Dzisiaj jest poniedziałek, 01 czerwca 2020
Od blogera do millioneraSklep z koszulkamiDLACZEGO logo musi być wektorowe?
JAK odnieść sukces

JAK odnieść sukces

poniedziałek, 2020-03-16293własny biznes, blogowanie, tutoriale

Celem większości z nas jest odniesienie w życiu sukcesu. Zazwyczaj jest to finansowy, ale może być też osobisty czy społeczny. Dla każdego sukces oznacza coś innego. Jeden chce mieć pełniutkie konto w banku, inny zwiedzić cały świat, ktoś jeszcze pławić się w blasku sławy, w końcu ktoś założyć szczęśliwą rodzinę.

Sukces pochodzi z Adobe Stock

Sukces to stan przejściowy

Z doświadczenia wiem, że sukces nie jest czymś trwałym i stabilnym. Rodzinę już miałem, finansowo też bywało lepiej (chociaż o miliony na koncie jeszcze się nie otarłem). Byłem zbyt pewny stabilności mojego życia i pewnego dnia wszystko się rozsypało i zaczynam od początku. Na sławie specjalnie mi nie zależy, chociaż często okazuje się, że jestem bardziej znany, niż mi się wydawało.

Póki co zaczynam od kasy, bo żyjemy w takim świecie, że osobistą satysfakcją i podróżami rachunków nie opłacę. Nie znaczy to, że poprzeczkę stawiam nisko. Ambicje mam duże, ale na wszystko trzeba czasu oraz ciężkiej i konsekwentnej pracy.

Jest kilka uniwersalnych zasad, które warto wdrożyć do swojego życia. Nawet jeśli już je znasz, zapraszam do lektury. Możliwe, że rzuci to nowe światło na Twoją dotychczasową wiedzę.

Nie oglądaj się na innych

Po prostu rób swoje. To Twoje życie a nie innych. Ludzie z wielu powodów będą podcinać Ci skrzydła. Najczęściej ze zwykłej zazdrości ale też instynktownej niechęci do osób wyróżniających się. Niestety w wielu społeczeństwach przyjęło się równać do najniższego. Doświadczyłem tego na własnej skórze.

Każdy też ma swój własny punkt widzenia, który uważa za najlepszy i jedynie słuszny i nie widzi tego co Ty. To co dla Ciebie jest logiczne i oczywiste, dla innych będzie się wydawać głupie, o czym nie omieszkają się wspomnieć. Ale niech to będzie ich problem, nie Twój.

Na dobrą sprawę dotyczy to nie tylko pracy i kasy. Byłem w wielu dziwnych sytuacjach (na razie nie mogę o nich pisać), w których każdy mi dawał dobre rady. Na krótką metę mieli rację, bo przez to, że ich nie słuchałem, tylko pogarszałem swoją sytuację. Ale koniec końców wyszedłem na swoje właśnie dzięki temu, że posłuchałem intuicji.

Pracuj ciężko

Nawet jeśli nie pracujesz na własny rachunek, to Twoja praca nie powinna kończyć się o szesnastej. Ktoś kiedyś powiedział, że prawdziwa praca zaczyna się właśnie po godzinach. Sukces sam się nie zrobi. I nie chodzi o fizyczne zasuwanie, tylko pracę koncepcyjną, planowanie, projektowanie, wymyślanie, kreowanie. Ale uważaj, żeby nie przesadzić. Każde narzędzie (zwłaszcza mózg) potrzebuje odpoczynku, konserwacji inaczej odmówi posługi. A wiesz, gdzie lądują ludzie, którym to się przydarzyło?

Nie bój się pomyłek

Pomyłki i błędy są integralną częścią sukcesu. To nie jest tak, że wybierasz dobrą albo złą drogę i albo odnosisz sukces albo porażkę. W rzeczywistości będziesz szedł od porażki do porażki, a sukces jest gdzieś tam dalej.

Nikt nigdy niczego nie osiągnął za pierwszym podejściem. Jeśli ktoś twierdzi, że jest inaczej, to albo jest kłamcą, albo bolesny upadek jest jeszcze przed nim. Wszystkie największe wynalazki nie są dziełem przypadku tylko wielu prób, a przede wszystkim błędów. Po każdej nieudanej próbie jesteś o krok bliżej celu. Wiesz, ile razy Edison podchodził do swojego życiowego dzieła? Nie bój się więc ryzyka, bezpieczne i defensywne rozwiązania nie przybliżą Cię do sukcesu.

Tu ponownie nawiążę do mojej sytuacji. W drodze do tego, co chciałem osiągnąć, wiele razy popełniałem błędy, podejmowałem złe decyzje, kilka razy byłem na granicy depresji. W sumie trudno powiedzieć, czy gdybym nie popełniał błędów wyszedłbym na tym lepiej. Może tak, może nie. Na pewno nie nabrałbym takiego doświadczenia. Poza tym, jak to się mówi: przez trudy do gwiazd.

