Dzisiaj jest środa, 13 listopada 2019
Zadaj mi 1000 pytańAndy Design Studio Graficzne w LublinieOd blogera do millionera
Jak reklamować usługi początkującego freelancera?

Jak reklamować usługi początkującego freelancera?

wtorek, 2019-11-05205własny biznes, wpisy gościnne

Marzy Ci się praca na swoim? Chcesz pracować w domu i móc wybierać, których zleceń się podejmiesz, a których nie? Wiedz, że stworzenie takiej sytuacji na początku nie jest bardzo łatwe, ale zdecydowanie wykonalne. Po ponad 10 latach pracy jako freelancer opowiem Ci jak nim zostać i jak reklamować swoje usługi w internecie, choć nie będzie to „The ultimate guide…”.

Czy koniecznie musisz stworzyć stronę internetową ze swoją ofertą aby znaleźć klientów jako freelancer? Niekoniecznie, ale strona może Ci pomóc. Pokażę Ci, co warto na takiej stronie umieścić.

Musisz mieć co reklamować – najpierw zaproponuj dobrą ofertę

Podstawą skutecznej reklamy jest dobra oferta. Jeśli masz kiepską ofertę (na przykład wczoraj postawiłeś pierwszą stronę na Wordpressie, ale dzisiaj chcesz to robić dla innych), to zdobywanie klientów będzie trudne. Inaczej mówiąc, Twoja reklama będzie mało efektywna – niewiele osób będzie chciało z Tobą współpracować, a stawki jakie otrzymasz, będą niskie.

Dość często spotykam oferty które są po prostu słabe: ktoś wczoraj nauczył się używać Wordpressa, a dzisiaj zostaje wirtualną asystentką, która będzie ludziom aktualizować ich strony www czy dodawać produkty do sklepów.

Dodanie produktu do sklepu to w zasadzie nie jest wielka sztuka i dobrze jest umieć coś więcej niż tylko kopiuj-wklej tekst od klienta. Warto umieć odpowiednio zoptymalizować obrazy (skadrować, zmniejszyć, skompresować, wybrać odpowiedni format pliku), przygotować opis produktu pod SEO, dobrze stworzyć wersję responsywną nawet prostej podstrony. Podaję tu przykłady związane z tworzeniem i aktualizowaniem stron www, ale takie detale są w każdej pracy – najpierw je poznaj, a dopiero potem oferuj swoje usługi.

Dlatego…

Na początku pracuj „do szuflady”

Na początku poświęć znacznie więcej czasu na uczenie się umiejętności niż na reklamowanie się:

  • Jeśli chcesz być webdeveloperem, stwórz najpierw strony internetowe dla siebie, dla kolegi/koleżanki czy dla mamy. Twórz jedną niedużą stronę internetową miesięcznie, potem jedną tygodniowo.
  • Jeśli chcesz robić grafikę użytkową, przygotuj projekt ulotki dla każdej firmy, którą dziś widziałeś na mieście (oczywiście, nie musisz im tego pokazywać ;)) Twórz jeden projekt dziennie.
  • Jeśli chcesz być copywriterem piszącym felietony, napisz teksty na własnego bloga. A może załóż kilka tematycznych blogów, poruszających zagadnienia, w których chcesz się specjalizować jako freelancer? Narzuć sobie, ile tekstów masz stworzyć w tygodniu.
  • itd.

Czas poświęcony na reklamowanie słabo rozwiniętych umiejętności jest czasem straconym. Patrz na to z perspektywy na przykład półrocznej:

  • Jeśli poświęcisz miesiąc na zdobywanie umiejętności, a pięć miesięcy na reklamowanie się – efekt będzie raczej mizerny.
  • Jeśli natomiast poświęcisz pięć miesięcy na zdobywanie umiejętności, a miesiąc na reklamę - efekt będzie lepszy, bo Twoja oferta będzie lepsza. Przekonasz do siebie więcej osób.

Bilans półroczny będzie znacznie lepszy w drugim przypadku. Owszem – pierwsze pieniądze zarobisz nieco później, ale potem rozwój Twojej kariery będzie szybszy.

