Dzisiaj jest poniedziałek, 25 czerwca 2018
Sklep z koszulkamiJak mieć dużo lajków w Instagramie?Fotocyk
Jak sobie radzić z brakiem inspiracji?

Jak sobie radzić z brakiem inspiracji?

wtorek, 2015-12-011955własny biznes, na luzie

Z pewnością zdarza Ci się przechodzić okresy obniżonej sprawności umysłowej czy wręcz wypalenia. Może nie takiego totalnego, ale wystarczającego, żeby gapić się godzinę w ekran i nie postawić nawet jednej kreski. Zwłaszcza latem. Klienci potrzebują projektów na wczoraj, pełnej kreatywności i nietuzinkowych pomysłów, a Ty jedyne o czym możesz myśleć, to zimne piwo w cieniu palm. Czy są jakieś sposoby, żeby pobudzić tą umysłową stagnację?

Jest ich trochę, zresztą każdy z nas ma swój własny, wypracowany zestaw. Jeśli jednak chwilowo nie wiesz, co ze sobą zrobić, to może wybierzesz coś z poniższego zestawu.

  • Wyjdź na spacer. Dla każdego to raczej oczywiste. A jednak wiele osób zamiast ruszyć dupę, kisi się przed monitorem i przegląda Fejsbuczki Albo pisze blogaski… Czasami nie ma po prostu czasu, bo zlecenie samo się nie zrobi, a rzemieślnicze dłubanie nie zawsze wymaga kreatywności. Ale jeśli do wyboru masz gapienie się w ekran lub na fajne laski w parku to wybór narzuca się sam...
  • Odwiedź muzeum, galerię, wystawę, cyrk, kino, festyn, jarmark, festiwal. Też sprawa oczywista. Jeśli w Twojej miejscowości nie ma, pozostaje park, las lub ogród. Czyli spacer. I lepiej, żeby było się na co pogapić...
  • Napij się czegoś pobudzającego. Nie żebym namawiał na jakieś dopalacze, czy inny syf. Za kawą też nie każdy przepada, chociaż to podobno obowiązkowy napój każdego freelancera. Za to bardzo pozytywnie zaskoczyły mnie hortexowe Green-upy (te na guaranie).
  • Czytaj książki. Nic tak nie pobudza wyobraźni, jak konieczność jej regularnego używania. Zwłaszcza w inny sposób niż zwykle. Mogą być też szachy, ale książka lepsza. Jeśli jest naprawdę dobra, to na długie godziny przenosisz się do lepszego świata, aż się nie chce wracać. Ja ostatnio przesadzam i zastanawiam się, jak trochę ograniczyć czytanie.
  • Rower, rolki, siłownia czyli znowu ruch i wysiłek fizyczny, który daje porządnego kopa, bo dotlenisz się o wiele bardziej niż na spacerze. Warto poćwiczyć sflaczałe od siedzenia przy komputerze mięśnie. A może uda się wyrwać jakąś fajną laskę? Przynajmniej tak mówią. W razie czego zawsze się można pogapić...
  • Spotykaj się ze znajomymi, niekoniecznie z ludźmi z branży. Każda wymiana doświadczeń i poglądów jest korzystna. Polecam regularne cotygodniowe spotkania. Taka systematyczność motywuje, żeby ruszyć dupę. Nawet jeśli o tej dupie (Maryni) się gada. Chociaż chyba jednak lepiej byłoby się pogapić...
  • Wyjedź na dłuższy urlop. Jeśli prowadzisz DG, to raczej zawsze jesteś w pracy i trudno jest się wyrwać na dłużej. Ja dopiero po 4 latach byłem w stanie się przemóc, powiadomić klientów, że nie będę dostępny, bo jadę w góry. O dziwo nie robili problemów. Hardcorowcom proponuję zostawić w domu laptop, tablet a komórkę wyciszyć i wrzucić a dno plecaka.
  • Uprawiaj seks. To akurat jest dobre na wszystko no chyba, że masz dolegliwości związane z jego nadmiarem :)

A Ty masz jakiś własny, sprawdzony pomysł?

Jeśli podoba Ci się wpis,
koniecznie zalajkuj,
skomentuj i zapisz się na