Dzisiaj jest piątek, 20 października 2017
Adobe StockJAKIE błędy popełniamy w Corelu?Od blogera do millionera
Asus Zenfone Max - moja subiektywna opinia

Asus Zenfone Max - moja subiektywna opinia

środa, 2016-05-112161recenzje, hardware

W internecie znajdziecie całą masę recenzji. Problem w tym, że są one pisane przez zawodowych testerów, którzy takie zabawki przerabiają garściami. Z jednej strony dobrze, ba są obiektywni i mogą porównać różne modele, z drugiej strony są właśnie... zbyt obiektywni, żeby nie powiedzieć - bezpłciowi. Dlatego mój opis będzie bardzo subiektywny. Telefon kupiłem dla siebie i mam nadzieję, że na długo.

Wcześniej miałem badziewnego Samsunga z dolnej półki. Częściowo z powodu braku kasy, bardziej dlatego, że nie potrzebowałem niczego innego. Tak naprawdę chodziło mi głównie o kilka rzeczy:

  • duży wyświetlacz i więcej informacji o kontakcie niż tylko imię i nazwisko
  • aparat, dyktafon i kilka innych drobnych aplikacji
  • możliwość sporadycznego sprawdzenia poczty

Do tego nadawał się idealnie. Ale po pięciu latach nadszedł czas na zmiany, bo od jakiegoś czasu strasznie mulił, chociaż od lat nie dodawałem do niego żadnych nowych aplikacji. Zakładam więc, że to fizyczne zestarzenie się podzespołów wieszczące nadchodzącą śmierć.

Coś nowego i coś lepszego

Jako, że kasa jest, podświadoma potrzeba posiadania gadżetu również, uderzyłem więc w wyższą półkę. Nie żeby od razu brać jakiegoś flagowca za kilka tysiaków. Aż takich potrzeb nie mam. Granicę ustawiłem sobie na 1kPLN i rozpocząłem poszukiwania. Byłem już prawie zdecydowany na kolejnego Samsunga, kiedy znajomy zasugerował mi Asusa.

Przyznam szczerze, nie byłem do tego przekonany. O ile znam firmę jako świetnego producenta podzespołów komputerowych o tyle nie byłem pewien, czy w komórkach też daje radę. Tym bardziej, że sam telefon parametrami też nie zachwyca... poza jednym. Ale o tym za chwilę.

asus przód

asus tył

Nówka z lutego

Telefon pojawił się na rynku niedawno. W Polsce dopiero w lutym. Tak więc jedyne recenzje, na jakie mogłem liczyć, to właśnie te pisane przez zawodowców, ewentualnie wspomagane w komentarzach przez posiadaczy albo (częściej) narzekaczy, którym zawsze wszystko jest za słabe i nieadekwatne do ceny.

Miałem jednak przeczucie, że to właśnie to, czego potrzebuję. Zresztą wybór jakiegokolwiek innego wyłącznie na podstawie suchych parametrów, recenzji testerów i narzekań hejterów byłby dla mnie strzałem w ciemno. Więc... czemu nie :)

Możliwości telefonu

W zasadzie wszystko znajdziecie w oficjalnych recenzjach albo wręcz na stronie ASUSA, ja skupię się na tym, co było istotne dla mnie:

