Dzisiaj jest sobota, 21 października 2017
15 rzeczy, które pomogą Ci stać się bogatym25 cech ludzi silnych psychicznieDlaczego jesteś przegrany?
Na co komu moje CV?

Na co komu moje CV?

wtorek, 2015-09-081718własny biznes, na luzie

Resume pochodzi z banku zdjęć Fotolia

Zdarzyło mi się jakiś czas temu, nawet dwukrotnie, że dostałem e-maila z prośbą o przesłanie CV i LM. Zaskoczyło mnie to zupełnie, bo przecież od kilku lat nie aplikowałem na żadne stanowisko! W końcu mając własną DG jestem w pewnym sensie przedsiębiorcą i to raczej ja powinienem je dostawać. W sumie czasami dostaję, ale to już inna sprawa :)

Otóż, jak się okazało, niezupełnie nie aplikowałem. Odpowiadałem na ogłoszenia dotyczące współpracy. Ale, zwróćcie uwagę, współpracy, a nie pracy na etacie. Być może coś się ostatnio zmieniło, ale kiedyś współpraca polegała na wspólnej pracy niezależnych podmiotów nad jakimś projektem (np. serwisem internetowym) a nie zatrudnianiu pracownika bo to de facto nie jest już współpraca tylko stricte praca. Zazwyczaj w siedzibie pracodawcy, na jego sprzęcie i w określonych godzinach pracy. No i oczywiście wszystko pod szyldem pracodawcy. W sumie to był jeden z powodów, dla których odszedłem. Zdecydowanie wolę pracować na swoje konto.

Czy ja też mam prosić o CV od wszystkich moich kontrahentów?
Zatweetuj

Ale żeby potencjalny klient/pracodawca nie czuł tej różnicy? Ja wiem, że obecni młodzi potencjalni pracodawcy to już pokolenie gimbusów, ale bez przesady. Zamailowałem, dopytałem o szczegóły, bo z opisu ogłoszenia jednoznacznie wynikało, że to jednak jednostkowy projekt. I faktycznie, ale klient po prostu chciał się zapoznać z moim wykształceniem i innymi pierdołami, które się zamieszcza w CV a przecież jak wiadomo, większość tego to bzdura. W naszej branży ważne jest portfolio, bo to ono bezpośrednio pokazuje moje dokonania czy styl pracy. Chociaż to też nie do każdego trafia:
Czytaj: Bezczelność potencjalnego klienta

A co by było gdybym ja też zaczął prosić o CV od wszystkich podwykonawców: drukarni, producentów smyczy i kubeczków czy firm hostingowych? A może taka teraz moda i CV daje się tak samo, jak wizytówki? Może ja też powinienem poprosić o to niedoszłego klienta?

A czy Wasi klienci też chcą Wasze CV? Podzielcie się komentarzem.

Jeśli podoba Ci się wpis,
koniecznie zalajkuj,
skomentuj i zapisz się na