Dzisiaj jest wtorek, 23 lipca 2019
Dlaczego jesteś głupi, chory i biedny?DLACZEGO logo musi być wektorowe?Jak wycenić własną pracę?
DLACZEGO tak szybko oceniamy?

DLACZEGO tak szybko oceniamy?

poniedziałek, 2018-12-17417blogowanie, na luzie

Na pewno zdarzyło Ci się kiedyś, że dyskutant na forum czy Fejsie źle zinterpretował Twoją wypowiedź. Albo wyciągnął błędny (często krzywdzący) wniosek na podstawie zdania wyrwanego z kontekstu. Niekiedy przypadkiem, zazwyczaj jednak celowo. Najlepiej wtedy nie dać się wciągnąć w dyskusję z trollem, ale czasami człowieka aż nosi...

Hejter pochodzi z Adobe Stock

Dlaczego tak się dzieje?

Zanim kogoś skrytykujesz, powinieneś przejść milę w jego butach
Zatweetuj

Życie pędzi, a my nie mamy czasu ani odpowiednich umiejętności, żeby dokładnie zanalizować czyjąś wypowiedź. Upraszczamy więc sobie proces decyzyjny do kilku warunków, a do wielu sytuacji odnosimy się przez pryzmat własnych doświadczeń i nawet nie próbujemy postawić się w sytuacji drugiej osoby.

Niby słusznie, bo gdyby wszyscy byli obiektywni i jednomyślni, nie byłoby dyskusji. Problem w tym, że niektórzy nawet nie dopuszczają do siebie myśli, że ktoś ma inne doświadczenia, inaczej myśli, ma inne preferencje. Wtedy dyskusje przeradzają się w zwykły i atak (często osobisty) na osobę, która śmiała mieć inny punkt widzenia.

Poczytaj o trollach i hejterach

Skąd to upraszczanie?

Mimo wysokiego skomplikowania umysłów, nie radzimy sobie z wieloma sprawami na raz
Zatweetuj

Przecież nie od dziś wiadomo, że każda sytuacja ma wiele płaszczyzn i decyzje zależą od bardzo wielu, czasami mało istotnych czynników. Nie jestem psychologiem, więc mogę się mylić, ale gdzieś czytałem, że mimo wysokiego skomplikowania naszych umysłów, nie radzimy sobie z przetwarzaniem zbyt wielu spraw na raz (robimy to raczej szeregowo niż równolegle). A dokładne wczucie się w sytuację kogoś innego wymaga ogarnięcia wielu aspektów. Dlatego wybieramy kilka i na ich podstawie szybko wyciągamy wniosek. Niektórzy idą krok dalej i najpierw wyrabiają sobie opinię, a potem dopasowują do niej odpowiednie fragmenty wypowiedzi.

Dlatego tak chętnie hejtujemy?

Nie sztuka nawrzucać komuś będąc setki kilometrów dalej
Zatweetuj

Duży wpływ na to ma psychologia tłumu oraz brak czasu i ochoty na głębszą analizę. Do tego dochodzi poczucie anonimowości w internecie. Bo co innego nawrzucać komuś osobiście a co innego będąc setki kilometrów dalej. Żyjemy w stresie, więc taki hejt z dupy wyjęty działa na nas oczyszczająco i czujemy się lepiej, bo ktoś inny poczuł się gorzej. A gdy jedna osoba zacznie, dołącza druga, trzecia i kolejna. A setna już często nie wie, o co chodzi, ale skoro wszyscy to robią, to na pewno jest jakiś powód :)

Prosty przykład, jak szybko wyciągamy wnioski

Wyobraź sobie, że jesteś umówiony na rozmowę z klientem. Czym pojedziesz? Samochód nie jest tu jedynie słuszną odpowiedzią, bo nie każdy go posiada i potrzebuje.
Jeśli więc będzie słońce, to pójdziesz na piechotę, jeśli deszcz, to pojedziesz autobusem. Proste, prawda?

Niekoniecznie. Jeśli za późno wstałeś, to pozostaje już tylko taksówka. Możesz też nastawić budzik i mieć 100% pewności, że nie zaśpisz. Ale wyobraź sobie, że ktoś zatelefonował i musiałeś odbyć ważną rozmowę, której nie dało się przełożyć.

A jeśli okazuje się, że musisz pilnie iść do szpitala, bo ktoś z rodziny miał wypadek?

A jeśli klient mieszka w innym mieście?

A jeśli klient nagle dzwoni i chce przełożyć spotkanie na „za pół godziny”? Tu może dojść kwestia czy zależy nam na współpracy z klientem czy może lepiej odesłać go na drzewo.

Nigdy nie znajdziesz się dwa razy w tej samej sytuacji

To tak z grubsza. Możliwości jest zresztą dużo więcej. Nie można więc planować czy wyciągać wniosków z zaledwie kilku przesłanek albo własnego doświadczenia, „bo kiedyś znalazłem się w podobnej sytuacji”. Podobna nie znaczy identyczna. Drobny niuans może ją zmienić diametralnie. Jak w efekcie motyla. A osoba trzecia NIGDY nie będzie miała w nią pełnego wglądu, bo jest to fizycznie niemożliwe.

Podobnie jest w rozmowach na forum. Nie znam człowieka, jego życia i doświadczeń. Jakim prawem więc mogę go oceniać i osądzać? Może warto czasami spróbować wczuć się i nie wyciągać wniosków zbyt pochopnie?

A jak wygląda to u Ciebie? Oceniasz szybko, czy najpierw starasz się uzyskać jak najwięcej informacji?

Jeśli podoba Ci się wpis,
koniecznie zalajkuj,
skomentuj i zapisz się na