Dzisiaj jest piątek, 20 października 2017
25 cech ludzi silnych psychicznieDLACZEGO logo musi być wektorowe?JAKIE błędy popełniamy w Corelu?
Ratunek i kompresja

Ratunek i kompresja

piątek, 2009-05-154382tutoriale, software, Adobe

Praca z InDesignem jest bardzo komfortowa. Pliki otwierają się nadzwyczaj szybko (np. w porównaniu z Illustratorem, nie wspominając o Corelu), szybko też są zapisywane. Ale cały czas puchną, bez względu na to czy dodajemy obiekty czy usuwamy. Przybywa styli, próbek kolorów i wielu innych danych, które z czasem przestają być potrzebne. Po co więc mają zajmować miejsce w pliku?

Szybkość zapisu plików InDesigna wynika z tego, że nie przetwarza całego dokumentu tylko dodaje zmiany. Więc nawet jeśli coś usuniemy, to fizycznie w pliku to pozostaje i tylko niepotrzebnie zajmuje miejsce. Świry takie jak ja, są na to uczuleni. Nie lubimy nieć w pliku wielkiego, niepotrzebnego NIC, skoro możemy mieć małe, potrzebne COŚ.

Odchudzanie

Nieużywanych próbek i styli (znakowych i akapitowych) pozbywamy się szybko dzięki opcji „zaznacza nieużywane...” w odpowiednich paletach. Niepotrzebne podlinkowane obiekty kasujemy. A zapisany plik wciąż jest wielki. Często pomaga zapisanie pliku pod nową nazwą. Trwa to chwilę dłużej, ale można szybko odchudzić plik nawet do 50%.

Format INX i IDML

InDesign Interchange (od CS6 - InDesign Markup) to taki fajny format, który zawiera samą esencję danych. Jest to zwykły plik tekstowy zawierające dane w formacie XML,nie ma w nim podglądów grafik i wielu innych niepotrzebnych danych, które są automatycznie generowane po wczytaniu go z powrotem do programu. Zapisując do INXIDML pozbywamy się różnych błędów i innych bolączek, których w inny sposób nie da się usunąć np. uszkodzone linki do obiektów, które już dawno nie istnieją. Co bardziej zaawansowani mogą taki plik otworzyć w dowolnym edytorze (np. Notatniku) i edytować czysty kod. Mi się to raz bardzo przydało i w ciągu kilkunastu minut automatycznie zrobiłem to, nad czym ręcznie siedziałbym kilka dni. Nie polecam tego zwykłym użytkownikom - można bardzo łatwo zniszczyć wiele godzin własnej pracy.

InDesign Interchange (od CS6 - InDesign Markup) to taki fajny format, który zawiera samą esencję danych
Zatweetuj

Po odczytaniu pliku INXInDesignie program doczyta sobie podglądy grafik jeśli trzeba - przy wielostronicowych plikach może to potrwać chwilę i można z powrotem zapisać pracę do zwykłego dokumentu.

Kiedy warto a nawet trzeba użyć INX i IDML?

Przydaje się to w trzech przypadkach:

  1. Tuż przed archiwizacją dokumentu w celu odchudzenia dokumentu, który zrzucimy np. na DVD.
  2. Gdy pojawiają się dziwne problemy z dokumentem i trzeba go naprawić.
  3. Gdy chcemy odczytać dokument w starszej wersji InDesigna. Słyszałem, że to działa tylko o jedną wersję wstecz (pomijając bardzo stare wersje np. InDesign 2.0, który to w ogóle nie odczytywał INX), ale niektórzy podobno potrafią otworzyć taki plik z CS4CS2. Nie wiem, nie sprawdzałem. W CS6 mam informację, że IDML da się otworzyć w CS4. Nie wiem, jak jest w nowszych wersjach, bo nie mam.

 Mam nadzieję, że pomogłem i komuś się to przyda, gdy będzie w podbramkowej sytuacji.

Jeśli podoba Ci się wpis,
koniecznie zalajkuj,
skomentuj i zapisz się na