Dzisiaj jest piątek, 20 października 2017
25 cech ludzi silnych psychicznieOd blogera do millioneraJAK wkurzyć grafika (i nie tylko)
Pixelart - z czym to się je?

Pixelart - z czym to się je?

czwartek, 2015-08-271854na luzie

Pixelart pochodzi z banku zdjęć Fotolia

W dawnych czasach, kiedy wypasione 8-bitowe komputery domowe nie umywały się do dzisiejszych komórek, grafikę rysowało się zazwyczaj piksel po pikselu, najczęściej za pomocą joysticka, bo mysz też była rarytasem.

Najpopularniejszymi komputerami w Polsce były Atari i Commodore (sporadycznie Spectrumy, Shneidery i kilka sztuk Apple II). Walki ideologiczne między posiadaczami tych maszyn przypominały dzisiejsze Canonowców i Nikonowców, ale to nieistotne. Komputery owe miały dosyć mizerną grafikę, bardzo ograniczoną ilość kolorów i rozdzielczość porównywalną do wyświetlaczy zaawansowanych kalkulatorów. Atari bez specjalnych sztuczek mógł wyświetlić maksymalnie 4 kolory. Antyaliasing nie istniał, chyba, że ktoś go sobie narysował. Gradienty robiło się przy pomocy tzw. ditheringu. Coś takiego robi za nas Photoshop podczas eksportu do GIF-a o mniejszej liczbie kolorów niż ma oryginalne zdjęcie. A wtedy było ich tylko kilka.

Jak wspomniałem, rysowało się joystickiem w bardzo prostych programach graficznych. Niektórzy jednak potrafili całkiem niezłe rzeczy wycisnąć ze swoich maszynek. Nie wiem, czy wtedy już się to nazywało pixelart, ale na pewno już tym było.

Są dwa sposoby rysowania: widok prosty (wszystko widoczne z przodu) i izometryczny (pod kątem około 30 stopni - takie proste 3D ale bez perspektywy). Wtedy były to raczej statyczne grafiki albo bardzo proste gry - 64kB pamięci (z czego dla programisty dostępne było dużo mniej) nie pozwalały na użycie skomplikowanych algorytmów.

Dopiero wraz z pojawieniem się komputerów 16-bitowych (Atari ST, Amiga, czy PC) zaczęły powstawać gry strategiczne, gdzie zastosowano widok izometryczny. Pamiętacie ikony z Windowsa 95 i 98? One też były odmianą pixelartu ze względu na ograniczenia palety kolorów. Teraz nikt się już w to nie bawi - ikony robi się wektorowo i konwertuje np. do PNG. Chociaż w najnowszych Windowsach widzimy powrót do prostoty, ale to wciąż wektor a nie pikselart.

Wciąż jednak są zapaleńcy, którzy mają wystarczająco dużo ochoty i czasu, żeby dłubać swoje dzieła piksel po pikselu a nawet robić z nich animowane GIF-y. Nie ma już ograniczeń w postaci wąskiej palety kolorów, więc można poszaleć - grafiki często zabijają swoją szczegółowością a jednocześnie prostotą i czytelnością.

Jak rysować? Wystarczy przejrzeć kilka tutoriali (linki poniżej), żeby poznać podstawowe zasady, potem używać narzędzia pencil (rysuje dokładnie co do piksela, bez antyaliasingu), dużo ćwiczyć i kolekcjonować utworzone elementy, które potem można używać jak klocków do budowania. Dzięki brakowi perspektywy danego elementu można używać w każdym miejscu i będzie pasować idealnie.

Chciałem tutaj wrzucić kilka przykładowych grafik, ale lepiej jak podam po prostu linki do źródeł:

pl.wikipedia.org/wiki/Pixel_art
pix.art.pl
pixeljoint.com
drububu.com/tutorial/index.html
piskelapp.com
makepixelart.com/free
hongkiat.com/blog/pixel-art-tutorials

Jeśli podoba Ci się wpis,
koniecznie zalajkuj,
skomentuj i zapisz się na