Dzisiaj jest niedziela, 19 listopada 2017
Cytaty motywacyjneOd blogera do millioneraDlaczego jesteś przegrany?
Pozostałości po Makowcu

Pozostałości po Makowcu

wtorek, 2017-11-14252blogowanie, na luzie

We wrześniu 2016 roku kupiłem moje pierwsze urządzenie z symbolem nadgryzionego jabłka - MacBooka Pro 13”. Nigdy nie byłem zwolennikiem tej firmy, ale chciałem zobaczyć, jak to jest mieć maka. Bo co innego słyszeć „ochy” i „achy” nawiedzonych fanów oraz same zarzuty przeciwników a co innego sprawdzić samemu.

Mój wybór MacBooka był jak najbardziej świadomy. Od samego początku wiedziałem też, że nie będzie to mój główny komputer do pracy, raczej zajebiście droga maszyna do pisania i przeglądania internetu. Nie zamierzałem zmieniać ponad 20-letnich przyzwyczajeń z Windowsa (cokolwiek by na ten temat nie mówili fanatycy Apple). Nie chciałem też od nowa uczyć się filozofii nowych programów, które być może ogólnie spełniają te same funkcje co na PC, ale jednak działają inaczej. A drastyczny spadek efektywności pracy związany z koniecznością zmiany przyzwyczajeń jest niepożądany.

A może to był po prostu Kryzys wieku średniego?

Może właśnie dzięki takiemu podejściu jestem w stanie bezstronnie zaprezentować sprzęt tym, którzy się zastanawiają nad jego kupnem. Bo nie jest on ani lepszy ani gorszy, po prostu inny. A jego przydatność zależy od tego, do czego jest używany i jakie cechy są dla nas istotne. Wbrew temu, co usiłują wmówić Makfani, nie jest on do wszystkiego i nie w każdej sytuacji sprawdzi się lepiej.

Od samego początku mojej przygody z MacBookiem prowadziłem bloga o nazwie Makowiec, na łamach którego opisywałem perypetie z urządzeniem, które poznawałem. Dzięki temu czytelnicy mogli go poznawać wraz ze mną. Z pewnością nie był skierowany do starych wyjadaczy i fanatyków Apple.

Pół roku później blog umarł śmiercią naturalną. Skończyły mi się tematy. Komputer poznałem, oprogramowanie dopasowałem pod swoje potrzeby, zaczęło się zwyczajne użytkowanie i w zasadzie nie było już o czym pisać. Niedawno bloga skasowałem a najważniejsze wpisy zebrałem w niniejszym e-booku. Część została w pierwotnej formie, część trochę zaktualizowałem, żeby całość nabrała spójności.

Mam nadzieję, że paru osobom się przyda. Będzie mi też niezmiernie miło, jeśli zostawicie parę komentarzy ;)

Pobierz darmowy e-book MAKOWIEC.PDF
Jeśli podoba Ci się wpis,
koniecznie zalajkuj,
skomentuj i zapisz się na