Dzisiaj jest wtorek, 27 października 2020
Andy Design Studio Graficzne w LubliniePodstawowe skróty BlenderaCytaty motywacyjne
Dlaczego lubię low poly?

Dlaczego lubię low poly?

poniedziałek, 2020-09-21331video i animacje, moje projekty, na luzie

Grafika Low poly jeszcze jakiś czas temu kojarzyła się tylko z grami, obecnie jest jednym z ciekawszych  gatunków grafiki i animacji 3D, pozwalającym uzyskać naprawdę ciekawe efekty.

Nie umiem w realistyczne 3D

Mimo wieloletniej przygody z Blenderem i usilnych starań, moje sceny wciąż nie mają takiego realizmu, jakiego bym oczekiwał. A niektórzy nawet w Eevee osiągają lepsze rezultaty niż ja w Cycles. Wiem, że są ludzie, którym moja łazienka się podoba, ale to wciąż nie jest to. Może za kilka lat jeszcze raz podejdę do tematu.

Ale grafika 3D to nie tylko zdjęciowy realizm. Bardzo ciekawe efekty można uzyskać także przy pomocy podstawowych shaderów, często nawet bez tekstur. Wtedy ważniejsza jest sama kompozycja sceny, która siłą rzeczy jest odrealniona. Nikt tego zresztą nie oczekuje.

Low poly to trójwymiarowy model 3D składający się z małej liczby wielokątów. Z uwagi na ciągły postęp w dziedzinie grafiki 3D, dzisiejsze Low poly można by uznać za Hi poly w końcu XX wieku i odnosić się może do samej sceny 3D, silnika 3D lub gry komputerowej. Obiekty Low poly są wykorzystywane przede wszystkim w aplikacjach generujących grafikę trójwymiarową w czasie rzeczywistym, ze względu na ilość obliczeń, z którymi musi uporać się procesor w krótkim czasie. Uwzględniane są tutaj możliwości konkretnego silnika renderującego, sposób wykorzystania obiektu oraz jego odległość od obserwatora.

Low poly nie tylko do gier

Kiedyś minimalizowanie ilości poligonów było wymuszone niewielką mocą obliczeniową procesorów. Miało to znaczenie głównie w grach, gdzie trzeba było wyrenderować całą scenę w czasie rzeczywistym. Nie było też realistycznego oświetlenia, wolumeryki czy nawet głębi ostrości. Pamiętacie pierwszego Tomb Ridera? A pierwsze symulatory lotu, gdzie nawet nie było tekstur, a samoloty składały się z kilku prostych brył? Na moim PC/XT z monochromatycznym Herculesem, na F16 wyciągałem zaledwie kilka FPS.

Obecnie zaawansowane CPU i GPU są w stanie bez problemu pociągnąć dużo bardziej skomplikowane obiekty i efekty. Low poly nie jest koniecznością i stał się po prostu jednym z gatunków w grafice i animacji 3D. Jeśli ktoś go używa to nie dlatego, że musi, ale dlatego, że chce.

Low poly - Boat

Low poly wcale nie jest prostacki

To, że coś jest mniej skomplikowane, wcale nie znaczy, że jest banalne. To tak, jak z projektowaniem logo. Prosty, ale sensowny kształt jest o wiele trudniej uzyskać niż przesyconą zbędnymi elementami choinkę. Trzeba wiedzieć, co usunąć albo nie narysować, żeby zachować symbolikę przedstawianego obiektu. Podobnie jest z opisywanym już na blogu Pixelartem.

Low poly - Cow

Low poly to coś dla mnie

Lubię minimalizm i wydaje mi się, że umiem w symbolikę. Nie umiem za to w realistyczne materiały. Wychodzi na to, że powinienem siedzieć w Low poly i nie wychodzić poza ten gatunek.

Tymczasem w temat wszedłem stosunkowo niedawno i nie popełniłem jeszcze zbyt wielu grafik, chociaż mam bardzo ambitne plany. Myślę, że mój kolejny Showreel będzie wykonany wyłącznie w Low Poly.

Niedawno zrobiłem kolejną muzyczkę z gry na 8-bitowe Atari, wraz z czymś w rodzaju prostego teledysku. W Low poly właśnie.

Jeśli podoba Ci się wpis,
koniecznie zalajkuj,
skomentuj i zapisz się na