  • Telefon jest olbrzymi. Wyświetlacz ma 5,5”, do tego jeszcze spora ramka. Nie mam małych rąk a ledwo go obejmuję. Obsługa jedną więc odpada. W dodatku nie da się go solidnie uchwycić i ciągnie mi się wydawało, że się wymsknie. Dokupiłem więc gumową „prezerwatywkę”, która mimo iż zwiększa wymiary to jednak daje większą pewność chwytu. Niestety skończyło się noszenie telefonu w kieszeni, nawet takiej dużej, jaką mam w bojówkach.
  • Rozdzielczość ekranu nie powala. 1280x720 dla wielu będzie pewnie za mała (burżuje jedne co to filmy HD chcą oglądać), ale moim zdaniem wystarczająca. Filmy chodzą i wyświetlają się płynnie a lekką pikselozę widać tylko na zdjęciach statycznych. No chyba, że ktoś patrzy na telefon przez lupę :)
  • Aparat jakością nie grzeszy, przyznaję. Ale spójrzmy na to tak. Amatorom wystarczy w zupełności. Ktoś o większych wymaganiach i tak nie robi zdjęć telefonem. Ja sam zazwyczaj mam przy sobie bezlusterkowca. Niemniej daje radę, zwłaszcza kiedy trzeba coś na szybko pstryknąć. A mnogość ustawień daje spore pole do popisu. Mi najbardziej spodobał się tryb manualny - jest naprawdę świetny.
  • Telefon posiada złącza na 2 karty SIM. Mi to w codziennej pracy niepotrzebne, ale może się przydać np. podczas wyjazdu za granicę - kupujemy lokalną kartę i nie płacimy za roaming.
  • Oczywiście jest złącze na kartę SD do 64GB. Niestety nie wymienię jej tak szybko jak w poprzednim telefonie - trzeba zdjąć tylną klapkę. Ale pomyślmy, czy naprawdę tak często się ją wymienia?
  • OS to Lollipop 5.0 więc szału nie ma, ale ma bardzo lekką nakładkę ZenUI (chociaż niektórzy narzekają, że za dużo aplikacji Ausowych). Bardzo łatwo to wszystko aktualizować jednym kliknięciem. Możliwe więc, że i Marshmallowa się doczekam. W każdym razie w porównaniu np. z KitKatem na moim tablecie, naprawdę śmiga aż miło. Ciekawe, czy za rok też będzie działał tak dobrze. EDIT: doczekałem się bardzo szybko, w dodatku system cały czas jest aktualizowany
  • Natywna możliwość nagrywania rozmów (nie wiem, czy to kwestia oprogramowania Asusa czy samego systemu). Co prawda przydało mi się to raz w ciągu ostatnich kilku lat, ale porządnie uratowało dupę. I chociażby dla tego jednego razu warto. Dlatego ucieszyłem się, że Asus ma taką możliwość dostępną bezpośrednio w systemie i nie muszę instalować dodatkowej aplikacji. Podobnie z blokowaniem rozmów. Wszelkiej masy naciągacze i wciskacze shitu będą mieli tylko jedną szansę na rozmowę. Krótką zresztą.
  • Bateria. To jest największy atut. 5000mAh to dużo więcej niż ma większość telefonów (chociaż podobno zdarzają się modele z jeszcze większą baterią, ale to są wyjątki a nie reguła). Telefon mam ponad 2 tygodnie i... ładowałem go tylko raz, po zakupie. Jeszcze mi zostało 26%.

Asus Sample Foto

Pobierz zdjęcie na dysk

No właśnie, bateria

Największym atutem Asusa jest bateria - 5000mAh wystarcza mi na ponad 2 tygodnie!
Zatweetuj

W sumie najmocniejsza strona aparatu. Recenzenci pisali, że w jeden dzień nie da się jej rozładować (zgadzam się) a zazwyczaj wystarcza na 2-3 dni. Nie wiem, co oni robią z telefonem, że bateria trzyma im tak krótko. Ja już 2 tygodnie jej nie ładowałem. Inna sprawa, że dla mnie telefon jest telefonem a nie lokalnym centrum rozrywki. Używam go głównie do dzwonienia, sporadycznie do sprawdzania e-maili i Social Mediów gdy jestem poza domem. Nie siedzę cały czas na Fejsie i internet zazwyczaj jest wyłączony. W odróżnieniu od niektórych mam życie w realu.