Zwycięzca

Zwycięzca pochodzi z Adobe Stock

Nie trać czasu na głupoty, ale dbaj o umiejętny wypoczynek

Ile godzin dziennie spędzasz przed telewizorem, grą komputerową, JoeMonsterem, Facebookiem (rozrywkowo a nie zawodowo), czy oglądając śmieszne filmiki z kotami? Ile korzyści Ci to dało? Pamiętaj, że każda bezproduktywna godzina to godzina w plecy w drodze do sukcesu. Jeśli potrzebujesz odpoczynku i rozrywki to już lepiej pójdź do kina, na spacer, przeczytaj książkę albo wyjedź gdzieś, żeby się całkiem zresetować. Najlepiej tam, gdzie nie ma internetu. Ale potem wróć i działaj.

Nie zniechęcaj się

Wiele osób oczekuje szybkich efektów i rezygnuje, kiedy się nie pojawiają. Czasami na początku drogi, czasami w połowie, często będąc już o krok od sukcesu. A ten przecież nigdy nie przychodzi szybko. Czasami jest to kilka miesięcy (jeśli już masz doświadczenie), czasami kilka lat.

Never stop trying

Nie wiem, skąd jest ta grafika, można ją znaleźć na wielu stronach w internecie. Jeśli ktoś zna autora, to proszę o info.

Ja swój blog prowadzę od 2009 roku i wciąż nie mam takich efektów, jakich bym oczekiwał. Wielu moich znajomych zostaje pełnoetatowymi blogerami już po kilku latach. Inni nie zostają nimi nigdy. Może to kwestia podświadomości? Może to po prostu nie jest moim prawdziwym celem, tylko nie zdaję sobie z tego sprawy?

Wielokrotnie miałem okresy zniechęcenia, chciałem dać sobie spokój i kilka razy nawet dałem. Zawsze jednak wracałem z nową energią i pomysłami. Nie wiem, czy jestem w połowie drogi czy prawie u celu. A może nigdy nie będę? Inna sprawa, że blogowanie daje mi wiele innych korzyści, nie tylko stricte materialne.

Nie rozdrabniaj się, dbaj o jakość a nie ilość

Tak, przyznaję się bez bicia, że to porada akurat do mnie, bo jak chyba wiecie, robię całą masę różnych rzeczy. Nic na to nie poradzę, że tak wiele tematów mnie kręci.

Co z tego mam? Wszystkiego po trochu i w zasadzie nic konkretnego. Zrobiłem sobie listę projektów, na które chcę przeznaczać energię i które sobie całkiem odpuszczam. Wybór był trudny, ale w końcu zostawiłem sobie blog, który wymaga większego zaangażowania i Instagram, który na szczęście nie jest zbyt czasochłonny. Reszta poszła do śmieci, chociaż nie bez żalu. Naprawdę lubiłem te wszystkie projekty. A potem doszedł drugi blog Fotocyk, robienie animacji, próbuję też napisać książkę, chociaż idzie mi to jak krew z nosa.

Ale lepiej skupić się na jednym czy dwóch projektach i porządnie je rozwijać we wszystkich aspektach niż robić wszystko po trochu. Mam nadzieję, że Ty tak potrafisz, mi niestety nie wychodzi.

Zaufaj instynktowi i uwierz w siebie

Intuicji do dziś porządnie nie zbadano, ale jest wiele dowodów na jej siłę. Warto słuchać wewnętrznego głosu, bo bardzo często ma rację. Ja byłbym dziś daleko dalej, gdybym kilka razy więcej go posłuchał. Szkoda, że nigdy nie mówi wprost i trzeba dobrze znać siebie i sygnały, jakie wysyła intuicja. Często dopiero po fakcie doznajemy olśnienia, że przecież coś tak przeczuwaliśmy.

Za to w jednej bardzo ważnej kwestii zaufałem właśnie intuicji zamiast logicznej i chłodnej analizy. 11 lat temu założyłem Działalność Gospodarczą, chociaż miałem dokładnie ZERO SZANS na powodzenie (nie mówiąc już o spektakularnym sukcesie). Było ciężko, czasami nawet bardzo, ale w końcu zbudowałem markę, mam klientów i działam. Zaufałem jednak sobie i instynktowi i nie żałuję. Także w bardziej osobistych sprawach wygrałem właśnie dlatego, że posłuchałem siebie a nie innych.

Koniecznie przeczytaj:
Nigdy się nie poddawaj
Nie bój się popełniania błędów
Zaufaj sobie do cholery
Jak prawidłowo wyznaczać cele
15 rzeczy, które pomogą Ci stać się bogatym
Nie rób tego samego co inni
Dlaczego jesteś głupi, chory i biedny?
24 powody, dlaczego jesteś przegrany

Podsumowując

Olej maruderów i hejterów, skup się na tym co robisz i rób to dobrze, pracuj ciężko, nie bój się pomyłek i nie zniechęcaj się brakiem efektów. To wszystko wkrótce zaowocuje.

A Ty jakie znasz sposoby na osiągnięcie sukcesu? Wszyscy chętnie poczytamy ;)

Jeśli podoba Ci się wpis,
koniecznie zalajkuj,
skomentuj i zapisz się na