Dzisiaj jest piątek, 20 października 2017
JAK wkurzyć grafika (i nie tylko)Historia mojego... sukcesu?Andy Design Studio Graficzne w Lublinie
Umowa Freelancera

Umowa Freelancera

środa, 2011-05-185056własny biznes

Umowa pochodzi z banku zdjęć Fotolia

Wszyscy wiemy, że praca bez umowy to wolontariat. Klienta nic nie zobowiązuje do zapłacenia za naszą pracę. Co prawda niektórych nie zobowiązuje nawet umowa i zadatek, ale to są znikome wyjątki, chociaż sam takiego niedawno doświadczyłem (na szczęście wyszło szydło z worka już w trakcie pracy, więc został mi zadatek, który akurat w dużej mierze pokrył włożony wysiłek).

Jakie zapisy powinna mieć umowa?

Otóż wszystko zależy od rodzaju zlecenia, do każdego więc powinno się przygotowywać umowę indywidualnie. Ale przygotowywać nie znaczy tworzyć. Spokojnie można wykorzystać fragmenty wcześniejszych umów. Oczywiście należy pamiętać, że umowa powinna chronić interesy obu stron (zasada win-win). Nie należy więc jej pisać tylko „pod siebie” a także nie pozwolić klientowi pisać jej tylko „pod niego”. Poniżej przedstawiam elementy, jakie wyodrębniłem z umów podpisanych w trakcie mojej dotychczasowej działalności. Nie jest to komplet. Przy każdym nowym, większym zleceniu (zwłaszcza dla dużego klienta, który takie tematy ma w małym palcu) dochodzą nowe punkty. W większości przypadków powinno jednak wystarczyć.

  • Data przygotowania umowy.
  • Dane adresowe i NIP zleceniodawcy (klienta) i wykonawcy (nas).
  • Zakres prac. W głównej treści umowy najlepiej ogólnie opisać co jest przedmiotem zlecenia, natomiast szczegóły (np. struktura serwisu www) wrzucić do załącznika. Dobrze jest określić ilość przewidzianych korekt, żeby się nie okazało, że przez pół roku tylko się poprawia i poprawia a za każdym razem jest tylko „ciut w lewo”, „dwa ciuty do góry”. No i dopisek, że każda kolejna korekta zwiększa cenę np. o 5%. W praktyce sami wiecie jak jest - poprawek robi się trochę więcej niż przewiduje umowa. Ale też trzeba wiedzieć, kiedy powiedzieć STOP.
  • Forma przekazania prac. W przypadku logotypu będzie to AI, PDF, WMF (rzadko wspominany, ale czasami się przydaje do osadzenia w dokumentach Microsoft Office), JPG. Projekt strony można oddać jako PSD lub pocięty do HTML. Gotowy serwis instaluje się na wskazanym serwerze. Materiały poligraficzne można oddać jako zamknięty plik PDF, bezpośrednio do wskazane drukarni lub (najlepiej) jako gotowe wydruki. Pliki otwarte oddają tylko osoby, które nie szanują swojej pracy. No chyba, że jest to wcześniej uzgodnione i odpowiednio wycenione (zazwyczaj 100% ceny).
  • Materiały źródłowe. Istotna sprawa. Najpierw ustala się ze zleceniodawcą termin wykonania zlecenia a potem do ostatniego dnia czeka na istotne materiały źródłowe np. zdjęcie czy logo. Lepiej jest podawać terminy względne np. „wykonanie zlecenia w ciągu 15 dni roboczych od chwili otrzymania wszystkich materiałów” oraz „zleceniodawca zobowiązuje się dostarczyć wykonawcy materiały źródłowe w terminie do 10 dni od chwili podpisania umowy”.
  • Termin wykonania zlecenia. Jak wyżej napisałem, lepiej ustalić termin względny. Czasami jednak termin jest nieprzekraczalny np. 30 lipca. Wtedy od samego początku trzeba męczyć klienta o materiały (pomijam skrajnie rzadkie przypadki, kiedy klient jest dobrze przygotowany do współpracy i wszytko nam przekazuje z chwilą podpisania umowy). Zamiast terminu wykonania zlecenia może być termin trwania umowy w przypadku prac cyklicznych np. serwisowania strony www. Często się też określa terminy przekazywania części projektu, odbioru uwag, nanoszenia korekt itp. (chociaż w praktyce trudno to określić jednoznacznie bo wiele zależy od klienta i utrafienia z projektem w jego gust). Dobrze jest dopisać punkt „jeżeli zamawiający nie wyrazi uwag odnośnie wykonania dzieła w dniu prezentacji, uznaje się, że praca została zaakceptowana”. To mobilizuje klienta to niezwlekania z uwagami.
  • Kary. Klienci lubią dopisywać punkt o karach za opóźnienia w realizacji (obniżenie ceny końcowej o xx% za każdy dzień zwłoki). Ciekawe, że nie chcą słyszeć o punkcie w drugą stronę - podwyższanie ceny za każdy dzień zwłoki z dostarczeniem materiałów czy przekazaniem uwag. Ale zawsze warto próbować.
  • Oświadczenie o posiadaniu oryginalnych narzędzi oraz pełnych praw do wykorzystania materiałów koniecznych do wykonania zlecenia. W zasadzie rzecz oczywista, ale w praktyce bywa różnie. Klientów na ogół nie interesuje czy mamy legalny soft (w sumie nawet lepiej, żeby nie był legalny, wtedy przecież możemy obniżyć cenę) a zdjęcia najlepiej pobrać z Googli. Rzeczywistość jednak pokazuje, że takie działania szybko zostają wykryte.
  • Przekazanie praw majątkowych, zachowanie praw autorskich. Dobrze określić, że klient otrzymuje jedynie prawa majątkowe do naszej pracy, zaś my posiadamy pełne prawa autorskie i możemy prawo umieścić swoje dane w stopce strony www czy wrzucić projekt do portfolio. Wielu klientów tego nie rozumie i traktują stopkę jako reklamę na ich stronie i każą sobie za to płacić.
  • Cena, zaliczka/zadatek, terminy płatności. Wiadomo - jeden z ważniejszych punktów umowy. Zamiast zaliczki lepiej wziąć zadatek o czym już pisałem tutaj. Dobrze określić termin wpłaty zaliczki na xx dni od chwili podpisania umowy zaś termin wykonania zlecenia też uzależnić od chwili wpłacenia zaliczki.
  • Usuwanie usterek w okresie trwania gwarancji (określić okres). Dotyczy to oczywiście stron internetowych. Należy też dopisać, że „nie dotyczy to błędów spowodowanych przez ingerencję w kod źródłowy serwisu przez osoby trzecie” inaczej klient będzie dłubał i psuł a my będziemy musieli to naprawiać.
  • Standardowa formułka, że „umowa posiada dwa jednobrzmiące egzemplarze” i podpis zleceniodawcy i wykonawcy.
Jeśli podoba Ci się wpis,
koniecznie zalajkuj,
skomentuj i zapisz się na