Dzisiaj jest czwartek, 21 maja 2026
AndigoAndy Design Studio Graficzne w LublinieCytaty motywacyjne
Czy ej-aje zabiorą mi pracę?

Czy ej-aje zabiorą mi pracę?

niedziela, 2026-04-12224Biznes, Internet, Software, Na luzie

Co jakiś czas internet spamuje mnie strasznymi artykułami, jakoby doświadczeni prompterzy mieliby zabrać pracę grafikom, programistom, pisarzom, kierowcom i pilotom. Czy naprawdę mamy się czego obawiać?

Grafikę nagłówkową narysowało AI

Do czego się nadaje?

AI świetnie sprawdza się na początkowym etapie pracy kreatywnej. Wymyśli wstępny projekt, koncepcję, rzuci masę pomysłów, generalnie zniweluje tzw. „problem pustej kartki”. I nie ma co się burzyć, że nie wymyśla niczego od zera, tylko bazuje na istniejących rzeczach. My też tego nie robimy i (świadomie, lub nie) łączymy coś, co już istnieje. Przecież podobno wszystko zostało już wymyślone. Dzięki temu nie było problemu z tym, co wymyślić, a raczej, którą propozycję rozwinąć.

AI wiele razy pomogło mi w zaprojektowaniu logo, ulotki, folderu, czy strony internetowej. A jedną nawet prawie mi zaprogramowało, chociaż potem oczywiście musiałem kod doczyścić i dostosować do mojego CMS-a, ale miałem do tego dobry punkt wyjścia.

Zobacz stronę Zmyslove, którą wstępnie zaprojektowało AI

A do czego nie?

Łatwo się domyślić, że nie nadaje się do etapu końcowego. Wciąż generuje dużo błędów. W grafikach co prawda ludzie nie mają już 6 palców, ale napisy często wyglądają jak z Matrixa. Czasami myli „ż” z „ź” mimo zapodania konkretnego tekstu do użycia w grafice. Modele 3D są praktycznie nieedytowalne, a w kody stron internetowych lepiej nie zaglądać.

Znajomy wybrał abonament AI, że zaoszczędzić na programiście. Stronę otrzymał ładną i nawet działającą, ale... każda podstrona miała nieco inny CSS i JS do tych samych funkcjonalności. Obsługa bazy danych była na poziomie juniora. Strony nie dało się połączyć z CMSem, nie mówiąc już o rozbudowywalności. Po prostu jest, działa i wystarczy.

No i w końcu przygotowanie do druku. Żaden szanujący się (i świadomy potencjalnych problemów) grafik nie odważy się oddać gotowca od AI do druku, zwłaszcza wysokonakładowego. A nawet ewentualne sprawdzenie publikacji i wyszukanie błędów bywa bardziej czasochłonne niż złożenie od zera.

O sztucznej inteligencji pisałem już dwa lata temu i chociaż ta mocno się rozwinęła przez te dwa lata, to wciąż mam swoje zdanie na ten temat, mimo nieprzychylnego komentarza

AI pomaga mi w drobnych sprawach

Nie jestem prompterem, tylko grafikiem (głównie) i moje prompty nie są jakieś wymyślne, ale wystarczają, żeby otrzymać garść pomysłów graficznych czy nawet tekstowych do wstępnego ogarnięcia treści na ulotkę. Nie jest to jednak coś, co bezkrytycznie i bez żadnych poprawek puszczę w świat. Na dużych projektach się wykładają wszystkie darmowe, których używam (może płatne są lepsze). Teksty, chociaż ładne i nawet wysublimowane, z daleka jadą czymś… sam nie wiem. Może właśnie tą  idealnością? Nie ma w nich nic ludzkiego.