Oprócz zdobycia pierwszego doświadczenia i rozwijania umiejętności, dowiesz się jeszcze czegoś: czy to, co chcesz robić dla innych, naprawdę Cię interesuje.

Widzisz, freelancer to taki drobny przedsiębiorca, nawet, jeśli nie ma zarejestrowanej działalności gospodarczej. A przedsiębiorcy mają to do siebie, że nie są w stanie długo pracować nad czymś, co zupełnie ich nie interesuje. Dlatego test bezpłatnej pracy pokaże Ci, czy dane zajęcie jest dla Ciebie; czy będzie Ci się chciało w nim rozwijać nawet wtedy, gdy przez jakiś czas nie będziesz mieć zleceń. Bez niewymuszanego z zewnątrz rozwoju szybko zakończysz swoją karierę freelancera – po prostu się wypalisz i dasz sobie spokój. Nie wiem, czy istnieje freelancer, który umie sam się zmuszać do nieinteresującej go pracy przez dłuższy czas, ale szczerze w to wątpię.

Naucz się choćby nieźle jednej rzeczy…

Jeżeli dopiero uczysz się umiejętności, które zamierzasz oferować jako freelancer, naucz się nieźle (niekoniecznie świetnie) jednej, względnie niedużej umiejętności i ją oferuj – to Ci pomoże szybko zacząć. Potem poszerzaj ofertę o kolejne usługi. Lepiej oferować mniej, ale robić coś dobrze, niż oferować wszystko, ale byle jak. Z czasem i tak rozwiniesz zakres swoich usług ale zaczynając powoli sprawisz, że w świat pójdzie informacja, że jesteś „solidną firmą” godną polecenia.

…ale nie czekaj, aż będziesz coś umieć idealnie

To porada głównie perfekcjonistów, którzy wychodzą z założenia: „Jak już będę to umieć świetnie, to stworzę stronę z ofertą i będę się reklamować”. I chwała im za to, bo dzięki nim świat jest bardziej dopracowany ;). Ale w ten sposób możesz nigdy nie zacząć pracy jako freelancer – bo nigdy nie będziesz umieć czegokolwiek idealnie.

Zamiast tego, lepiej nauczyć się czegoś po prostu dobrze, a czasem nawet „tylko” nieźle i ruszać. Zleceniodawcy zwykle nie wymagają perfekcjonizmu (bo ich na niego nie stać ;)), zwykle ważniejsza jest jakość współpracy i dobry kontakt (na przykład odbieranie telefonów). Dlatego jeśli chcesz być freelancerem-perfekcjonistą, rób przede wszystkim perfekcyjną obsługę klienta.

Z czasem zdobędziesz z polecenia na tyle dużo klientów, że już żadna inna forma reklamy nie będzie Ci potrzebna. Uważam jednak, że nawet wtedy warto co jakiś czas pokazać się wśród potencjalnych klientów, bo tak naprawdę nigdy nie wiesz, kiedy stały klient odejdzie albo kiedy Ty postanowisz zakończyć współpracę.

Jak reklamować usługi freelancera (nie tylko w internecie)?

Choć chciałbym Ci podpowiedzieć kilka praktycznych pomysłów na początek, pamiętaj o tym, co pisałem wcześniej: jeśli masz słabą ofertę, Twoja reklama będzie miała niską skuteczność, więc nie dziw się, że już tydzień szukasz klientów, a oni nie zamawiają Twoich usług. Tydzień bardzo mało, zwłaszcza gdy jesteś początkujący/początkująca. Zdobywanie klientów z reguły bardzo czasochłonne.

Po tym niezbyt zachęcającym wstępie ;) przejdźmy do konkretów: jak się reklamować?

Zacznij od stworzenia dobrej strony internetowej lub innego miejsca w Sieci

Strona (lub fanpage/inny profil) wcale nie musi być bardzo skomplikowana i nie-wiadomo-jak-rozbudowana. Tu nie chodzi o Wordpressy, SEO, czy inne techniczne szczegóły. Użyj nawet kreatora stron, jeśli tak Ci będzie prościej zacząć. Na początek wystarczy, że zawrzesz pewne ważne informacje o sobie i swojej ofercie.

