Dzisiaj jest poniedziałek, 23 października 2017
Ile za zlecenie czyli jak wycenić własną pracę?JAK wkurzyć grafika (i nie tylko)Historia mojego... sukcesu?
STAR WARS w czasie i przestrzeni

STAR WARS w czasie i przestrzeni

wtorek, 2015-12-221188na luzie

Lubimy doszukiwać się błędów i nieścisłości. Lubimy nawet specjalnie szukać dziury w całym, żeby potem się czepiać. O dźwiękach w przestrzeni kosmicznej pisał już każdy (zresztą bez nich film byłby do dupy), o celności szturmowców też. Tu okazało się, że wszyscy strzelali z lewej ręki - kto wie dlaczego?

Ja dla odmiany ponarzekam na inne rzeczy

Jeszcze nie widziałem najnowszej części (wybieram się jutro), ale dla przypomnienia zrobiłem sobie maraton ze wszystkich wcześniejszych.

Jak wszyscy wiemy, inna galaktyka, inny czas. Świetna bajka dla małych i dużych. Ale jako że uniwersum Star Wars przypomina nasz świat, to siłą rzeczy porównujemy realia a tu potrafią wyjść czasami niezłe kwiatki.

Szaleństwo Gwiezdnych Wojen

Planety i odległości

Przepłynięcie niezbyt szybkim statkiem przez środek planety zajęło bohaterom kilka godzin
Zatweetuj

Zauważyliście, że wszystkie zamieszkałe planety mają zbliżony klimat i grawitację do Ziemi. Można więc wyciągnąć wniosek, że są podobnie duże. Zauważyliście pewnie też, że zazwyczaj na każdej z nich jest tylko jedno miasto lub osada. Wyjątkiem jest Coruscant, gdzie miasto obejmuje całą planetę (ale to wciąż jedno) i Naboo, gdzie Gunganie mają swoje pod wodą. Ciekawe, że przepłynięcie niezbyt szybkim statkiem przez środek planety zajęło bohaterom kilka godzin. Tak wnioskuję, bo nikt nie zgłodniał ani nie potrzebował toalety, której tam przecież nie było. Ot wsiedli, trochę popływali i już byli po drugiej stronie.

Wiecie, jak na Ziemi trudno jest trafić w jakieś miejsce? Tymczasem w filmie wszyscy od razu trafiają gdzie trzeba. Zaraz ktoś powie, że moc, że urządzenia nawigacyjne. Ale jak Obi-Wan leciał na Kamino, nie bardzo miał pojęcie, czego i gdzie szukać. A jednak trafił od razu. I w wiele innych miejsce również. Luke Skywalker lecąc na Dagobah wiedział jeszcze mniej. Jakie miał szanse, że od razu trafi na Yodę? Przykładów można by mnożyć a nie wszystkie da się wytłumaczyć mocą. Tym bardziej, że już na miejscu zazwyczaj działa jakby słabiej, przynajmniej ta część nawigacyjna :)

Nie jestem Jedi

Klony vs droidy

Na ziemi nawet wojny światowe nie miały takiego zasięgu jaki mają w Gwiezdnych Wojnach. Tymczasem cały czas kombinujemy z broniami masowego rażenia, bo jednak ludzie mają zdecydowanie mniejszy zasięg i siłę. A tam do galaktycznej wojny wystawiono klony i droidy?

No litości! Mając do dyspozycji o wiele potężniejsze bronie tracą czas na produkcję i hodowanie coś tak mało efektywnego? Wiem, efekt dla widza, bo rozpieprzenie planety jednym wystrzałem z Gwiazdy Śmierci jest mało widowiskowe. A propos Gwiazdy, jeszcze mały drobiazg. Skoro tak łatwo rozwalili Aledraan to czemu nie zniszczyli Yavina żeby szybciej dobrać się do bazy rebeliantów na jednym z księżyców?

Czas wszędzie taki sam

Chyba zauważyliście, że w całej galaktyce czas biegnie tak samo. Często pokrywają się nawet pory dnia. Wychodzi na to, że obrót WSZYSTKICH planet jest taki sam. Super!

Kobiety podobno starzeją się wolniej i nie wnikajmy w ten fenomen.
Zatweetuj

W Ataku Klonów dowiadujemy się, że Anakin Skywalker nie widział Padme Amidali dziesięć lat. Żadne nie zdementowało tego faktu, więc zakładam, że dla każdego faktycznie minęło tyle samo czasu. A jednak Anakin postarzał się o wiele bardziej niż Padme. Wcześniej było od niej dużo młodszy, teraz wyglądał na starszego. No ale OK, kobiety podobno starzeją się wolniej i nie wnikajmy w ten fenomen ;)

Wróćmy więc na Tatooine razem z Anakinem w poszukiwaniu jego matki. Minęło dziesięć lat, Shmi w międzyczasie wyszła za Cliegga Larsa. Nawet jeśli to miałoby miejsce dzień po odlocie małego Anakina, jego przyrodni brat Owen powinien mieć nie więcej niż dziesięć lat. Cóż, nie wyglądał na takiego.

Dlaczego się czepiam?

Te błędy to nie tylko domena Gwiezdnych Wojen. Na podobne natykam się często w innych filmach czy książkach. Chyba to takie uproszczenie dla widza i czytelnika, żeby go nie ogłupić mnogością lokacji i wydarzeń. Ale jednak wygląda trochę głupio.

A ja chyba się starzeję. Mogę się cieszyć i przeżywać przygodę oglądając film pierwszy raz. Ale za dziesiątym takie oczywistości jednak mocno uwierają :)

A jakie błędy czy nieścisłości Wy zauważyliście?

Jeśli podoba Ci się wpis,
koniecznie zalajkuj,
skomentuj i zapisz się na