Dzisiaj jest poniedziałek, 25 czerwca 2018
Andy Design Studio Graficzne w LublinieHistoria mojego... sukcesu?Dlaczego jesteś przegrany?
Komputer dla webdesignera

Komputer dla webdesignera

czwartek, 2018-01-25750hardware, na luzie

Gdy na rynek wchodziły monitory LCD nikt nie sądził, że tak szybko i definitywnie wyprą CRT. Zwłaszcza w grafice, gdzie przewidywano jeszcze wiele lat na kineskopie, bo pierwsze LCD nie nadawały się do niczego. Świeciły się jak psu jajca, kolory nie były podobne do niczego i nie dało się ich skalibrować.

Zdjęcie na baner pochodzi z serwisu Fotolia.pl

Przygodę z grafiką zaczynałem na PC z procesorem #Pentium i monitorem CRT 14" o rozdzielczości 800x600 pikseli
Zatweetuj

Dzisiaj nikt sobie już nie wyobraża pracy na monitorze kineskopowym, który tak walił po oczach, że po kilku godzinach pracy nie dało się wytrzymać. Mało kto pamięta też, że kiedyś poligrafię uprawiało się jeszcze na komputerach z procesorem 486 (ja zaczynałem dopiero od Pentium), 256MB pamięci i monitorami 14” o rozdzielczości 800x600 pikseli. Gimby nie znajo.

WEB jest mniej wymagający od DTP

Na szczęście webdesign, w odróżnieniu od poligrafii, jest dużo mniej wymagający. Webowe pliki Photoshopa są nieporównywalnie mniejsze, nie trzeba używać InDesigna czy Illustratora, które też swoje wymagania mają.

Odpada konieczność idealnie skalibrowanego monitora, bo klient i jego klienci i tak u siebie zobaczą co innego. A trudno wymagać, żeby wszyscy ludzie mieli skalibrowane monitory i wyświetlacze w laptopach. Nie znaczy to, że nasz ma być zupełnie rozregulowany, ale nie ma tu takich restrykcyjnych wymagań jak w poligrafii. Dlatego uważam, że w przypadku webdesignu można sobie pozwolić na większy margines błędu jeśli chodzi o kolory.

Poza Photoshopem do robienia stron internetowych, potrzebny jest jakiś edytor kodu lub środowisko IDE. Ja osobiście używam dwóch: Sublime TextNotesik do szybkich poprawek. Do takich programów laptopy były przystosowane już wiele lat temu. Ale znam ludzi, którzy potrafią zajechać każdy, nawet najbardziej wypasiony sprzęt: odpalają jednocześnie dziesiątki programów i sto zakładek w przeglądarce. Wtedy faktycznie nawet w notatniku trudno cokolwiek zrobić.

System operacyjny wrogiem efektywności?

Coraz szybsze #komputery i coraz bardziej zasobożerne #systemy operacyjne, przez co wypadkowa szybkości wychodzi stała
Zatweetuj

Niestety każda kolejna wersja systemu operacyjnego, wbrew temu co twierdzi producent, zabiera coraz więcej zasobów. Martwi mnie ta tendencja. Coraz szybsze komputery i coraz bardziej zasobożerne systemy operacyjne, przez co wypadkowa szybkości wychodzi stała. Muszę przyznać, że bardzo pozytywnie jestem zaskoczony (i to od lat) Windowsem 7. Dziesiątki używałem (a przynajmniej próbowałem) przez dwa tygodnie i wróciłem do siódemki. Gdyby jeszcze tylko podczas instalacji dało się wybrać komponenty, których się będzie używać...

Ja do webdesignu (i poligrafii) używam maszyny stacjonarnej, głównie z tego powodu że lubię wygodę: duży monitor, wygodna, pełnowymiarowa klawiatura, myszka, tablet i inne dodatki. Kilka razy podchodziłem do programowanie na Macbooku, ale skończyło się na niewielkich poprawkach i ogólnym ogarnięciu tematu. Efektywność pracy spada mi drastycznie. Być może to kwestia przyzwyczajenia, ale nie zamierzam tego zmieniać, skoro mam możliwość pracowania bardziej komfortowo.

A na jakim sprzęcie Ty robisz internety?

Jeśli podoba Ci się wpis,
koniecznie zalajkuj,
skomentuj i zapisz się na