Jakiś czas temu szukałem podwykonawców-freelancerów do napisania dla mnie kodu pewnego serwisu. Ogłosiłem się w kilku miejscach, a odpowiedzi były… słabe. Na podstawie tego doświadczenia stworzyłem prostą listę rzeczy (poniżej), które warto trzeba uwzględnić w stronie internetowej z ofertą freelancera.

Nie jest to lista typu „musisz to zrobić, bo inaczej nici z klientów”. To tak nie działa i są osoby, które nie mają nawet strony www, a zleceń tyle, że powinny przestać spać, żeby się wyrobić.
Ale pamiętaj o tym, że na początku powinno Ci zależeć na zwiększaniu swoich szans na zdobycie klientów. Dlatego warto pokazać choćby kilka poniższych elementów:

Podaj swoje imię i nazwisko

Jak mogę zlecić komuś pracę za choćby kilkaset złotych netto, jeśli ten ktoś przedstawia się jako „kl” i nic więcej o nim nie wiem?

Umieść swoje zdjęcie

To wydaje się mniej ważne niż imię i nazwisko (chyba, że jesteś/modelem/modelką – wtedy to must have), ale uwierz mi: jeśli właściciela strony widać, to wydaje się on bardziej wiarygodny. Zdjęcia można było nie mieć na stronie 10 lat temu – teraz, jeśli go nie masz to trochę tak, jakbyś miał/a coś do ukrycia.

Umieść portfolio, choćby proste

Jeśli nie masz jeszcze realizacji dla klientów – to umieść realizacje wykonane dla siebie lub znajomych. Pokaż, że coś umiesz.

Przy okazji portfolio, wspomnę jeszcze o jednej rzeczy: są dwie „szkoły” jeśli chodzi o pokazywanie własnych realizacji:

  • postaw na ilość – czyli pokazuj wszystko, co stworzyłeś. To podejście czasem się sprawdza, bo część potencjalnych klientów nie umie ocenić jakości Twojej pracy – te osoby ocenią Twoją wiarygodność i profesjonalizm np. na podstawie tego, jak wielu ludzi wcześniej coś Ci zleciło. To tak zwany dowód społeczny. Potencjalny klient myśli: tyle osób mu/jej zleciło, więc pewnie wie co robi, a na pewno jest bardziej wiarygodny/a niż ktoś, kto ma w realizacjach dwa zlecenia.
  • postaw na jakość – jeśli chcesz mieć zlecenia „z wyższej półki” zamiast chałtury za przysłowiowe kilka złotych – publikuj tylko te realizacje, które uważasz za najlepsze. Wtedy rośnie szansa, że dostaniesz takich więcej – bo już udowodniłeś, że potrafisz wykonać takiego typu pracę.

Które rozwiązanie wybrać? Myślę, że to zależy od tego, jakich klientów chcesz przyciągnąć.

Są freelancerzy, którzy robią usługi średnio-niskiej jakości, tanie i szybko. Przyciągają klientów, dla których ważne jest to, żeby było tanio i szybko. Jakość jest dla nich mniej ważna.

Zawsze mi się wydawało, że niskie ceny to prosta droga do braku jakiejkolwiek opłacalności, ale widziałem wykonawców, którzy w ten sposób pracują już kilka lat – portfolio mają naprawdę przebogate, choć jakość nie powala. Ale klienci są zadowoleni, bo dostają dokładnie to, czego chcieli, za taką kasę, jaką wydadzą bez oburzenia ;).

Oferując tanie usługi, będziesz oburzać część freelancerów, którzy zarzucą Ci, że psujesz rynek. Moje zdanie? Gadają bzdury – nie psujesz rynku, tylko co najwyżej poszerzasz go o niższą półkę, albo tworzysz nowy rynek, dla klientów mniej wymagających. Czy tania czekolada z niższej półki psuje rynek Wedlowi? Nie, bo Wedel nie kieruje swojej oferty do tych klientów, którzy kupują tanią czekoladę.

Podsumowując, wybierz to rozwiązanie, które najbardziej odpowiada Tobie, żadne nie jest lepsze ani gorsze.