Jest też jedna wada takiej baterii. Otóż bardzo długi czas ładowania. Za pierwszym razem trwało to u mnie ponad 7 godzin. Co prawda ładowałem ją z komputera, możliwe że przy użyciu mocnej ładowarki (ta dołączona do telefonu ma chyba tylko 1A) będzie to trwało krócej. Mi to nie przeszkadza, bo i tak większość dnia spędzam przy kompie, więc raz na dwa tygodnie mogą ją podłączyć na cały dzień. Jeśli więc miewasz pracę siedzącą (np. w biurze) to akurat rano podłączasz i wieczorem telefon jest naładowany. Gorzej, gdy dużo i często się przemieszczasz. Wtedy pozosaje ładowanie prez noc.

Do tego dochodzą jeszcze bardzo rozbudowane tryby oszczędzania baterii np. minimalizacja poboru mocy o ustalonych godzinach - wyłączane są wszystkie zbędne komponenty.
Telefon niestety nie ma trybu szybkiego ładowania. Więc nie ma przeproś, trzeba go ładować długo i solinie :)

Bateria jest niewymienna, co często stawiane jest jako problem. Ale litości! Nie jest aż tak niedostępna, żeby sobie z nią nie poradził średnio sprytny człowiek. A poza tym przecież nie wymienia się jej codziennie.

W sumie trzymanie baterii można porównać do starych Nokii. Jeśli będziesz rozsądnie korzystać z telefonu, to faktycznie czas działania faktycznie nie będzie dla Ciebie problemem.

Zastanawiam się tylko, jak bezpieczne są baterie o tak dużej pojemności. Zdarzało się, że wybuchały takie o dużo mniejszej pojemności robiąc wiele szkód (i to niezależnie od producenta czy ładowarki). Taka może przecież roznieść pół mieszkania! Co prawda daleki jestem od defetyzmu, ale lekki strach pozostaje...

asus duży

asus rozmowa

Kilka słów o hejterach

Nie wiem, co to się z ludźmi porobiło. Wiecznie tylko im źle i chcieliby więcej. W komentarzach często powtarzają się zarzuty, że za duży (za mały), że procesor słaby, że aparat cieniutki, że rozdzielczość do dupy, że za dużo aplikacji Asusa (chyba Samsunga nigdy nie widzieli) i wiele innych. Ludzie! To jest telefon i jego podstawową funkcją jest dzwonienie i obsługa internetu. Jeśli chcecie potężnej maszyny do gier, kupcie sobie konsolę. Jeśli chcecie zajebistego aparatu, kupcie sobie lustrzankę. A filmy w Full HD oglądajcie na telewizorze.

Podsumowując - dla kogo telefon?

Jeśli więc dla Ciebie telefon to solidne narzędzie a nie całe życie, polecam z czystym sumieniem
Zatweetuj

Cóż, ja nie jestem wymagającym użytkownikiem. Większość dnia spędzam przy komputerze stacjonarnym a telefon leży obok. Jednak gdy wychodzę z domu albo wręcz wyjeżdżam gdzieś dalej, to naprawdę sprawuje się świetnie. Z internetem łączy się błyskawicznie, e-maile, pogodę i fejsa sprawdzam od ręki. GPS działa bez zarzutu. Dyktafon i aparat jest dostępny pod jednym kliknięciem, bo dużo notuję w ten sposób. Jeśli więc dla Ciebie telefon to solidne narzędzie a nie całe życie, polecam z czystym sumieniem. Czy w tej cenie (999zł) mógłby być lepszy? Myślę, że wszystko kosztem czegoś. Po prostu zastanów się, czego naprawdę oczekujesz od telefonu.

asus niemożliwy

Jeśli mojej subiektywnej opinii Ci za mało, zerknij na oficjalne recenzje

Asus ZenFone Max – krótki test smartfona z pojemną baterią
Asus Zenfone Max – recenzja smartfonu z funkcją banku energii dla innych urządzeń
Asus ZenFone Max z baterią 5000 mAh - pierwsze wrażenia

Jeśli podoba Ci się wpis,
koniecznie zalajkuj,
skomentuj i zapisz się na