Dzisiaj jest sobota, 16 października 2021
Ustawienia renderowania w BlenderzeAndigoAndy Design Studio Graficzne w Lublinie
Jak reklamować usługi początkującego freelancera?

Jak reklamować usługi początkującego freelancera?

wtorek, 2019-11-051078Biznes, Tutoriale, Wpisy gościnne

Marzy Ci się praca na swoim? Chcesz pracować w domu i móc wybierać, których zleceń się podejmiesz, a których nie? Wiedz, że stworzenie takiej sytuacji na początku nie jest bardzo łatwe, ale zdecydowanie wykonalne. Po ponad 10 latach pracy jako freelancer opowiem Ci jak nim zostać i jak reklamować swoje usługi w internecie, choć nie będzie to „The ultimate guide…”.

Ten wpis ma więcej niż jedną stronę:
« 123

Zadbaj o ogólną estetykę strony

…zwłaszcza, jeśli chcesz mieć zlecenia w wyższej półki, a nie te od klientów mało wymagających. No bo jak mogę uznać, że freelancer przykłada się do swojej pracy (chociaż tak twierdzi), jeśli jego strona www z ofertą wygląda jakby była stworzona „na kolanie”?

Wygląd serwisu jest jak ubranie – możesz być świetnym specjalistą, ale dostaniesz mniej szans na pokazanie co umiesz, jeśli wyglądasz jak, za przeproszeniem, bezdomny. Możesz się ubrać jak niebieski ptak, ale ubierz się schludnie. To samo dotyczy oprawy graficznej: musi być estetycznie, bo to wpłynie na ilość zleceń. „Bazarowy look” (chaotyczny i nieestetyczny) nie bardzo kojarzy się z jakością.

No chyba, że chcesz oferować masowe usługi niskiej jakości, w niskiej cenie – wtedy niższa jakość Twojej strony z ofertą może być niezłym rozwiązaniem, bo będzie spójna z Twoją strategią marketingową (ogólną koncepcją na siebie) Ciebie jako freelancera. Dlaczego na przykład tanie czekolady mają taką mizerną oprawę graficzną? Czyżby producenta nie było stać na lepszego grafika? Nie! Po prostu jakość oprawy graficznej prostu informuje o jakości produktu i przyciąga odpowiednich klientów. Gdyby tania czekolada miała piękne opakowanie, to kupiliby ją bardziej wymagający klienci, a po skosztowaniu… czuliby się oszukani. Tanie produkty nie mogą mieć pięknych opakowań, bo klient poczuje się wprowadzony w błąd.

Ta sama zasada dotyczy Ciebie jako freelancera. W jakie „opakowanie” chcesz ubrać swoje materiały marketingowe dostępne w Sieci? Jakość (niska lub wysoka) tych grafik jednych klientów przyciąga, innych – zniechęca.

Pamiętaj, że nie każdy potencjalny klient umie ocenić Twoje umiejętności na podstawie merytorycznych przesłanek. Ci, którzy tego nie potrafią, ocenią Cię właśnie na podstawie takich, jak to powiedzieć?, właściwości drugorzędnych jak oprawa graficzna.

Gdy strona internetowa lub inny fanpage już stworzone, czas na zdobywanie pierwszych zleceń.

Krok pierwszy: zaoferuj swoje usługi znajomym

Wielu freelancerów (w tym ja i Andrzej, o ile mi wiadomo) zaczynało pracę jako wolny strzelec od zleceń realizowanych dla znajomych.

Czasami jest to bardzo dobry sposób, żeby zacząć, ale nie zawsze zadziała – wszystko zależy od tego, czym zajmują się Twoi znajomi.

Moja koleżanka zakładając swoją mikro agencję marketingową napisała do WSZYSTKICH swoich znajomych na Facebooku z informacją o tym, że zakłada firmę i czym się będzie zajmować. Podała też adres strony www, na której mogli oni zobaczyć kilka pierwszych realizacji i ocenić jakość jej usług.

Zauważ, że ona nie wysłała zaproszenia do polubienia fanpage’a (które większość z nas ignoruje) – ona napisała do każdego wiadomość! Wiadomość nie tak łatwo zignorować, a gdy już ją otworzysz, z ciekawości klikniesz w link do strony www. Tak też zrobiły osoby, do których napisała – i pierwsze zlecenia pojawiły się od razu.

