Dzisiaj jest środa, 23 sierpnia 2017
Andy Design Studio Graficzne w LublinieCytaty motywacyjneDlaczego jesteś głupi, chory i biedny?
Zalety i wady bycia freelancerem

Zalety i wady bycia freelancerem

wtorek, 2010-02-095511własny biznes, na luzie

Grafika na baner pochodzi z serwisu Fotolia.pl

Bycie freelancerem nie jest dla każdego. Gdyby tak było, pracodawcy mieliby wielki problem, bo nie byłoby chętnych do pracy na etacie. Freelancerka, jak każdy inny sposób zarobkowania, posiada swoje wady i zalety. Od nas samych zależy jednak, czy wady przesłaniają nam zalety czy odwrotnie.

Jak chyba każdy, pracowałem kiedyś na etacie. Jak nieliczni, pracuję teraz na własny rachunek. Zrobiłem dosyć odważny krok (dla niektórych nie do pokonania) i póki co, nie żałuję tego. Nie zawsze jest lekko i fajnie. Widzę tu pewne niedogodności, ale przecież wszystko zależy od tego, jak na daną sytuację spojrzeć. Bo przecież we wszystkim można znaleźć plusy i minusy. Kwestia punktu widzenia.

Spróbuje więc jakoś wypunktować te plusy i minusy:

  • Przede wszystkim cała zarobiona kasa (odliczając ZUS-y i podatki) idzie na Ciebie. Oczywiście od Ciebie też zależy jak wycenisz swoją pracę i czy to będzie duża kwota czy porównywalna z etatem. Jeśli porównywalna, to lepiej wrócić na etat.
  • Bezpieczeństwo kontra niezależność finansowa. Tu dużo zależy od charakteru człowieka. Jeden boi się ryzyka, wybierze więc bezpieczeństwo np. w korporacji za kasę mniejszą ale pewną i stałą (a jeszcze jak się dobrze urządzi, to będzie mógł symulować pracę). Inny wybierze niezależność i brak ograniczeń. Jak się postara to zarobi kilka razy więcej niż na etacie. Ale oczywiście będzie musiał PRACOWAĆ. A z tym bezpieczeństwem to też nie taka fajna sprawa, bo w dzisiejszych czasach nie ma czegoś takiego jak "bezpieczna posadka" i można nagle znaleźć się na zielonej trawce.
  • Sam wybierasz zlecenia czyli klientów. Pracują w agencji nie masz wyboru. Nie dość, że masz nad sobą szefa (nie zawsze fajnego), to często jego kontakt z klientem ogranicza się do przyprowadzenia go do Ciebie i potem wystawienia faktury. Nie raz męczyłem się z upierdliwymi ludźmi, teraz mogę wybierać, przynajmniej w lepszych okresach - jak jest ciężko, to lepiej nie grymasić :)
  • Z drugiej strony samemu musisz szukać klientów (chyba, że masz spółkę z kimś, kto się na tym dobrze zna). Potem samemu musisz cisnąć klienta o opłacenie faktur. Samemu ścigasz go po sądach itd. Często więc czekasz na zarobioną kasę i gdy nie ma roboty to tylko wbić zęby w parapet.
  • Pracujesz kiedy chcesz i ile chcesz. Plusem jest to, że możesz sobie zrobić weekend w środku tygodnia albo pracować tylko w nocy. Minusem jest to, że często trzeba pracować dłużej niż ustawowe 8 godzin (pomijając nadgodziny, które w niektórych firmach są normą). Musisz być dyspozycyjny i nigdy nie masz prawdziwego urlopu, kiedy lejesz na wszystko. Trudno też się zdyscyplinować do pracy. Często można wejść na chwilę na internet i stracić wiele godzin. Na etacie dostaniesz za to kasę, na swoim już nie. Pracując w domu dochodzą jeszcze rozpraszacze w postaci dzieci lub innych domowych zajęć, nie zwiążanych z pracą. Ale to już kwestia charakteru i umiejętności oddzielenia tego co domowe od tego co pracowe.
  • Zajmujesz się wszystkim: jesteś szefem, handlowcem, grafikiem, sprzątaczką... Z drugiej strony, jak się dobrze do tego przygotować, to te etaty nie zabierają dużo czasu. A jak pracujesz w domu to i tak musisz sprzątać. Księgowość lepiej zostawić fachowcom.
  • Sam opłacasz podatki. Płakać się chce, kiedy widzisz, ile kasy idzie np. na VAT. Z drugiej strony na etacie idzie jeszcze więcej, poza tym sporo zostaje w firmie. Ale jako że tego nie widzisz, nie boli to tak bardzo. Ale prawda jest taka że pracując na swoim i tak zarabiasz więcej. Jeśli masz zlecenia. Ale jeśli jesteś dobry to masz.
  • Pracujesz na swoje konto, każdy projekt jest dziełem Twoim a nie firmy, w której pracujesz. Więc każdy sukces jest Twoim sukcesem. Niestety każda porażka też jest Twoja. Ale tak naprawdę ludzie o porażkach nie pamiętają długo, więc nie ma się czym przejmować. Każdemu zdarzają się wpadki, nawet najlepszym. Ale my znamy ich tylko z ich sukcesów.
  • Możesz niektóre zakupy wliczyć w koszty. Spory plus, bo np. nowy komputer kosztuje Cię o wiele mniej niż się wydaje. Niestety, zbyt dużo nie da się wliczyć, a nowego sprzętu nie kupujesz co miesiąc. Niemniej i tak wychodzisz lepiej niż pracując na etacie.
  • Ktoś kiedyś powiedział, że nie ma się dodatków służbowych: komórki, samochodu, karnetów na basen itp... Ale powiedzmy sobie szczerze: w korporacji nie dostajesz tego za ładne oczy. Ciężko wypracowujesz te wszystkie dodatki i firmie opłaca Ci się to dać. Ale to tylko chwyt psychologiczny. Pracując na swoim spokojnie możesz sobie na to pozwolić a i tak lepiej na tym wychodzisz. A ile firma tak naprawdę daje takie dodatki? Ja osobiście nie znam.
  • Przy własnej działalności nie masz płatnego urlopu. Ale podobnie jak wyżej, jest to złudne. Na urlop będąc na etacie ciężko pracujesz przez cały rok. Inna sprawa, że możesz sobie pojechać i zapomnieć o pracy. Będąc na własnym dobrze jednak jest utrzymywać kontakt z klientami. A czasami, mając np. podpisane umowy na serwisowanie stron internetowych, to trzeba coś na szybko dłubnąć będąc w głuszy w Bieszczadach.

Reasumując, jak wspomniałem, niemal każdy punkt ma swoje pozytywne i negatywne strony, zależnie jak na to spojrzeć.

Jeśli podoba Ci się wpis,
koniecznie zalajkuj,
skomentuj i zapisz się na