Dzisiaj jest sobota, 19 października 2019
FotocykAndy Design Studio Graficzne w LublinieCytaty motywacyjne
Kolorowy zawrót głowy

Kolorowy zawrót głowy

poniedziałek, 2019-04-15457tutoriale

Dla graficznych „mugoli” kolor to kolor. Czerwonego nie pomylą z niebieskim. Dla bardziej wtajemniczonych zaczyna się prawdziwa magia, chociażby ze względu na kilka przestrzeni kolorów, z których każda ma nieco inne właściwości i zastosowania.

Dziewczynka pochodzi z Adobe Stock

Nie będę pisał o  teorii kolorów, bo w internecie jest tego cała masa. Skupię się więc na podstawowych różnicach i sytuacjach, gdzie można je wykorzystać. Zaawansowani graficy i tak już to wszystko wiedzą (może nawet więcej). Pozostałych zapraszam do lektury.

Zacznę od anegdotki

Dawno, dawno temu, gdy jeszcze pracowałem w agencji, pewien klient uznał, że skoro kupił Corela, to może sam sobie przygotować reklamę do czasopisma, w którego wydawanie byłem zamieszany. Dostałem więc od niego „gotowy” plik CDR, w którym popełnił wszystkie możliwe błędy: od dynamicznego linkowania grafik (oryginały zostały u niego na dysku) poprzesz osadzanie obiektów OLE do nieskrzywionych fontów. W dodatku każdy element graficzny był w innej przestrzeni kolorystycznej: wektory w CMYK-u, zdjęcia w RGB (żeby były bardziej „żywe”) i nawet jakiś kawałek tła w Lab. To nie miało prawa się wydrukować. Oczywiście nie chciał udostępnić plików źródłowych (przecież to jest już gotowe), więc odtworzenie wszystkiego zajęło mi dużo więcej czasu niż gdybym zrobił to od zera. Ale skoro pensję miałem stałą, to już mi wszystko jedno, czy rzeźbię jedną reklamę czy inną.

RGB na ekran

RGB

RGB jest angielskim skrótem pochodzącym od składowych: Red (czerwony), Green (zielony), Blue (niebieski). W tej przestrzeni pracują monitory i wszelkie kolorowe wyświetlacze. Jeśli się przyjrzysz im się z bliska, to zobaczysz, że biały wcale nie jest biały tylko składa się z trzech położonych blisko siebie kropek: czerwonej, zielonej i niebieskiej. Są to tzw. subpiksele, a jasność świecenia każdego z nich określa uśredniony kolor, jaki widzi nasze oko. Przestrzeń tą nazywamy modelem addytywnym, bo po dodaniu wszystkich składowych otrzymujemy kolor biały.

CMYK do druku

CMYK

CMYK też pochodzi od angielskich nazw: Cyan, Magenta, Yellow (żółty) i blacK (czarny). Cyan i Magenta nie mają swoich bezpośrednich, sensownie brzmiących, odpowiedników w języku polskim. Cyan to kolor jasnoniebieski, w Corel Draw nazwany niebieskozielony. Magenta to pewien odcień różowego, chociaż spotkałem się też z karmazynem. Graficy używają po prostu nazwy angielskiej i jest dobrze. Tu też, jeśli przyjrzysz się wydrukowi z bliska, zobaczysz kropeczki w odpowiednich kolorach. Kropki nazywane są rastrem, ale to też temat na inny wpis. Model dla odmiany nazywany jest substraktywny, bo suma trzech składowych CMY powinna dać kolor czarny, ale jako że druk nie jest idealny i po nadrukowaniu wszystkich kolorów otrzymujemy coś brunatnego. Zapobiega temu właśnie dodatkowy, czarny kolor.

Dygresja z czasów szkolnych

Nie wiem, jak Was, ale mnie uczono, że kolorami podstawowymi są niebieski, czerwony i żółty, z których to kolorów można uzyskać wszystkie inne. Zapomnijcie o tym, to bzdura. Różowego w ten sposób na pewno nie uzyskacie. Tak naprawdę podstawowy jest właśnie Cyan (niebieski otrzymujemy po zmieszaniu z Magentą), Magenta (czerwony otrzymujemy po zmieszaniu z żółtym) i Yellow (czyli żółty właśnie).

Lab z dużą dozą abstrakcji

Jest jeszcze Lab, który jest w zasadzie przestrzenią wirtualną, zawierającą w sobie wszystkie barwy RGB, CMYK i jeszcze trochę innych, w tym podobno takie, których oko nie dostrzeże. L (luminance) oznacza jasność, natomiast ab odpowiadają barwie. W sumie dużo więcej teorii na ten temat nie wiem, bo rzadko tego używam i znam w zasadzie dwa sensowne zastosowania:

  • Wyostrzanie wyłącznie kanału L, dzięki czemu kolory nie ulegają zmianie
  • Rozmycie kanałów a i b, żeby usunąć kolorowy szum, bez wpływu na ostrość zdjęcia

Dużo na temat przestrzeni barw i ich praktycznego wykorzystania opisał Dan Margulis w swojej kultowej książce „Photoshop - korekcja i separacja”, która powinna być obowiązkową pozycją dla każdego zajmującego się obróbką zdjęć.

