Dzisiaj jest poniedziałek, 25 czerwca 2018
Jak wycenić własną pracę?Pobierz Alib CyMeS 7.0 za frikoJak mieć dużo lajków w Instagramie?
Klient nie jest Twoim szefem

Klient nie jest Twoim szefem

czwartek, 2018-01-11826własny biznes

Jednym z moich powodów przejścia „na swoje” była chęć pozbycia się takiego tworu jakim jest szef. Większość etatowców dokładnie wie, co mam na myśli.

Wrzaskun pochodzi z banku zdjęć Fotolia

Bardzo często to właśnie szef jest osobą, która idealnie potrafi zdezorganizować pracę w firmie, a zespół największą efektywność osiąga wtedy, gdy jest on na urlopie i się nie wtrąca. Nie ma jednak możliwości wysłania go na Karaiby na cały rok - ktoś musi przecież wypłacać kasę.

#Klient nie jest #szefem, #kierownikiem ani #dyrektorem. Jest naszym równorzędnym #partnerem, w końcu obaj #pracujemy na jego #sukces!
Zatweetuj

W moim przypadku do tego wszystkiego dochodzi wrodzona niepokorność i niechęć do jakiejkolwiek władzy zwierzchniczej. Dlatego wybrałem niezależność.

Bardzo często słyszę jednak głosy, że przecież każdy klient jest szefem!

Otóż nie.

Klient nie jest szefem, kierownikiem ani dyrektorem, w każdym razie nie dla mnie. Nie jest też moim właścicielem, chociaż niektórzy starają się rościć do tego prawa i mieć mnie na wyłączność. Klient, jak sama nazwa wskazuje, jest Klientem. Lepszym, gorszym, ale po prostu Klientem. Jest różnica między pracą DLA kogoś, U kogośwspółpracą.

Jakie są jeszcze różnice między szefem a klientem?

  • Klient płaci więcej niż szef. Zazwyczaj. Na etacie zarabiasz przede wszystkim na firmę, szefa, jego samochód, inne pierdoły i w końcu na siebie. Przy tej samej wydanej przez klienta kasie, na freelance do Twojej kieszeni wpływa znacznie więcej.
  • Klient bywa marudny (jak każdy), ale zazwyczaj daje wolną rękę, nie wisi nad Tobą i nie sprowadza do roli operatora myszy. Chociaż są wyjątki. Generalnie klient Ci ufa, bo wie, że jesteś fachowcem w swojej dziedzinie. Szef niemal zawsze dorzuci coś od siebie, żeby wykazać się przed klientem albo po prostu pokazać, kto jest szefem. Kiedyś przez kilka tygodni męczyłem prosty projekt i ciągle dostawałem feedback, że trzeba coś zmienić. W końcu przyszedł klient wkurzony, że dostał jakieś gówno. W ciągu minuty wybrał pierwszy projekt, który, jak się okazało, w ogóle do niego nie dotarł.
  • Klient jest partnerem w biznesie, razem współpracujecie na jego sukces (i Twoje wynagrodzenie). Obaj jesteście szefami w swoich własnych firmach. Z doświadczenia wiem, że jeśli klient woli do współpracy oddelegować swojego pracownika, to ta współpraca szybko się kończy. Po pierwsze nie traktuje Cię jak równego sobie, a po drugie to taka trochę zabawa w głuchy telefon, bo oddelegowany pracownik zazwyczaj nie może sam podejmować decyzji, więc służy tylko do przekazywania informacji.
  • Jeśli klient zaczyna „szefować”, możesz po prostu zakończyć współpracę. Rozstajecie się w pokoju i tyle. To o wiele prostsze niż w przypadku etatu, gdzie trzeba się zwolnić, znaleźć nową pracę i wdrożyć w nowym miejscu. Czego nikomu nie życzę, ale bywa, że jest to jedyne wyjście, żeby nie zwariować z szefem :)
Jeśli podoba Ci się wpis,
koniecznie zalajkuj,
skomentuj i zapisz się na