Gdy większość początkujących przedsiębiorców wysyła zaproszenia do polubienia fanpage’a – Ty wyślij do wszystkich wiadomość. Zwykle nie wiemy, czym zajmują się wszyscy facebookowi znajomi – dlatego możesz się zdziwić, jak wiele osób będzie chciało z Tobą pracować i jak skuteczna jest to forma reklamy.

Może się też okazać, że takie działanie nie przyniesie zupełnie żadnych współprac. To nic – tak też bywa, ale skoro możesz spróbować tej zupełnie bezpłatnej formy reklamy – to dlaczego nie spróbować? Pamiętasz? Jesteś teraz drobnym przedsiębiorcą – próbuj różnych rzeczy i sprawdzaj, co działa.

Reklamuj się w grupach na Facebooku

Ta forma reklamy działa raz lepiej, raz gorzej, ale warto jej spróbować, bo jest zupełnie bezpłatna. Paulina, współwłaścicielka naszej marki, spędziła kiedyś tydzień na udzielaniu się na grupach facebookowych związanych z tym, czym się zajmujemy.

Zdobyła dla nas trzy zlecenia od trzech osób. Z dwiema z nich pracujemy do dzisiaj, czyli od około trzech lat. Tydzień „reklamowej pracy” na bezpłatnych grupach facebookowych zarabia dla nas pieniądze do dziś.

Grupa dla branży vs grupa dla potencjalnych klientów

Tu jeszcze mała uwaga. Są dwa rodzaje grup, które mogą Cię interesować jako miejsce do reklamowania się:

  • Grupy dla osób takich jak Ty, czyli pracujących w danej branży. Na przykład w niszy tworzenia stron internetowych mogą to być grupy dotyczące Wordpressa albo SEO/pozycjonowania w Google. Takie grupy przyciągają specjalistów, którzy często mogą zostać Twoimi zleceniodawcami (jeśli rozważasz bycie podwykonawcą), ale także – przyciągają osoby, które może specjalistami w danym temacie nie są, ale są nim zainteresowane. W grupach Wordpressowych (żeby pociągnąć dalej ten przykład) są osoby, które samodzielnie stworzyły swoją stronę internetową, ale czasami potrzebują pomocy kogoś bardziej doświadczonego. To mogą być Twoi pierwsi klienci – jeśli akurat chcesz budować strony www.
  • Grupy tematycznie „kompatybilne” z Twoją specjalizacją, w których możesz znaleźć klientów. Jeśli np. Twoim potencjalnym klientem jest przedsiębiorca – to szukaj grup, w których znajdziesz przedsiębiorców. Dla kogoś, kto tworzy strony www takimi grupami mogą być te, które poruszają tematy związane z zakładaniem działalności gospodarczej, reklamą w internecie, księgowością, a może także – rozwojem osobistym.

Jak działać na grupach, aby zdobywać klientów?

U nas sprawdzały się dwa podejścia:

  • Krótkoterminowe – czyli reklamowanie się pod specjalnym postem, który na większości grup publikowany jest konkretnego dnia tygodnia. Paulina miała na swojej tablicy korkowej kartkę z informacją, w której grupie który dzień jest tym „reklamowym” – i tego dnia oferowała nasze usługi.
  • Długoterminowe – czyli ogólne udzielanie się w grupie. Z czasem inni członkowie grupy zaczną Cię kojarzyć (do Pauliny czasem ktoś pisze: kojarzę Cię z grupy XYZ, potrzebuję kogoś takiego jak Ty). Dlatego warto do codziennych obowiązków włączyć zerkanie na różne grupy i udzielanie się na nich (skoro i tak już marnujesz czas na Fejsie… ;)). Efekt przychodzi po czasie i może nie być spektakularny, ale jaka to przyjemna niespodzianka, gdy ktoś sam się do Ciebie zgłosi! :)

Reklamuj się wśród firm, które już mają klientów

Wiele firm umieszcza na swoich stronach dział „Praca”. Nie zawsze szukają w nim pracowników etatowych, często potrzebują właśnie freelancera, który pomoże im obsługiwać zlecenia od klientów, gdy mają ich nadmiar.

Wyguglaj swoją branżę. Szukaj zarówno w wynikach ogólnopolskich, jak i lokalnych, na przykład we wszystkich dużych miastach w Polsce. Gdy ja tak zrobiłem kilka lat temu, wysłałem w dwa czy trzy dni kilkadziesiąt zgłoszeń. Z kilkoma firmami zacząłem wstępną współpracę.

