
Kolejność działań jest ważna, bo wcześniejsze wpływa na późniejsze i pracuje się już na wcześniej uzyskanym efekcie. Skąd mamy wiedzieć, jaką kolejność wykonuje Lightroom i które działania wpływają na inne?
Fotografa przy pracy wygenerowała sztuczna inteligencja
W Photoshopie (ale nie ACR) czy nawet Luminarze Neo jest coś takiego jak warstwy, na których możemy używać narzędzi niedestrukcyjnych np. krzywych. W Luminarze są dodawane automatycznie i, co ciekawe (ale tez smutne) nie można ich zamieniać miejscami i nie da się też skasować innej niż najwyższej. A jeszcze 10 lat temu dało się, czyli działało podobnie jak w Photoshopie. Ponadto można tego samego narzędzia użyć kilka razy, np. z różnymi maskami.
Lightroom pod tym względem jest bardziej ubogi. Każdego narzędzia można użyć tylko raz (po użyciu maski dostępne są tylko niektóre). W dodatku kolejność przetwarzania obrazu nie odpowiada kolejności ułożenia paneli, którą zresztą można zmieniać dla własnej wygody. Co więcej, nawet w danym panelu narzędzi kolejność jest różna.
Założenie było takie, że jest to optymalna kolejność gwarantująca najwyższą jakość docelowego obrazu. Ja jednak wolałbym mieć nad tym większą kontrolę, której czasami mi brakuje. Jednak wiedza o kolejności przetwarzania obrazu (image processing pipeline) pozwala na bardziej świadomą pracę z programem.

Tego fotografa też wygenerowała sztuczna inteligencja
Informacji o tym szukałem już od dawna, pytałem nawet dużo bardziej doświadczonych ode mnie ludzi i nikt nie potrafił udzielić odpowiedzi. W końcu pomógł AI, chociaż nie mam pewności, czy mnie nie wkręca, więc poniższą listę potraktujcie z pewną dozą sceptycyzmu, a jeśli ktoś zna właściwą kolejność (najlepiej z dokładnością „co do suwaka”), to byłbym wdzięczny za info. Nie ma tu nawet wszystkich paneli.
Tu mi się wydaje, że profile RAW (taki odpowiednik LUT) to raczej jedno z ostatnich działań, po wprowadzeniu innych działań, bo w przypadku niektórych agresywnych (np. matujących) nie udało mi się ich zniwelować suwakami, ani doprowadzić do prześwietlenia, to powinno być proste np. przy pomocy krzywej tonalnej.
Warto też wiedzieć, że bez względu na źródłową przestrzeń kolorów zdjęcia i docelową podczas eksportu, Lightroom pracuje w przestrzeni ProPhoto RGB, która ma bardzo szeroki gamut i daje więcej możliwości korekcji.