Jakie jeszcze różnice między przestrzeniami?

RGB jest generalnie „szerszą” przestrzenią, zawierająca w sobie więcej barw niż CMYK. Należy o tym pamiętać przygotowując projekt do druku wykorzystujący np. „oczojebne” kolory, bo one nie wydrukują się tak, jakbyśmy chcieli. Zresztą łatwo to sprawdzić w Photoshopie naciskając skrót CTRL+Y służący do podglądu projektu w trybie CMYK. Z drugiej strony jest też kilka barw okolic niebieskiego, których dla odmiany nie da się dobrze odtworzyć w RGB. Poniżej przedstawiam różnicę w prezentacji tego samego zdjęcia w przestrzeniach RGB i CMYK:

rgb-vs-cmyk

Na co uważać przy druku?

Różnice między RGBCMYK to nie jedyny problem. Nawet jeśli masz dobrze skalibrowany monitor, kolory w druku mogą nieco odbiegać od ideału i podobno 5% różnica mieści się w dopuszczalnej normie. Wynika to głównie z jakości samych maszyn i podłoża. Jeden papier wchłonie więcej farby, inny mniej (niestety drukarnie rzadko udostępniają profile kolorystyczne). Nie każdy ma też taką samą biel, co trzeba uwzględnić podczas projektowania.

Na monitorze wszystkie składowe wyświetlane są jednocześnie, w druku (zwłaszcza offsetowym) każda składowa drukowana jest na oddzielnym module maszyny, między którymi papier może się (chociaż nie powinien) trochę przesunąć, co widać zwłaszcza na tanich wydrukach. Od tego są pasery, żeby drukarz wszystko idealnie dopasował, ale wiecie, jak to jest (zwłaszcza w poniedziałek). Dlatego już przy projektowaniu trzeba wziąć taką możliwość pod uwagę i zrobić wszystko, żeby zminimalizować ewentualne błędy. O ile na zdjęciach aż tak bardzo to nie przeszkadza, to już z drobnych tekstów może zrobić się sieczka. Małe napisy powinny być wyłącznie z jednej składowej (najlepiej czarnej), a jeśli są na jakimś tle, to powinny mieć opcję nadrukowania, żeby nie pojawiały się białe obwódki. Drobny, biały napis na ciemnym tle to proszenie się o kłopoty.

drobne-napisy

Cienie obowiązkowo muszą być nadrukowywane (lub w trybie mnożenia). Na monitorze zazwyczaj tego nie widać, ale w druku bywa tak, że kolor tła (np. zdjęcia) jest „wybierany”, a pojawia się szarość cienia. Wygląda to okropnie, zwłaszcza gdy tło jest stosunkowo ciemne. Kiedyś Corel Draw tutaj dawał dupy, ale radziłem sobie tak, że czerń cienia wzbogacałem o pozostałe składowe (tzw. Rich Black). Nie wiem, jak jest teraz, bo Corela od wielu lat nie używałem.

Mówi się, że papier przyjmie wszystko, ale to nieprawda. Jest taki parametr, jak maksymalne nafarbienie papieru (TIL - Total Ink Limit, pytajcie o to w drukarni). Zazwyczaj wynosi około 300% i oznacza, że suma wszystkich składowych nie może przekroczyć tej wartości. Jest to istotne zwłaszcza przy tworzeniu tzw. bogatej czerni (Rich Black). Apla tylko z czarnego koloru w druku wychodzi szara, trzeba więc dodać trochę innych kolorów. Ale jeśli dodamy wszystkie na maxa, to suma wyniesie 400% (i nie szkodzi, że żółty jest taki jasny, ważne że jest mokry). W efekcie, nadruk przebije na drugą stronę kartki (zwłaszcza gazetowej szmaty), drukarz będzie Was klął po wszystkie czasy (większość tanich drukarni nie sprawdza tego przed drukiem), a szef pojecie po wypłacie, żeby zrekompensować koszty ponownego druku. Są narzędzia (np. w InDesignie) do sprawdzania maksymalnego nafarbienia - korzystajcie z nich.

Kiedy jakiej przestrzeni używać?

Wszystko zależy od potrzeb i czasami trzeba sporo żonglować w ramach jednego projektu. Wspomniany Dan Margulis opisuje takie sytuacje w swojej książce i naprawdę szybko można się w tym pogubić. W którymś miejscu do korekcji barwnej zdjęcia użył wszystkich 10 kanałów! Ale dzięki temu wyciągnął ze zdjęcia takie szczegóły, których dla laika w ogóle na zdjęciu nie było!

