Dzisiaj jest poniedziałek, 27 września 2021
Pobierz Alib CyMeS 7.0 za frikoDLACZEGO logo musi być wektorowe?Stwórz sobie własną chmurę tagów
Klient nie jest Twoim szefem

Klient nie jest Twoim szefem

czwartek, 2018-01-111852Biznes, Problemy klienta

Jednym z moich powodów przejścia „na swoje” była chęć pozbycia się takiego tworu jakim jest szef. Większość etatowców dokładnie wie, co mam na myśli.

Wrzaskun pochodzi z banku zdjęć Fotolia

Bardzo często to właśnie szef jest osobą, która idealnie potrafi zdezorganizować pracę w firmie, a zespół największą efektywność osiąga wtedy, gdy jest on na urlopie i się nie wtrąca. Nie ma jednak możliwości wysłania go na Karaiby na cały rok - ktoś musi przecież wypłacać kasę.

W moim przypadku do tego wszystkiego dochodzi wrodzona niepokorność i niechęć do jakiejkolwiek władzy zwierzchniczej. Dlatego wybrałem niezależność.

Bardzo często słyszę jednak głosy, że przecież każdy klient jest szefem!

Otóż nie.

Klient nie jest szefem, kierownikiem ani dyrektorem, w każdym razie nie dla mnie. Nie jest też moim właścicielem, chociaż niektórzy starają się rościć do tego prawa i mieć mnie na wyłączność. Klient, jak sama nazwa wskazuje, jest Klientem. Lepszym, gorszym, ale po prostu Klientem. Jest różnica między pracą DLA kogoś, U kogośwspółpracą.

Jakie są jeszcze różnice między szefem a klientem?

  • Klient płaci więcej niż szef. Zazwyczaj. Na etacie zarabiasz przede wszystkim na firmę, szefa, jego samochód, inne pierdoły i w końcu na siebie. Przy tej samej wydanej przez klienta kasie, na freelance do Twojej kieszeni wpływa znacznie więcej.
  • Klient bywa marudny (jak każdy), ale zazwyczaj daje wolną rękę, nie wisi nad Tobą i nie sprowadza do roli operatora myszy. Chociaż są wyjątki. Generalnie klient Ci ufa, bo wie, że jesteś fachowcem w swojej dziedzinie. Szef niemal zawsze dorzuci coś od siebie, żeby wykazać się przed klientem albo po prostu pokazać, kto jest szefem. Kiedyś przez kilka tygodni męczyłem prosty projekt i ciągle dostawałem feedback, że trzeba coś zmienić. W końcu przyszedł klient wkurzony, że dostał jakieś gówno. W ciągu minuty wybrał pierwszy projekt, który, jak się okazało, w ogóle do niego nie dotarł.
  • Klient jest partnerem w biznesie, razem współpracujecie na jego sukces (i Twoje wynagrodzenie). Obaj jesteście szefami w swoich własnych firmach. Z doświadczenia wiem, że jeśli klient woli do współpracy oddelegować swojego pracownika, to ta współpraca szybko się kończy. Po pierwsze nie traktuje Cię jak równego sobie, a po drugie to taka trochę zabawa w głuchy telefon, bo oddelegowany pracownik zazwyczaj nie może sam podejmować decyzji, więc służy tylko do przekazywania informacji.
  • Jeśli klient zaczyna „szefować”, możesz po prostu zakończyć współpracę. Rozstajecie się w pokoju i tyle. To o wiele prostsze niż w przypadku etatu, gdzie trzeba się zwolnić, znaleźć nową pracę i wdrożyć w nowym miejscu. Czego nikomu nie życzę, ale bywa, że jest to jedyne wyjście, żeby nie zwariować z szefem :)
Jeśli podoba Ci się wpis,
koniecznie zalajkuj,
skomentuj i zapisz się na