Dzisiaj jest piątek, 20 października 2017
Blogerze, nie bądź frajerem!Dlaczego jesteś przegrany?JAK wkurzyć grafika (i nie tylko)
Kolorowy zawrót głowy #2

Kolorowy zawrót głowy #2

czwartek, 2015-07-092441tutoriale

Dziewczynka pochodzi z banku zdjęć Fotolia

RGB na ekran, CMYK do druku, Lab do zadań specjalnych. Znałem kilku "grafików", którzy uważali, że ta wiedza jest wystarczająca do bycia DTP-owcem. Cóż, rzeczywistość szybko to zweryfikowała.

Jakie jeszcze różnice?

RGB jest generalnie "szerszą" przestrzenią, która mimo mniejszej ilości składowych zawiera w sobie więcej barw niż CMYK. Należy o tym pamiętać przygotowując projekt do druku wykorzystujący np. oczojebne kolory (np. ostry, żywy pomarańcz), bo one się nie wydrukują tak, jakbyśmy chcieli. Swego czasu musiałem tłumaczyć klientowi, że jego skądinąd zajebiste zdjęcie wypasionego graffiti po wydrukowaniu będzie się znacznie różnić od tego, co widać na monitorze. Łatwo to sprawdzić w Photoshopie naciskając skrót CTRL+Y służący do podglądu projektu w trybie CMYK. Z drugiej strony jest też kilka barw okolic niebieskiego, których dla odmiany nie da się dobrze odtworzyć w RGB, ale na razie pominiemy ten szczegół.

Różnica między RGB i CMYK

Na co uważać przy druku?

W zasadzie to na bardzo wiele rzeczy, ale tutaj ograniczymy się do kolorów.

Różnice między RGBCMYK to nie jedyny problem. Nawet jeśli masz dobrze skalibrowany monitor, kolory w druku mogą nieco odbiegać od ideału i podobno 5% różnica mieści się w dopuszczalnej normie (nie mam pojęcia, jak to zmierzyć). Pomijając stan upojenia drukarza, wynika to z jakości samych maszyn i podłoża. Jeden papier wchłonie więcej farby, inny mniej. Nie każdy ma też taką samą biel i trzeba to uwzględnić podczas projektowania.

Na monitorze wszystkie składowe wyświetlane są jednocześnie, w druku (zwłaszcza offsetowym) każda składowa drukowana jest na oddzielnym module maszyny, między którymi papier może się (chociaż nie powinien) trochę przesunąć, co widać zwłaszcza na tanich wydrukach. Od tego są pasery, żeby drukarz wszystko idealnie dopasował, ale wiecie, jak to jest. Dlatego już przy projektowaniu trzeba wziąć taką możliwość pod uwagę, żeby zminimalizować ewentualne błędy. O ile na zdjęciach aż tak bardzo to nie przeszkadza, to już z drobnych tekstów może się zrobić sieczka. Dlatego drobne napisy powinny być wyłącznie w kolorze czarnym, a jeśli są na jakimś tle, to powinny mieć opcję nadrukowania, żeby nie pojawiały się białe obwódki. Biały napis na ciemnym tle to proszenie się o kłopoty.

Pasowanie idealne

Przesunięcia kolorów

Cienie powinny być nadrukowywane (lub nakładane w trybie mnożenia). Na monitorze zazwyczaj tego nie widać, ale w druku bywa tak, że kolor tła (np. zdjęcia) jest wybierany a pojawia się szarość cienia. Wygląda to okropnie, zwłaszcza gdy tło jest stosunkowo ciemne a na pewno nie jak cień. Swego czasu Corel Draw tutaj dawał dupy, ale radziłem sobie tak, że czerń cienia wzbogacałem o pozostałe składowe (tzw. Rich Black).

Mówi się, że papier przyjmie wszystko, ale to nieprawda. Jest taki parametr, jak maksymalne zafarbienie papieru (TIL - pytajcie o to w drukarni). Zazwyczaj wynosi około 300% i oznacza, że suma wszystkich składowych nie może przekroczyć tej wartości. Jest to istotne zwłaszcza przy tworzeniu Rich Black. Apla tylko ze składowej czarnej w druku wychodzi szara, trzeba więc dodać trochę innych kolorów. Ale jeśli dodamy wszystkie na maxa, to suma wyniesie 400% (i nie szkodzi, że żółty jest taki jasny). W efekcie, nadruk przebije na drugą stronę kartki (zwłaszcza gazetowej szmaty), prawie na pewno się rozmaże, drukarz będzie Was klął po wsze czasu (większość tanich drukarni nie sprawdza tego przed drukiem) a szef pojecie po wypłacie, żeby zrekompensować koszty ponownego druku. Są narzędzia (np. w InDesignie) do sprawdzania maksymalnego zafarbienia - korzystajcie z nich.

Jeśli podoba Ci się wpis,
koniecznie zalajkuj,
skomentuj i zapisz się na