Zadbaj o ogólną estetykę strony

…zwłaszcza, jeśli chcesz mieć zlecenia w wyższej półki, a nie te od klientów mało wymagających. No bo jak mogę uznać, że freelancer przykłada się do swojej pracy (chociaż tak twierdzi), jeśli jego strona www z ofertą wygląda jakby była stworzona „na kolanie”?

Wygląd serwisu jest jak ubranie – możesz być świetnym specjalistą, ale dostaniesz mniej szans na pokazanie co umiesz, jeśli wyglądasz jak, za przeproszeniem, bezdomny. Możesz się ubrać jak niebieski ptak, ale ubierz się schludnie. To samo dotyczy oprawy graficznej: musi być estetycznie, bo to wpłynie na ilość zleceń. „Bazarowy look” (chaotyczny i nieestetyczny) nie bardzo kojarzy się z jakością.

No chyba, że chcesz oferować masowe usługi niskiej jakości, w niskiej cenie – wtedy niższa jakość Twojej strony z ofertą może być niezłym rozwiązaniem, bo będzie spójna z Twoją strategią marketingową (ogólną koncepcją na siebie) Ciebie jako freelancera. Dlaczego na przykład tanie czekolady mają taką mizerną oprawę graficzną? Czyżby producenta nie było stać na lepszego grafika? Nie! Po prostu jakość oprawy graficznej prostu informuje o jakości produktu i przyciąga odpowiednich klientów. Gdyby tania czekolada miała piękne opakowanie, to kupiliby ją bardziej wymagający klienci, a po skosztowaniu… czuliby się oszukani. Tanie produkty nie mogą mieć pięknych opakowań, bo klient poczuje się wprowadzony w błąd.

Ta sama zasada dotyczy Ciebie jako freelancera. W jakie „opakowanie” chcesz ubrać swoje materiały marketingowe dostępne w Sieci? Jakość (niska lub wysoka) tych grafik jednych klientów przyciąga, innych – zniechęca.

Pamiętaj, że nie każdy potencjalny klient umie ocenić Twoje umiejętności na podstawie merytorycznych przesłanek. Ci, którzy tego nie potrafią, ocenią Cię właśnie na podstawie takich, jak to powiedzieć?, właściwości drugorzędnych jak oprawa graficzna.

Gdy strona internetowa lub inny fanpage już stworzone, czas na zdobywanie pierwszych zleceń.

Krok pierwszy: zaoferuj swoje usługi znajomym

Wielu freelancerów (w tym ja i Andrzej, o ile mi wiadomo) zaczynało pracę jako wolny strzelec od zleceń realizowanych dla znajomych.

Czasami jest to bardzo dobry sposób, żeby zacząć, ale nie zawsze zadziała – wszystko zależy od tego, czym zajmują się Twoi znajomi.

Moja koleżanka zakładając swoją mikro agencję marketingową napisała do WSZYSTKICH swoich znajomych na Facebooku z informacją o tym, że zakłada firmę i czym się będzie zajmować. Podała też adres strony www, na której mogli oni zobaczyć kilka pierwszych realizacji i ocenić jakość jej usług.

Zauważ, że ona nie wysłała zaproszenia do polubienia fanpage’a (które większość z nas ignoruje) – ona napisała do każdego wiadomość! Wiadomość nie tak łatwo zignorować, a gdy już ją otworzysz, z ciekawości klikniesz w link do strony www. Tak też zrobiły osoby, do których napisała – i pierwsze zlecenia pojawiły się od razu.

Gdy większość początkujących przedsiębiorców wysyła zaproszenia do polubienia fanpage’a – Ty wyślij do wszystkich wiadomość. Zwykle nie wiemy, czym zajmują się wszyscy facebookowi znajomi – dlatego możesz się zdziwić, jak wiele osób będzie chciało z Tobą pracować i jak skuteczna jest to forma reklamy.

Może się też okazać, że takie działanie nie przyniesie zupełnie żadnych współprac. To nic – tak też bywa, ale skoro możesz spróbować tej zupełnie bezpłatnej formy reklamy – to dlaczego nie spróbować? Pamiętasz? Jesteś teraz drobnym przedsiębiorcą – próbuj różnych rzeczy i sprawdzaj, co działa.

