Ile czasu pracujesz?

Ile czasu pracujesz?

niedziela, 2026-07-05123Biznes

Dawno dawno temu, ale jeszcze w naszej galaktyce, zapragnąłem być freelancerem, chociaż jeszcze nawet nie znałem tego słowa i nie wiem, czy w ogóle funkcjonowało w Polsce. Wolnym zawodem zajmowali się głównie pisarze i dziennikarze, ale wierzyłem, że będzie to praca lekka i fascynująca, a złotóweczki będą się lały strumieniami.

Grafikę nagłówkową narysowało AI

Od tamtego czasu minęło ponad 30 lat i rzeczywistość zweryfikowała moje fantazje. Pracuję znacznie więcej niż myślałem, a dla odmiany zarabiam nieco mniej niż myślałem. Mam za to wielką satysfakcję z mojej pracy, jakiej nigdy nie miałem na etacie, chociaż w sumie robię to samo. A przede wszystkim rozwijam siebie i markę.

Może Cię zainteresuje także wpis: Załóż firmę w Irlandii #1

Nie ma lekko

Nie jest tak, że cały tydzień mogę się opierdalać, postukać w klawisze raz na kilka dni i zadowolony wystawić fakturę. Chociaż tak naprawdę zależy to od oczekiwań, potencjalnych klientów i oszczędności, bo często bywa tak, że przez jeden miesiąc zasuwam 12 godzin dziennie, a przez drugi wydłubuję paprochy z ucha.

Teoretycznie mam możliwość zrobienia sobie wolnego, kiedy tylko zechcę (np. w środku tygodnia), ale w praktyce bywa różnie, bo jeśli jest robota, to trzeba ją wykonać, bo z tego są pieniążki. Z drugiej strony, jeśli nie ma ciśnienia, mogę sobie wyskoczyć na rower i nad wodą rozważyć to i owo. Z drugiej strony „to i owo” jest zazwyczaj związane z pracą albo własnym, rozwojowym projektem.

Mając własny biznes nie wychodzi się z biura o 16 mając wszystko w dupie, tylko jest się w niej cały czas. Jeśli nie ciałem, to na pewno duchem. O pracy myśli się cały czas, planuje, nawiązuje kontakty itp. Ale tego akurat byłem świadomy od samego początku i świadomie się tego podjąłem. Jeśli tego nie robisz, to znaczy, że własny biznes nie jest dla Ciebie.

Ile czasu pracujesz

Tę grafikę też narysowało AI

Ile godzin dziennie pracujesz?

Jak wspomniałem, właściciel firmy (a także freelancer) w pracy jest cały czas. Kreatywność nie ma etatu, genialny pomysł nie zapowiada swojego nadejścia i praktycznie może wpaść do głowy o dowolnej porze, także w nocy, kiedy wypite wieczorem piwo goni do toalety (warto więc zawsze mieć przy sobie coś do zanotowania szybkiej myśli). U mnie przy łóżku zawsze leży notatnik.

Z drugiej strony siedzenie przy komputerze też TRZEBA jakoś ograniczać. Bo o ile warto być dyspozycyjnym, żeby szybko zareagować na wiadomość od klienta, to już ślęczenie przy biurku, kiedy nie ma konkretnej roboty, mija się z celem. A na pewno odbija na zdrowiu. Spacer, rower, siłownia, czy nawet kawa gdzieś w innym miejscu, niż siedzisz codziennie, są bardzo wskazane.

Oczywiście przez pierwsze lata nie ma co myśleć o takiej swobodzie. Zlecenia dopiero się pojawiają, często trzeba o nie walczyć, bierze się prawie wszystko co wpada w ręce, żeby tylko mieć na opłacenie ZUS-u i innych podatków. Ale potem jest już tylko lepiej. Są stali klienci, nowi przychodzą głównie z polecenia, można już sobie pozwolić na nieco więcej. No chyba, że wraca się w tryby pracy po dłuższym leniuchowaniu i trzeba zaczynać od początku, żeby się wdrożyć, bo do dobrego szybko się przyzwyczajamy.

Ile czasu pracujesz

Tę grafikę też narysowało AI

Jak ograniczyć pracę?

Przede wszystkim skutecznie. Samo mówienie, że „jutro popracuję krócej” niewiele daje i piszę to z własnego doświadczenia. W praktyce trzeba po prostu to robić. Oto kilka sposobów, które mogą Ci w tym pomóc:

  • Nie pracuj więcej niż 10 godzin dziennie. Ktoś powie, że to i tak za dużo, ale zwyczajowe 8 godzin dotyczy etatu, a nie własnego biznesu. No i dotyczy to stricte pracy przy kompie, bo jak wspomniałem, w pracy jest się od obudzenia do zaśnięcia. Ale po tych 8-10 godzinach człowiek jest dużo mniej produktywny i prostą czynność robi w godzinę zamiast 15 minut, a to bez sensu.
  • Rób dużo przerw. Jeśli nie ma zlecenia, to nie klikaj co chwilę w przycisk „odbierz pocztę” i nie siedź na fejsbuczku.
  • Rób wolne weekendy (wiem, nie zawsze to możliwe). Zajmij się własnymi projektami jeśli chcesz, ale lepiej wykorzystaj ten czas fizycznie. Siłownia, rower, grill, wyjazd ze znajomymi. Klienci też w tym czasie odpoczywają.
  • Nadgodziny ograniczaj jak tylko możesz. Jeśli już trzeba, to niech Ci się opłacają finansowo. Co najmniej dwukrotnie. Ale pamiętaj, że na dłuższą metę to droga donikąd, bo żadna kasa nie zastąpi wypoczętego umysłu i po jakimś czasie nawet rano proste czynności będą się ciągnęły w nieskończoność.
  • Opracuj sobie plan dnia, najlepiej na kartce, żeby w ciągu dnia nie zastanawiać się „co to ja miałem zrobić”, tylko po kolei realizować i odhaczać punkty.
  • Bądź asertywny. Jak klient kocha to zrozumie ;)