Dzisiaj jest piątek, 04 grudnia 2020
FotocykStwórz sobie własną chmurę tagówUstawienia renderowania w Blenderze
Olive Video Editor

Olive Video Editor

poniedziałek, 2020-08-17376video i animacje, recenzje, software

Kolejny interesujący i darmowy program do montażu video, który ma spore szanse nieźle zamieszać w tej branży, o ile autor będzie kontynuował swoje dzieło. Tylko jakie są na to szanse?

Cały czas szukam lepszych alternatyw do programów, których używam na co dzień. Marne są szanse, żeby cokolwiek zastąpiło mi pakiet Adobe (chociaż z zainteresowaniem obserwuję rozwój pakietu Affinity), czy Blendera.

Ale już w kategorii sekwencerów muzycznych sprawa wygląda inaczej i kilka razy się przenosiłem. I chociaż przez lata byłem wierny klasycznym trackerom, tak teraz testuję kilka ciekawych DAWów, o których zapewne niedługo napiszę.

Podobnie jeśli chodzi o edycję video. Na chwilę obecną trzymam się opisywanego niedawno HitFilm Express, ale co jakiś czas robię podejścia do innych darmowych programów. Niedawno przypadkiem trafiłem na Olive Video Editor. I to tylko dlatego, że ktoś w opisie swojego filmiku na YouTube wspomniał o tym programie. Inaczej nie wiedziałbym nawet o jego istnieniu.

Czym jest Olive Video Editor?

To kolejny programów do nieliniowej obróbki video, których i tak jest już ogromna ilość. Niektórej z nich udostępniają narzędzia profesjonalistom (te zazwyczaj są płatne i to całkiem sporo), inne służą amatorom to łatwego zmontowania filmików z wakacji, oferując niewiele więcej ponad kilka przejść i możliwość dołączenia prostych tekstów.

Ja od lat używam HitFilm Express, bo komercyjnie nie montuję dużo i nie widzę sensu inwestowania w drogie oprogramowanie. Z drugiej strony temat video zaczyna mnie coraz bardziej pociągać i widzę coraz więcej braków softu, którego obecnie używam. Kilka razy podchodziłem do DaVinci Resolve i jest on naprawdę świetny, ale ma kilka drobnych, ale dla mnie istotnych błędów, które na chwilę obecną go dyskwalifikują. Ale obserwuję i czekam, aż coś się zmieni.

No i jest Olive Video Editor.

Nie podniecajcie się, DaVinci, czy nawet HitFilmu na razie nie zastąpi, ale zapowiada się interesująco.

Olive jest programem Open Source, więc cały kod źródłowy jest jawny. Świetna sprawa dla tych, którzy chcą dodać coś od siebie. Dla Windowsa program można pobrać w wersji instalacyjnej, lub po prostu paczkę ZIP z programem bez konieczności instalowania. Dla mnie to genialne rozwiązanie i oby więcej aplikacji było dostępnych w takiej wersji. Sam program jest mały. W wersji 32-bitowej zajmuje około 116MB, w 64-bitowej około 130MB.

Bieżąca wersja programu to 0.1.0 alpha. Niestety ten stan trwa od kwietnia 2019 roku. Tu pojawia się pytanie, czy autor (autorzy?) odpuścił sobie, czy po prostu dłubie coś wieczorami, żeby pewnego dnia zaskoczyć nas mega wypasionym programem z setką nowych funkcji?

Olive aplha

Co na chwilę obecną daje Olive Video Editor?

