Nie każde zdjęcie z ulicy jest streetem
Fotografia uliczna nie polega na fotografowaniu ulicy. Można zrobić tysiąc zdjęć na środku miasta i nie mieć ani jednego dobrego streetu. Można też zrobić zdjęcie uliczne tam, gdzie pozornie nic ciekawego się nie dzieje. Liczy się człowiek, sytuacja, moment i to, co wydarzy się pomiędzy nimi.
Czym właściwie jest fotografia uliczna?
Definicja street photo jest płynna. Inaczej fotografowali Henri Cartier-Bresson, Robert Doisneau czy Elliott Erwitt, a jednak trudno odmówić któremukolwiek z nich miejsca w historii fotografii ulicznej. Chociaż street photo stale ewoluuje, wciąż opiera się na fundamencie, który odróżnia ją od zwykłego spaceru z aparatem.
Street photo można traktować jako specyficzną odmianę reportażu. Z tą różnicą, że niekoniecznie dokumentujemy konkretne wydarzenie. Częściej polujemy na pojedynczy moment, relację, absurd, emocję albo przypadkowe połączenie ludzi, przedmiotów, kolorów i kształtów.
Najważniejsze jest to, że zdjęcie powinno coś opowiadać albo przynajmniej wywoływać jakąś reakcję.
Człowiek jest najważniejszy
Podstawą street photo jest obecność człowieka, fizyczna lub domyślna. Ale nie każde zdjęcie człowieka idącego chodnikiem jest fotografią uliczną. Sam fakt, że ktoś znalazł się przed obiektywem, jeszcze niczego nie załatwia. Jeżeli fotografujemy człowieka, musi wydarzyć się coś więcej: gest, emocja, interakcja, dziwna sytuacja, interesujący moment albo zaskakujące zestawienie. Nawet jeśli nie ma człowieka w kadrze, jego obecność powinna być wyraźnie wyczuwalna. Cień na ścianie, porzucone buty czy inny osobisty przedmiot pozostawiony w nietypowym miejscu mogą powiedzieć o człowieku więcej niż przypadkowy przechodzień sfotografowany od tyłu. Co więcej, postać ludzka musi być głównym tematem, a nie jedynie architektonicznym sztafażem.
Plecy przechodnia to jeszcze nie street
To jeden z najczęstszych grzechów początkującej fotografii ulicznej. Ktoś idzie przed nami, więc klik. Mamy człowieka, mamy ulicę, mamy street photo. No właśnie… niekoniecznie. Fotografowanie ludzi od tyłu może mieć sens, ale zazwyczaj wtedy, gdy ważne jest również to, na co patrzą albo dokąd zmierzają. Sam człowiek idący chodnikiem najczęściej nie jest jeszcze historią. Podobnie jest z portretem ulicznym. Świetny portret zrobiony na ulicy może być świetnym portretem, ale nie musi być street photo. To dwa różne gatunki, choć oczywiście mogą się ze sobą spotykać.
Szukaj sytuacji, nie ludzi
Dobra fotografia uliczna potrzebuje czegoś, co sprawi, że zatrzymamy wzrok. Może to być:
- nietypowa sytuacja,
- absurd,
- humor,
- ciekawa interakcja,
- kontrast,
- gra kolorów i kształtów,
- gest,
- emocja,
- przypadkowe zestawienie kilku elementów,
- albo tak zwany decydujący moment.
Dlatego street photo wymaga obserwowania, a nie tylko chodzenia z aparatem. Czasami przez godzinę nic się nie dzieje. A potem przez dwie sekundy wszystko układa się idealnie.
Dobry kadr uliczny musi w sobie coś nosić: zaskakującą interakcję, nietypowy kształt, uderzające zestawienie kolorów, humor albo element absurdu. Fotografia uliczna albo pokazuje emocje, albo budzi je u oglądającego. Opowiada skończoną historię w jednym kadrze.
F8 nie robi streetu
Fotografia uliczna dorobiła się kilku swoich przykazań. Jednym z nich jest słynne F8 and be there. Przymknięta przysłona może się przydać w niektórych sytuacjach, ale F8 nie jest magicznym zaklęciem zamieniającym zwykłe zdjęcie w street photo. O tym, czy zdjęcie działa, decyduje przede wszystkim to, co znajduje się przed obiektywem.
Nie wszystko, co leży na ulicy, jest streetem
Street photo nie polega na zbieraniu przypadkowych rzeczy znalezionych na chodniku. Samochody na parkingu, puste ławki czy imponująca architektura nie tworzą streetu. Dopiero osobisty ślad (porzucone w przedziwnym miejscu buty, wyrazisty cień na ścianie) albo sam człowiek nadają sens.
Fotografia uliczna opiera się na kontekście i wyjątkowości sytuacji. Kubki po kawie widujemy codziennie. Same w sobie nie są szczególnie interesujące. Ale gdy ten kubek znajdzie się w zaskakującym miejscu, stworzy interesującą relację z człowiekiem albo stanie się elementem absurdalnej sceny, to już inna sprawa.
Ulica jest ważna, ale nie musi być miastem
Wszyscy wiemy, że nie każde zdjęcie zrobione na ulicy jest streetem. Z drugiej strony można zrobić dobry street poza miastem, bo ważniejsza od ulicy jest obecność człowieka i cywilizacji. Ale…
Ile widzieliście klasycznego street photo zrobionego w środku lasu?
No chyba, że na leśnej drodze przydarzy się absurdalna stłuczka dwóch samochodów.
Reportaż czy street?
Zdjęcie z koncertu, festynu czy ulicznego wydarzenia to reportaż. Ale nie oznacza to, że nie może stać się street photo, zwłaszcza gdy podczas wydarzenia pojawi się wyjątkowa sytuacja, człowiek stanie się głównym bohaterem, a fotograf złapie decydujący moment.
Moje zdjęcie z balonem, wykonane podczas Karnawału Sztukmistrzów, trafiło do finału konkursu Leica Street Photo. Pojawiły się wtedy głosy innych (zazdrosnych?) uczestników, że skoro zdjęcie powstało podczas wydarzenia, to jest tylko reportażem. Tyle że samo miejsce wykonania zdjęcia nie decyduje o jego gatunku. Na fotografii był człowiek, była nietypowa sytuacja, absurdalny element, konkretny moment i przede wszystkim ułamek sekundy, w którym wszystko złożyło się w jedną całość - tuż przed pęknięciem balonu.
Kultowe już dziś zdjęcia Chrisa Niedenthala z czasów PRL są jednocześnie mistrzowskim reportażem i jednocześnie street photo (no, może nie wszystkie, ale większość).
Street photo to polowanie na moment
Nie ma jednej instrukcji obsługi fotografii ulicznej. Nie trzeba mieć Leiki, 35 mm, F8 i chodzić codziennie po centrum miasta.
Szukając streetu, warto zamiast „ładnego zdjęcia” szukać sytuacji, która normalnie trwa sekundę i za chwilę zniknie. Czasami będzie zabawna, czasami dziwna, czasami wzruszająca. Czasami nie będziemy nawet potrafili od razu powiedzieć, dlaczego działa.
I chyba właśnie dlatego fotografia uliczna jest tak ciekawa.
Nie fotografujemy ulicy. Fotografujemy to, co niespodziewanie wydarza się na jej tle.
Nie każde z poniższych zdjęć jest streetem
Jest tu i portret i repo i zwykły pstryk na ulicy. Napisz, które zdjęcia wg Ciebie spełniają definicję street photo.











