Dzisiaj jest piątek, 23 czerwca 2017
Więcej szczęścia niż rozumu15 rzeczy, które pomogą Ci stać się bogatymJAK wkurzyć grafika (i nie tylko)
Skąd nadeszły robale?

Skąd nadeszły robale?

poniedziałek, 2016-12-120

Robale i inne takie urocze organizmy rysuję już od ładnych kilku lat. I chociaż ja sam nie do końca jestem zadowolony z efektów, innym chyba się podobają. Gdyby tylko wiedzieli, że czasami narysowanie całej sceny zajmuje mi czasami tylko godzinę...

Wyobraźnię odkapslowałem w Tymbarku

Zaczęło się od konkursu Tymbarka, w którym można było wygrać sporo fajnych rzeczy, a główną nagrodą był tablet Intuos od Wacoma. Wystarczyło tylko zaprojektować etykietę. Skusiłem się, bo był duży kosztował ładny kawałek grosza.

Długo kombinowałem, co mógłbym narysować, zwłaszcza, że nie za bardzo umiałem (teraz w zasadzie też). Akurat byłem na etapie fascynacji dziwnymi grafikami Jona Burgermana. Bardzo mi się spodobał jego prosty styl, z którym nawet ja bym sobie poradził. Spróbowałem i po godzinie miałem gotowy obrazek. Jako, że hołdowałem zasadzie Fire and Forget, to wysłałem i zapomniałem. Miałem tylko nadzieję, że inspiracja nie poszła za daleko. Na szczęście okazało się, że jednak nie. Praca zajęła pierwsze miejsce, co dało mi porządnego kopa motywującego do dalszej pracy i doskonałe narzędzie, którego używam do dzisiaj.

Tymbark - pyszny

Eksperymenty z różnymi technikami

Były i wektory (chociaż jak dla mnie zbyt sterylne), wektory łączone z bitmapowymi teksturami, były rysowane w Photoshopie i malowane w SAI Paint Tool. Analogowo też dziergałem, co zaowocowało dwoma obrazami w akrylach. Nawet Blender 3D się przydał. Niestety, paradoksalnie wraz ze wzrostem umiejętności, jakość robali była coraz słabsza. W każdym razie mi się na tyle nie podobały, że nigdy nie ujrzały światła dziennego. Plusem tej dłubaniny jest to, że każda kolejna coraz mniej przypomina prace Jona.

01-sporady

02-sporady

robale wektorowe

03-ognie-piekielne

04-hp-on

robale wyszarpane

robale 3d

05-cow-or-king

Gurupa na tapecie

W konkursie Gurupy trzeba było zrobić grafikę na tapetę. To męczyłem ponad tydzień, ale to dlatego, że obrazek miał (w sumie to wciąż ma) 14764x10828 pikseli a komputer szybkością nie powalał. Co prawda tym razem zająłem drugie miejsce, ale nagrodą był wydruk tapety (naprawdę świetnie widać szczegóły), która powędrowała do domu kultury. Ciekawe, czy jeszcze wisi, w końcu parę lat już minęło...

06-underwater

Robale wlazły na zdjęcia

To było tylko kwestią czasu, zwłaszcza że pomysł nie jest mój i przez lata zebrałem sporą kolekcję inspiracji. Moje jednak różniły się od innych tym... że były moje. Tak po prostu. Przez jakiś czas prowadziłem bloga w takimi zdjęciowo-robalowymi grafikami, ale umarł śmiercią naturalną. Największym problemem było zrobić je tak, żeby wyglądały w miarę naturalnie a nie jak dorysowane.

15-sporady

16-sporady

17-sporady

Zaczęły nawet bawić się z moja córką.

10-ula

11-ula

12-ula

13-ula

14-ula

Co z tą animacją?

Od kilku lat chodzi za mną zrobienie animacji na zdjęciu. Pomysł też nie jest oryginalny, bo wiele osób to robi a najlepiej wychodzi chyba niejakiemu Hombre_McSteezowi, chociaż on rysuje wszystko analogowo. Jak dla mnie za dużo roboty. Wciąż jednak nie mogę się do tego zabrać. Może kiedyś...

Narysuj swojego robala

Jakiś czas temu przygotowałem tutorial, jak narysować wektorowe robale. Można powiedzieć, że to powrót do źródeł, bo dokładnie w ten sposób narysowałem moje pierwsze robale dla Tymbarka. Szkoda tylko, że etykieta nigdy nie ukazała się na żadnej butelce.

Jeśli podoba Ci się wpis,
koniecznie zalajkuj,
skomentuj i zapisz się na