Reklamuj się w grupach na Facebooku

Ta forma reklamy działa raz lepiej, raz gorzej, ale warto jej spróbować, bo jest zupełnie bezpłatna. Paulina, współwłaścicielka naszej marki, spędziła kiedyś tydzień na udzielaniu się na grupach facebookowych związanych z tym, czym się zajmujemy.

Zdobyła dla nas trzy zlecenia od trzech osób. Z dwiema z nich pracujemy do dzisiaj, czyli od około trzech lat. Tydzień „reklamowej pracy” na bezpłatnych grupach facebookowych zarabia dla nas pieniądze do dziś.

Grupa dla branży vs grupa dla potencjalnych klientów

Tu jeszcze mała uwaga. Są dwa rodzaje grup, które mogą Cię interesować jako miejsce do reklamowania się:

  • Grupy dla osób takich jak Ty, czyli pracujących w danej branży. Na przykład w niszy tworzenia stron internetowych mogą to być grupy dotyczące Wordpressa albo SEO/pozycjonowania w Google. Takie grupy przyciągają specjalistów, którzy często mogą zostać Twoimi zleceniodawcami (jeśli rozważasz bycie podwykonawcą), ale także – przyciągają osoby, które może specjalistami w danym temacie nie są, ale są nim zainteresowane. W grupach Wordpressowych (żeby pociągnąć dalej ten przykład) są osoby, które samodzielnie stworzyły swoją stronę internetową, ale czasami potrzebują pomocy kogoś bardziej doświadczonego. To mogą być Twoi pierwsi klienci – jeśli akurat chcesz budować strony www.
  • Grupy tematycznie „kompatybilne” z Twoją specjalizacją, w których możesz znaleźć klientów. Jeśli np. Twoim potencjalnym klientem jest przedsiębiorca – to szukaj grup, w których znajdziesz przedsiębiorców. Dla kogoś, kto tworzy strony www takimi grupami mogą być te, które poruszają tematy związane z zakładaniem działalności gospodarczej, reklamą w internecie, księgowością, a może także – rozwojem osobistym.

Jak działać na grupach, aby zdobywać klientów?

U nas sprawdzały się dwa podejścia:

  • Krótkoterminowe – czyli reklamowanie się pod specjalnym postem, który na większości grup publikowany jest konkretnego dnia tygodnia. Paulina miała na swojej tablicy korkowej kartkę z informacją, w której grupie który dzień jest tym „reklamowym” – i tego dnia oferowała nasze usługi.
  • Długoterminowe – czyli ogólne udzielanie się w grupie. Z czasem inni członkowie grupy zaczną Cię kojarzyć (do Pauliny czasem ktoś pisze: kojarzę Cię z grupy XYZ, potrzebuję kogoś takiego jak Ty). Dlatego warto do codziennych obowiązków włączyć zerkanie na różne grupy i udzielanie się na nich (skoro i tak już marnujesz czas na Fejsie… ;)). Efekt przychodzi po czasie i może nie być spektakularny, ale jaka to przyjemna niespodzianka, gdy ktoś sam się do Ciebie zgłosi! :)

Reklamuj się wśród firm, które już mają klientów

Wiele firm umieszcza na swoich stronach dział „Praca”. Nie zawsze szukają w nim pracowników etatowych, często potrzebują właśnie freelancera, który pomoże im obsługiwać zlecenia od klientów, gdy mają ich nadmiar.

Wyguglaj swoją branżę. Szukaj zarówno w wynikach ogólnopolskich, jak i lokalnych, na przykład we wszystkich dużych miastach w Polsce. Gdy ja tak zrobiłem kilka lat temu, wysłałem w dwa czy trzy dni kilkadziesiąt zgłoszeń. Z kilkoma firmami zacząłem wstępną współpracę.

