Dzisiaj jest piątek, 03 lipca 2020
Cytaty motywacyjneStwórz sobie własną chmurę tagówSklep z koszulkami
Chaos i światy równoległe

Chaos i światy równoległe

poniedziałek, 2020-06-22177na luzie

Czy wiecie, jak powstają światy równoległe, dlaczego wciąż nie wygrałem w totolotka i co w ogóle łączy te dwie sprawy? Jeśli nie, to zapraszam do lektury.

Światy równoległe

Na pewno słyszeliście o światach równoległych. To takie coś, co istnieje niby tuż obok, niby w tym samym miejscu, ale tego nie widać. W niektórych Kaczyński jest zwykłym rolnikiem, gdzie indziej nie ma Dudy ani Morawieckiego a Sasin uprawia truskawki i uczciwie odprowadza za to podatki. Niektórym ludziom udaje się poruszać pomiędzy tymi światami i gdy im się spodoba, to tam zostają.

Jest jednak mały problem, przecież w tym świecie już jest ta osoba, która prowadzi jakieś tam życie i można spotkać samego siebie. Ale zaraz zaraz... u nas też wiele osób ma sobowtórów. Może to przybysze ze świata równoległego?

Jak powstają te światy? Istnieje teoria, że w sytuacjach, kiedy ktoś podejmuje decyzję co do swojego dalszego postępowania (np. iść w lewo lub w prawo), wtedy świat dzieli się na dwa (lub więcej) i w każdym z nich jest podejmowana inna decyzja. Nie trudno się domyślić, że światów jest w zasadzie nieskończona ilość i z każdą chwilą jest ich coraz więcej. Ile światów powstaje podczas zwykłego losowania Lotto?

Inna sprawa, że ten „podział” nie następuje tylko przy istotnych decyzjach, ale dosłownie w każdej chwili, raczej analogowo niż cyfrowo. Wystarczy, że robisz mniejsze lub większe kroki. W krótkim okresie czasu nie ma to znaczenia, ale w ciągu godzinnego spaceru, robią się już minuty, w czasie których dużo może się zdarzyć, co ma wpływ na kolejne wydarzenia i tak dalej. Ale to już efekt motyla, a o tym za chwilę.

Kiedyś mocno się wkręciłem w Lotto

Będąc jeszcze studentem wpadłem na genialny pomysł. Mianowicie trafię szóstkę w lotto i będę spokojnie żył z procentów. Rewelacyjne, prawda? Problem pojawił się na etapie realizacji. Szczęścia raczej nie mam, pozostało więc naukowe podejście do sprawy. Programować umiem, więc zrobiłem kilka założeń, opracowałem algorytm i napisałem aplikację (wtedy jeszcze pod DOS-a, ale potem przepisałem ją pod Windowsa). Wciąż gdzieś ją mam i nawet działa, w sensie, że się uruchamia i nie zwiesza, bo w trafieniu szóstki nie bardzo pomaga.

Teoria chaosu

Mniej więcej w tym samym zainteresowałem się teorią chaosu czyli dynamiką nieliniową. Zacząłem więc czytać odpowiednią literaturę i… rozbolała mnie głowa. Bez solidnych podstaw matematycznych była to dla mnie wyłącznie ciekawostka.

Zrozumiałem mniej więcej tyle, że wszystko jest ze sobą połączone i żeby zasymulować losowanie, musiałbym zasymulować cały świat (niektórzy twierdzą, że nasz świat jest taką właśnie symulacją - polecam film Trzynaste piętro). Nie można potraktować lotto jako układu zamkniętego i oderwanego od reszty. Badając fizykę chaosu napotkamy między innymi efekt motyla, który wymyślił niejaki Lorenz. W skrócie chodzi o to, że motyl trzepoczący skrzydłami w Chinach może stać się przyczyną huraganu w Ameryce. Oczywiście po odpowiednio długim czasie, ale szczegółów szukajcie już w odpowiedniej literaturze. Podobnie jest ze wspomnianą szybkością chodzenia - po odpowiednio długim czasie może to mieć duże znaczenie.

Teoria chaosu w symulacji gry w lotto więc chyba odpada. W każdym razie jeśli chodzi o mnie i o możliwości mojego komputera. Żeby mi nie było przykro, postawiłem przed sobą inne zadanie: znaleźć jakąś prawidłowość w świecie, napisać odpowiedni wzór i… świat należy do mnie.

Ale potem skończyłem studia i poszedłem do pracy…

A teraz jest lato, gorąco, mózg się topi, więc i wpisy są trochę z dupy :)

Jeśli podoba Ci się wpis,
koniecznie zalajkuj,
skomentuj i zapisz się na