Dzisiaj jest piątek, 23 czerwca 2017
15 rzeczy, które pomogą Ci stać się bogatymJak nie tracić czytelników blogaDLACZEGO tak szybko oceniamy?
Skaner do zdjęć w komórce?

Skaner do zdjęć w komórce?

poniedziałek, 2016-11-210

Nie uważam się za geniusza, ale coraz częściej spotykam się z realizacjami pomysłów, które przyszły mi do głowy wiele lat temu, ale z wielu powodów nie przywiązywałem do nich większej uwagi. W końcu nie takie rzeczy chodzą mi po głowie.

Zresztą, co ja bym z tym zrobił, nawet gdybym rozwinął pomysł? Ani bym go nie zrealizował ani opatentował ani sprzedał jakiejś firmie. W całej swej skromności pokuszę się o stwierdzenie, że na pewno setki innych osób pomyślało o czymś podobnym i nic z tego nie wynikło.

Zwiększanie rozdzielczości

Jednym z takich pomysłów było zwiększenie rozdzielczości zdjęcia. Było to w czasach, kiedy 4Mpx matryca była szczytem marzeń bardziej wymagających fotografów (profesjonaliści niechętnie odchodzili od klisz). Już nie pamiętam, jak na to wpadłem, ale wymyśliłem sobie, żeby przesuwać matrycę o jakiś ułamek milimetra i zrobić kilka zdjęć, które potem zostaną złączone w całość o dużo większej rozdzielczości niż fizycznie oferuje aparat. Oczywiście ten numer nie przejdzie w szybkiej fotografii (np. sportowej), ale już przy krajobrazie jak najbardziej.

Jednym z takich pomysłów było zwiększenie rozdzielczości zdjęcia
Zatweetuj

I co? Jakiś rok temu czytałem gdzieś o takim wynalazku. Niestety nie mogę go namierzyć, więc możliwe, że to wciąż jest raczej ciekawostka niż seryjnie wdrażana funkcjonalność. Jeśli masz gdzieś linka do opisu takiego aparatu, podziel się nim w komentarzu.

Oczywiście od lat podobna idea służy z powodzeniem do zwiększania dynamiki zdjęcia i nazywa się HDR.

Rowerzysta w potrzebie

Swój pomysł próbowałem wykorzystać praktycznie w 2011, kiedy to kierowca renaulta potrącił rowerzystę a następnie zbiegł z miejsca wypadku. Zdarzenie zostało nagrane przez słabiutką kamerkę autobusie, przez co nr rejestracyjny auta był nieczytelny.

Wymyśliłem sobie, że powiększę wszystkie klatki filmiku, nałożę na siebie tak, żeby wszędzie rejestracja była w tym samym miejscu i pokombinuję z przezroczystością i różnymi trybami mieszania. Niestety ten genialny pomysł nie sprawdził się w praktyce. Do dyspozycji miałem tylko Photoshopa i coś tam między uszami, co jednak w tym przypadku okazało się niewystarczające.

Może Cię zainteresuje także wpis: DLACZEGO nie lubię podzlecać?

Odpuściłem sobie pomysły, ktoś jednak nad nimi pracował

Google właśnie wypuściło aplikację na urządzenia mobilne o nazwie Skaner zdjęć, która, jak nazwa wskazuje, pomaga zeskanować analogowe odbitki z jak najlepszą jakością.

aplikacja androida

aplikacja na ios

Działanie aplikacji jest banalnie proste: robimy jedno zdjęcie całej odbitce, następnie w narożnikach pokazują się duże białe kropki, na które najeżdżamy widocznym celownikiem. Całą resztą zajmuje się aplikacja. W założeniu chodziło głównie o to, żeby pozbyć się odblasków i z kilku zdjęć złożyć jedno nie odbiegające jakością oryginałowi. A jak to wygląda w praktyce?

W celach porównawczych przygotowałem „skany” kilkoma różnymi technikami:

  1. skanerem płaskim (bardzo starym i nienajlepszej jakości)
  2. lustrzanką cyfrową ze statywu
  3. aparatem komórki - zdjęcie robione z ręki (żeby uniknąć odbicia siebie i okna zdjęcie zrobiłem w perspektywie a następnie wyprostowałem w Photoshopie)
  4. cudowną aplikacją od Google, która wszystko zrobi za mnie

skaner płaski foto Canon 50d telefon Asus, zdjęcie w perspektywie, prostowane w Photoshopie Google Skaner

klikajcie w zdjęcia, żeby powiększyć

Szału nie ma

Zakładam, że obecna jakość to wina wieku dziecięcego aplikacji i z czasem będzie lepiej. Niemniej jednego mogę być pewien, na pewno nie zadowoli bardziej wymagających użytkowników. Po pierwsze jakość aparatów komórkowych nigdy nie będzie porównywalnie dobra nawet z najtańszymi lustrzankami - nie ta klasa sprzętu (chociażby ze względu na jakość optyki i fizyczną wielkość matrycy). Po drugie z pięciu zdjęć, gdzie cztery stanowią tylko fragment, nie da się uzyskać dobrego skanu pełnego szczegółów. Tym bardziej, że aplikacja nawet nie kontroluje poruszenia ręką podczas trafiania w kropkę. Dobry algorytm to za mało.

jakość aparatów komórkowych nigdy nie będzie porównywalnie dobra nawet z najtańszymi lustrzankami - nie ta klasa sprzętu
Zatweetuj

Aż się prosi, żeby napisać tę aplikację na zwykłe komputery i zrobić możliwość wczytania dowolnej ilości zdjęć (tak jak to ma Photoshop przy robieniu zdjęć HDR czy panoram), automatycznego wyrównywania perspektywy, balansu bieli i innych dodatków.

Tylko sugerowałbym to zlecić jakiemuś zewnętrznemu zespołowi programistów, bo znając inne aplikacje od Google, ta byłby wielka jak cały Photoshop i wymagała mocniejszego komputera. Nie oszukujmy się, Google nie umie tworzyć zoptymalizowanych aplikacji.

To mógłby być hicior dla bardziej wymagających, który nie zmuszałby do kupowania drogich skanerów używanych w poligrafii (o ile takie jeszcze są produkowane). Póki co jest to jednak tylko ciekawostka.

Jeśli podoba Ci się wpis,
koniecznie zalajkuj,
skomentuj i zapisz się na