Pamiętaj o tym, że firmy, które już mają klientów, szukają osób z dwiema cechami:

  • Przynajmniej dobrym poziomem umiejętności – nie musisz być geniuszem, często (zwykle?) wystarczy, że robisz coś tylko i aż dobrze, a czasem wystarczy też „nieźle”.
  • Terminowością – żeby firma nie musiała za Ciebie świecić oczami przed swoimi klientami za zawalone terminy.

Jeśli masz te dwie cechy – to już bardzo dużo.

Nie nastawiaj się od razu na duże zlecenia. Firma musi Cię najpierw sprawdzić i trochę zaufać, dlatego na początku raczej nie dostaniesz dużych zleceń. Ale jeśli sprawdzisz się w tych mniejszych – wtedy przyjdzie czas na większe.

Portale z ogłoszeniami typu Oferia

Tego typu serwisy nie są najlepszymi miejscami na zdobywanie dobrze płatnych zleceń. Duża konkurencja, wielu klientów z (bardzo) niskim budżetem i często konieczność przesiadywania tam non stop, bo inaczej ktoś inny „zwinie” Ci zlecenie sprzed nosa.

Ale na początku możesz od tego zacząć. A jeśli obrałeś strategię „taniego wykonawcy”, to bywaj tam stale. Zobaczysz, czego potrzebują klienci, jaką masz konkurencję, jak na jej tle wypadasz i… jak trudno jest znaleźć klienta. To sprawi, że będziesz się bardziej przykładać do swojej pracy, żeby klienci byli zadowoleni i nie odchodzili. ;)

Nie dołuj się za bardzo, jeśli nie uda Ci się w takich serwisach zdobyć wielu zleceń. Ja też tam wielu zleceń nie zdobyłem, ale poradziłem sobie inaczej. Każdy znajdzie najodpowiedniejszą formę reklamy dla siebie.

Dla ambitnych: załóż bloga

Blog to narzędzie reklamowe, które pokazuje swoje możliwości po czasie. Najpierw musisz włożyć sporo pracy w jego rozwinięcie, ale gdy już to się stanie, możesz spodziewać się profitów:

  • Większy ruch z wyszukiwarki Google (która lubi rozbudowane treści i chętnie wyświetla je wyżej).
  • Możliwość wytłumaczenia potencjalnym klientom spraw związanych z Twoją branżą (edukowanie ich, a w ten sposób także przekonywanie do siebie).
  • Wspaniała szkoła wytrwałości ;)
  • I wielu innych.

Ja miałem cztery swoje blogi, wszystkie w jakiś sposób związane z marketingiem internetowym (teraz, od niedawna, mamy z Pauliną czwarty). Po napisaniu pewnie ponad stu kilkudziesięciu wpisów (co nie jest dużą liczbą, zwłaszcza jak na cztery blogi) i innych form treści mogę śmiało powiedzieć, że blogowanie świetnie wspomaga rozwój kariery i samego blogującego. :)

Daj sobie czas na rozwinięcie działalności

Nie od razu Rzym zbudowano i nie od razu freelancer może rzucić etat (choć wielu, jak ja i Andrzej, robi to błyskawicznie, a potem się boi, że nie zarobi na życie ;)). Daj sobie czas na znalezienie klientów, nauczenie się ich obsługi i jeszcze kilku innych rzeczy, o których inni piszą jeszcze dłuższe artykuły niż ten.

Ja wiem, że poprzednie zdanie nie brzmi zachęcająco („Jak to, to nie wystarczy po prostu umieć coś robić żeby zarabiać jako freelancer?”), ale lepiej nastaw się na uczenie nowych umiejętności niż na to, że wszystko będzie proste. W ten sposób znacznie zwiększysz swoje szanse na faktyczne zarabianie pieniędzy „na swoim”. Pamiętaj, że freelancer to szef i pracownik w jednym – więc musi poznać choć po trochu kompetencje różnych osób.

Życzę powodzenia!

Michał KrawczykowskiMichał Krawczykowski, freelancer-webdeveloper, który oprócz pisania kodu lubi uczyć (siebie i innych) jak reklamować małą firmę w internecie. Współwłaściciel marki stronyireszta.pl.

Jeśli podoba Ci się wpis,
koniecznie zalajkuj,
skomentuj i zapisz się na