DaVinci Resolve 19 z nowymi funkcjami
Pojawiła się kolejna wersja mojego ulubionego (i w zasadzie bezkonkurencyjnego) programu do montażu video. Co prawda jest to beta, ale Blackmagic Design nawet na tym etapie nie wypuszcza bubli, więc różnice do wersji finalnej są zapewne kosmetyczne.
Zmian sporo. Niektóre większe, inne kosmetyczne. W zasadzie każda zakładka coś otrzymała.
Neuronowe odszumianie
Mimo iż wcześniejsze wersje miały bardzo dobry odszumiacz, to teraz dodano taki bazujący na sieciach neuronowych, który działa o niebo lepiej, precyzyjniej i nie wpływa na kolorystykę i ostrość scen. Można go używać do radykalnej redukcji szumu cyfrowego z klatki przy jednoczesnym zachowaniu klarowności obrazu.
ColorSlice
Nowa paleta do korekcji koloru ColorSlice zapewnia dokładniejszą kontrole nad poszczególnymi barwami. Photoshop ze swoimi miernymi narzędziami może się schować. Ciekawe, że oprócz typowych składowych kolorów, jest też niezależna korekcja skóry, co w każdym filmie jest najważniejsze.
Symulacja filmów analogowych
To też już było, ale podzielone na kilka niezależnych filtrów. Teraz jest to jedno, zintegrowane narzędzie, w dodatku udoskonalone, zawierające między innymi: halację, efekt bloom, ziarno, migotanie i winietowanie. Cały kinowy look w jednym miejscu.
Obsługa powtórek
Przyznaję, że nie bardzo jeszcze to ogarniam, więc bazując na opisie z innych źródeł mogę stwierdzić, że to się przydaje podczas realizacji na żywo, czyli głównie w telewizji i również bazuje na jakiejś formie AI. Mi to niepotrzebne, bo ja po prostu montuję filmy na spokojnie i bez spinki.
Montaż w oparciu o transkrypcję dialogów
Tego również nie używam, zwłaszcza, że wciąż nie ma obsługi polskiego języka. W skrócie chodzi o to, że program rozpoznaje mowę, zamienia ją na tekst (najlepiej angielski) z podziałem na osoby (rozpoznaje rozmówców). Automatycznie może dodawać napisy, a co najważniejsze, można ciąć i montować materiał obsługując wyłącznie test. Program sam już dopasuje całą resztę.
Panoramowanie dźwięku
To jest coś, co powinno być już dawno: automatyczny panning dźwięku w zależności od położenia obiektu. Trackujemy np. samochód, łączymy z dźwiękiem i program sam dostosuje miejsce, z którego będzie dochodził. Do tej pory musiałem to robić ręcznie.
Separacja i rozmycie tła
Coś, co w wielu programach z AI było już dawno (np. w Luminarze) i aplikacjach telefonów komórkowych, teraz jest dostępne w DaVinci Resolve i to dla całego ujęcia. Można szybko wyodrębnić główny obiekt i rozmyć tło, jeśli GO pierwotnie była zbyt duża. W sumie to można to było ogarnąć już we wcześniejszych wersjach programu, ale trochę naokoło. Teraz jest to prostsze i szybsze.
Ducker Track FX
Wyciszanie dźwięku tła (np. muzyki) podczas dialogu. To też już było, ale trzeba trochę pokombinować w zakładce Fairlight. Teraz jest prostsze narzędzie, dostępne bezpośrednio z zakładki Edit i działa automagicznie. Można więc automatycznie przyciszyć muzykę lub szumy w tle podczas dialogów, a następnie precyzyjnie dopracować miksowanie dźwięku za pomocą zaawansowanych elementów sterujących.
Remikser muzyki Track FX
To jest niezły bajer. Program rozpoznaje między innymi perkusję, basy, gitary i wokal i pozwala niezależnie wyregulować ich poziom. Karaoke przy pomocy jednego suwaka.
Narzędzia do pracy zespołowej
Tu się nie wypowiem, bo pracuję sam, ale podobno jest tego sporo, bazuje na chmurze udostępnionej od BlackMagic Design i podobno bardzo przyspiesza pracę dla zespołów montażystów, także rozsianych po całym świecie.
No i, jak wspomniałem na początku, wiele innych mniejszych usprawnień, które naprawdę robią robotę.
W podstawowej wersji program wciąż jest darmowy, więc jeśli nie zajmujesz się niczym bardziej skomplikowanym od prostego montażu i korekcji kolorów, to będzie to wystarczające. Płatna wersja Studio (licencja dożywotnia ze wszystkimi kolejnymi aktualizacjami) kosztuje około 1500zł, więc jeśli montujesz filmy trochę bardziej zawodowo, to ten wydatek szybko się zwróci, a wygoda pracy będzie nieporównywalnie lepsza.