Pamiętaj o tym, że firmy, które już mają klientów, szukają osób z dwiema cechami:

  • Przynajmniej dobrym poziomem umiejętności – nie musisz być geniuszem, często (zwykle?) wystarczy, że robisz coś tylko i aż dobrze, a czasem wystarczy też „nieźle”.
  • Terminowością – żeby firma nie musiała za Ciebie świecić oczami przed swoimi klientami za zawalone terminy.

Jeśli masz te dwie cechy – to już bardzo dużo.

Nie nastawiaj się od razu na duże zlecenia. Firma musi Cię najpierw sprawdzić i trochę zaufać, dlatego na początku raczej nie dostaniesz dużych zleceń. Ale jeśli sprawdzisz się w tych mniejszych – wtedy przyjdzie czas na większe.

Portale z ogłoszeniami typu Oferia

Tego typu serwisy nie są najlepszymi miejscami na zdobywanie dobrze płatnych zleceń. Duża konkurencja, wielu klientów z (bardzo) niskim budżetem i często konieczność przesiadywania tam non stop, bo inaczej ktoś inny „zwinie” Ci zlecenie sprzed nosa.

Ale na początku możesz od tego zacząć. A jeśli obrałeś strategię „taniego wykonawcy”, to bywaj tam stale. Zobaczysz, czego potrzebują klienci, jaką masz konkurencję, jak na jej tle wypadasz i… jak trudno jest znaleźć klienta. To sprawi, że będziesz się bardziej przykładać do swojej pracy, żeby klienci byli zadowoleni i nie odchodzili. ;)

Nie dołuj się za bardzo, jeśli nie uda Ci się w takich serwisach zdobyć wielu zleceń. Ja też tam wielu zleceń nie zdobyłem, ale poradziłem sobie inaczej. Każdy znajdzie najodpowiedniejszą formę reklamy dla siebie.

Dla ambitnych: załóż bloga

Blog to narzędzie reklamowe, które pokazuje swoje możliwości po czasie. Najpierw musisz włożyć sporo pracy w jego rozwinięcie, ale gdy już to się stanie, możesz spodziewać się profitów:

  • Większy ruch z wyszukiwarki Google (która lubi rozbudowane treści i chętnie wyświetla je wyżej).
  • Możliwość wytłumaczenia potencjalnym klientom spraw związanych z Twoją branżą (edukowanie ich, a w ten sposób także przekonywanie do siebie).
  • Wspaniała szkoła wytrwałości ;)
  • I wielu innych.

Ja miałem cztery swoje blogi, wszystkie w jakiś sposób związane z marketingiem internetowym (teraz, od niedawna, mamy z Pauliną czwarty). Po napisaniu pewnie ponad stu kilkudziesięciu wpisów (co nie jest dużą liczbą, zwłaszcza jak na cztery blogi) i innych form treści mogę śmiało powiedzieć, że blogowanie świetnie wspomaga rozwój kariery i samego blogującego. :)

Daj sobie czas na rozwinięcie działalności

Nie od razu Rzym zbudowano i nie od razu freelancer może rzucić etat (choć wielu, jak ja i Andrzej, robi to błyskawicznie, a potem się boi, że nie zarobi na życie ;)). Daj sobie czas na znalezienie klientów, nauczenie się ich obsługi i jeszcze kilku innych rzeczy, o których inni piszą jeszcze dłuższe artykuły niż ten.

Ja wiem, że poprzednie zdanie nie brzmi zachęcająco („Jak to, to nie wystarczy po prostu umieć coś robić żeby zarabiać jako freelancer?”), ale lepiej nastaw się na uczenie nowych umiejętności niż na to, że wszystko będzie proste. W ten sposób znacznie zwiększysz swoje szanse na faktyczne zarabianie pieniędzy „na swoim”. Pamiętaj, że freelancer to szef i pracownik w jednym – więc musi poznać choć po trochu kompetencje różnych osób.

Życzę powodzenia!

Michał KrawczykowskiMichał Krawczykowski, freelancer-webdeveloper, który oprócz pisania kodu lubi uczyć (siebie i innych) jak reklamować małą firmę w internecie. Współwłaściciel marki strony & reszta.

Ten wpis ma więcej niż jedną stronę:
« 123
Jeśli podoba Ci się wpis,
koniecznie zalajkuj,
skomentuj i zapisz się na