Niedawno rozwijałem kilka bibliotek do mojego CMSa i utknąłem na pierdołach. Skuteczną pomoc uzyskałem od zwykłego Google. I to mi się podoba, bo teraz wystarczy zadać pytanie jak najbardziej po ludzku, a nie googlowemu, żeby otrzymać zadowalająca odpowiedź. Problem zaczyna się, gdy potrzebujemy czegoś bardziej skomplikowanego. Niedawno pisałem o kolejności działań w Lightroomie. Nie sądzę, żeby te informacje gdziekolwiek były podane wprost. AI jednak się nie poddał i dobrze zrozumiał, o co mi chodziło. Ale nie wiem, ile z jego odpowiedzi jest prawdą, a ile sam wymyślił. Także ten…

Czy AI zabierze mi pracę?

Grafikę narysowało AI

Kilka przykładowych darmowych AI, z których korzystam:

  • Perplexity - tylko do tekstów i chyba jest w tej kwestii najbardziej ogarnięty.
  • ChatGPT - najbardziej znany. Zaczynał od tekstów, teraz generuje grafiki i chyba w tym drugim jest nawet lepszy. Póki co generuje całkiem fajne projekty logo.
  • Copilot - microsoftowy twór, który pewnie macie nawet w Windowsie. Tego też używam głównie do wymyślania grafik.
  • Ideogram - tylko do grafik. W nim robiłem większość nagłówków na moje wpisy blogowe. Kiedyś był bardziej darmowy, teraz po kilku wygenerowanych obrazkach trzeba odczekać 5 dni (w powyższych tylko 1), ale też jakość jest bez porównania lepsza, o ile nie patrzymy na teksty, bo tu jest Matrix.
  • Grok - twór od X (Twittera), którego też używam do grafik, chociaż teksty ma na dobrym poziomie. Nie zawsze trafi z oczekiwanym klimatem, ale jeśli już, to naprawdę jest to niemal gotowy obrazek, ale logo wystarczy odrysować wektorowo.
  • Meta - tym razem dzieło Facebookowe. Jakoś grafik zadowalająca, chociaż preferuje pion i nie mogę go zmusić do generowania poziomego. Ma sporo presetów do zmiany stylu grafiki jednym kliknięciem oraz narzędzia do animacji.
  • Designer - poziom prac zbliżony do Ideogramu.
  • Leonardo - od niego zaczynałem przygodę, bo chyba był jednym z pierwszych. Ma dużo ustawień i bajerów, ale coraz więcej jest płatna. Grafiki generuje bardzo realistyczne, ale ostatnio chyba przestał rozumieć, co się go niego pisze. Próbowałem wygenerować kartkę w klimacie wielkanocnym, to dostawałem jakieś indyjskie ołtarzyki, alkowy, łąki pełne kwiatów, przepiękne sypialnie, średniowieczne komnaty, a layouty stron uparcie generował na monitorach, w dodatku niekoniecznie na temat. A grafika siedzącego przy komputerze przedstawił jako zachód słońca nad morzem. Może ja coś nie ogarniam, ale jak mam inne, sprawnie działające, to nie chce mi się bawić w kombinowanie.
  • Manus - kolejne dzieło Facebooka (a przynajmniej on mi go zarekomendował). Manus generuje kod stron internetowych i robi je całkiem fajne i nowoczesne, dopóki nie zajrzy się pod maskę - tam jest sieczka, którą trzeba długo czyścić. Ale po zadaniu odpowiedniego prompta wygenerował mi wstępny (i działający) zarys strony Zmyslove razem z tekstami, które już tylko lekko doszlifowałem.

Czy AI zabierze mi pracę?

Grafikę narysowało AI

Reasumując

Nie musimy się obawiać prompterów z AI, nie zabiorą nam pracy jeszcze bardzo długo (o ile w ogóle). Ale warto samemu poznać kilka darmowych narzędzi, które wspomogą nas na różnym etapie prac, z naciskiem na „wspomogą”. Finał pracy i tak powinien należeć do grafików, koderów, copywriterów, którzy świadomie wykorzystają pomoc inteligencji.

Jeśli podoba Ci się wpis,
koniecznie zalajkuj,
skomentuj i zapisz się na