  • Program jest bardzo szybki, także przy wyświetlaniu filmów. Nawet podczas szybkiego poruszania wskaźnikiem na osi czasu trudno zauważyć jakiekolwiek opóźnienia.
  • Wizualnie zbliżony jest do HitFilm, ale moim zdaniem lepiej dopracowany i bardziej minimalistyczny. To niuanse, ale mi bardzo przypadł do gustu. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, jaki program był inspiracją jeśli chodzi o interface.
  • Podstawowe narzędzia linii czasu zawierają wszystko to, co mają inne programy, zwłaszcza HitFilm. Także w menu rozwijanym pod prawym przyciskiem myszy. Wciąż jest tu jednak sporo błędów. Nie znalazłem narzędzia do dodawania i usuwania ścieżek audio i video. Te są tworzone podczas przeciągania klipu, ale to czasami działa a czasami nie. Puste ścieżki są automatycznie usuwane, dzięki czemu łatwo się zorientować, ile jest faktycznie używanych.
  • Każdy panel można odpiąć od swojego miejsca, przenieść w inne, trzymać jako pływające okno lub całkiem zamknąć. Świetna sprawa i oszczędność miejsca.
  • Bardzo czytelne i wygodne w obsłudze transformacje są tak naprawdę jednym z efektów, ale zawsze tworzonym automatycznie do każdego klipu. Można go usunąć albo dodać kolejne. Jeśli chodzi o tryby mieszania, to na chwilę obecną dostępny jest tylko jeden: normal, chociaż lista wyboru sugeruje, że będą inne.
  • Wszystkie parametry można zmieniać przy pomocy klatek kluczowych, które można przedstawić w formie klasycznych punków albo krzywych w edytorze graficznym. Standard w tego typu programach, ale cieszy, że już jest na tak wczesnym etapie rozwoju programu.
  • Dostępnych jest kilka podstawowych efektów video: rozmycie, podstawowa korekcja kolorów, zniekształcenia, kluczowanie koloru, stylizacja. Wielu jeszcze brakuje i nie wiadomo, czy w ogóle będą. To zależy od tego, czy Olive będzie tylko programem wyłącznie do montażu (jak Premiere Pro), czy będzie łączyć narzędzia do compositingu (jak HitFilm). Na razie nie ma nawet odpowiednika composite shot.
  • Brakuje mi też bardziej zaawansowanych narzędzi do korekcji koloru, czy to  formie osobnego panelu (jak w DaVinci Resolve) czy jako efektów (jak w HitFilm). Nie ma kół kolorów ani nawet zwykłych krzywych.
  • Jest kilka bardzo prostych przejść (różne wersje fade), ale nie przytną automatycznie klipu ani nie dodadzą statycznych klatek, jak w innych programach tego typu. Żeby przejście zadziałało, trzeba najpierw odpowiednio przyciąć klipy.
  • Dostępne jest też kilka podstawowych efektów dźwiękowych, ale można też dodać plugin VST, co znacznie rozszerza możliwości programu. Chociaż osobiście uważam, że zaawansowaną obróbkę dźwięku lepie zrobić w przeznaczonym do tego celu programu, to tutaj można to zrobić niedestrukcyjnie, w czasie rzeczywistym podczas montażu.
  • Nie działa import plików wektorowych, ale mam nadzieję, że to się zmieni. Bardzo mi tego brakuje w HitFilm.
  • Panel eksportu filmów wynikowych jest bardzo rozbudowany. Dostępne jest ponad 20 formatów audio i video, nawet animowany GIF czy PNG (są w ogóle takie?) albo sekwencja bitmap w kilku formatach. Do formatów video można wybrać odpowiedni kodek (do MP4 jest nawet H.265 / HEVC), ilość klatek na sekundę, kompresja, czy format pikseli (nie ogarniam tego, ale filmowcy z pewnością tak). Niestety nie można jeszcze ustawić zmiennego bitrate. Samo renderowanie jest bardzo szybkie, a generowany film generowany jest mały i całkiem dobrej jakości. Inne programy, nawet Premiere Pro, nie radziły sobie tak dobrze.

Ja osobiście bardzo trzymam kciuki za to, żeby Olive Video Editor nie umarł śmiercią naturalną, bo zapowiada się co najmniej tak rewelacyjnie jak Blender i niewiele mu brakuje, żeby zaspokoić potrzeby takich amatorów jak ja, a potem może nawet profesjonalistów, jeśli tylko zostanie dostrzeżony, dofinansowany i znajdzie się zespół chcący pociągnąć ten projekt.

Jeśli chcesz samodzielnie przetestować program, to zajrzyj na stronę www.olivevideoeditor.org
Do pobrania są wersje na Windows (32 i 64-bitowe instalki i portable), Mac OS oraz różne dystrybucje Linux.

Jeśli podoba Ci się wpis,
koniecznie zalajkuj,
skomentuj i zapisz się na