węża, podłączyliśmy joysticki i mieliśmy zabawę na kilka godzin. Gdy nie zapisałem nawet na kasetę, bo nie była tego warta.

Kilka lat później, gdy byłem na studiach, podobną grę napisałem już w C++ na PC (w sumie już nie pamiętam, po co) i dałem kolegom w akademiku. Tak, żeby się pochwalić, że umiem programować. Podobno całą noc grali i nawet urządzili sobie jakiś większy turniej.

Barnaba - Atari inside

Zdjęcie popełnił Barnaba

Ten wpis ma więcej niż jedną stronę:
Następna strona »
« 1234 »
Jeśli podoba Ci się wpis,
koniecznie zalajkuj,
skomentuj i zapisz się na