Przyznam, że mimo wielu lat w branży, wciąż gubię w addytywnym modelu RGB, o wiele łatwiej jest mi wyobrazić sobie efekt zmieszania cyanu i magenty niż zielonego i niebieskiego. I chyba nie tylko ja, bo wielu grafików, z którymi współpracowałem, preferowało korekcję w CMYK-u, bo łatwiej nad wszystkim zapanować. Niestety bardzo łatwo tu przekroczyć TIL, więc trzeba się pilnować.

Zresztą do zmniejszenia TIL też jest dosyć ciekawy patent, którego czasami używam. Opisywałem go we wpisie: JAK zmniejszyć zawartość czerni w czerni?

Jeśli jednak robimy wypasioną grafikę z różnymi efektami, to CMYK nie jest najlepszą opcją. Mieszanie kolorów działa tu nieco inaczej, zazwyczaj gorzej, niż w RGB. Ponadto część filtrów nie jest obsługiwana. Tutaj bardzo pomocne są Smart Object, bo pozwalają łączyć różne przestrzenie w jednym dokumencie, oczywiście kosztem dużego zwiększenia pliku, ale coś za coś.

Od lat marzy mi się zrobienie wszystkich filtrów na warstwach, bez konieczności kombinowania ze Smart Objectami. Pisałem o tym we wpisie o filtrach Photoshopa.

Oprócz CMYK jest jeszcze coś

Czasami zachodzi konieczność wydrukowania większej ilości kolorów niż można uzyskać ze zwykłego CMYK-a. Czy to kwestia wzbogacenia zdjęcia, czy uzyskania nietypowego koloru logo (np. oczojebnego pomarańczu).

Często używa się maszyn drukujących w tzw. Hexachrome czyli CMYKOG. Dwa dodatkowe kolory to OrangeGreen, które znacznie rozszerzają paletę barw. Zamiast OG można oczywiście użyć dowolnego Pantonu.

Co to ten Panton?

Nie jest to przestrzeń kolorów, tylko kolory dodatkowe, których często nie da się uzyskać z CMYK-a np. złoty, srebrny, pomarańczowy i wiele innych. Można go używać zamiast CMYK (w przypadku prostych projektów) zmniejszając koszty, albo razem z pełnym CMYK-iem, tym razem zwiększając je. Pantonami najczęściej drukuje się loga, ale bywa, że i zdjęcia (tzw. duotony i tritony).

Pantony do logo

No, może nie tylko logo, ale ogólnie różne elementy wektorowe, zwłaszcza na wizytówkach (dlatego w księgach znaków często logo jest opisane kolorami RGB, CMYKPantone). Przy wielu kolorach składowe CMYK mają różne proporcje i w druku pojawia się widoczny raster. Panton pozwala tego uniknąć. Można go też użyć do pisania drobnych tekstów. Oczywiście zapomnijcie o Pantonach przy niskonakładowym druku cyfrowym - te maszyny pracują wyłącznie w CMYK-u.

Raster CMYK-a i gładki Pantone

Pantony do minimalizmu

Proste, minimalistyczne (ostatnio bardzo modne) projekty zazwyczaj zawierają 2-3 kolory. Często są to jednak kolory, które wymagają kilku składowych CMYK. Drukując z jednego Pantonu obniżamy koszty i pozbywamy się wspomnianych już rastrów. A umiejętnie je mieszając możemy uzyskać ciekawe efekty.

Pantony do zdjęć

Zdarzają się sytuacje, że Pantonu używa się przy zdjęciach jednocześnie obniżając koszty druku niż przy zwykłym CMYK-u. Zazwyczaj używa się koloru czarnego i jednego Pantonu (tzw. duoton) albo czarnego i dwóch Pantonów (triton). Oczywiście należy odpowiednio przygotować zdjęcia, ale uzyskany efekt może być ciekawy.

original

duotone

tritone

Próbniki Pantone

Chociaż programy umożliwiają automatyczną konwersję koloru z CMYK-a do Pantonu, to nie można im ufać. Wszystko zależy od skalibrowanego monitora i ustawień programu, a efekt może być zupełnie nieoczekiwany. Piszę to z bolesnego doświadczenia, bo widoczny na ekranie niebieski w druku wyszedł kiedyś jasnofioletowy. Do wybrania odpowiedniego koloru służą próbniki Pantonów, w których trzeba ręcznie (i ocznie) znaleźć odpowiedni kolor (uwzględniając np. rodzaj papieru - powlekany lub niepowlekany).

pantone

Zachęcam Cię do pobrania darmowego e-booka o kolorach i podzielenia się nim ze znajomymi

Jeśli podoba Ci się wpis,
koniecznie zalajkuj,
skomentuj i zapisz się na