Strona głównaFacebookTwitterInstagramRSS
Dzisiaj jest piątek, 28 kwietnia 2017
JAK przyspieszyć renderowanie w BlenderzeIle za zlecenie czyli jak wycenić własną pracę?JAKIE błędy popełniamy w Corelu?
Otwartość

Otwartość

poniedziałek, 2015-02-020

Lubisz darmowe oprogramowanie? A najlepiej takie Open Source, gdzie masz dostępny kod źródłowy i we własnym zakresie możesz dorobić potrzebne Ci funkcjonalności? Fajna sprawa, prawda?

Uwaga, będzie długo

Dla większości możliwość grzebania w kodzie źródłowym jest zbędna, w końcu nie każdy umie programować. Ja umiem, ale nie do tego stopnia, żeby ryzykownie grzebać w czymś, czego nie znam od podszewki. Między innymi dlatego zamiast poznawać Wordpressa zmajstrowałem własny CMS :)

Generalnie jestem zwolennikiem nie tyle otwartego, ile darmowego oprogramowania. Głównie ze względów finansowych. Ale też nie mogę powiedzieć, że jestem bezkrytycznym wyznawcą tegoż. Z powodzeniem używam Blendera, Firefoxa, Audacity, Psycle, IrfanView, czy różnych drobnych programików systemowych. Z drugiej strony w poważnych sprawach nie zaufam Gimpowi, Inkskapowi czy Scribusowi - tu muszę zaufać profesjonalnemu, drogiemu i (nie oszukujmy się) monopolistycznemu oprogramowaniu Adobe. Niby jest gdzieś tam Corel a inni próbują doścignąć giganta, ale to wszystko są namiastki. Mój komputer też śmiga na Windowsie a nie Linuxie. Głównie właśnie ze względu na Adobe, które tam nie ruszy (Wine to syf i niech nikt nie próbuje twierdzić inaczej). Linuxowcy mogą mnie zacząć hejtować :)

Jak już wspomniałem, względy ekonomiczne, a także pasja poszukiwacza pchają mnie do wyszukiwania tanich (najlepiej darmowych) alternatyw. Do tego dochodzi fakt, że wiele darmówek nie wymaga instalowania, co jest genialnym rozwiązaniem. Można uruchamiać je z pendriva, przy zmianie sprzętu czy systemu wystarczy je przekopiować, a nie tracić czas na instalowanie. W wielu przypadkach aplikacje są naprawdę świetne i sprawdzają się rewelacyjnie. W zasadzie z komercyjnych (tych wielkich i drogich) to jest właśnie Windows i pakiet Adobe. Reszta mojego softu to albo tanie sharewary albo darmówki.

Zaleta = wada?

To co dla wielu jest zaletą, moim zdaniem jest też sporą wadą otwartego oprogramowania. Mianowicie otwartość właśnie. Każdy może dodać coś od siebie i każdy to robi. Nawet jeśli nad wszystkim panuje jakiś główny developer to często taki program zaczyna być przeładowany zbędnymi albo do pewnego stopnia dublującymi się funkcjonalnościami. A jako że każdy programuje po swojemu, to potem kod wygląda jak wygląda i czasami działa a czasami nie działa. Taki Wordpress, zachwalany przez wielu ze względu na dużą społeczność. Wielka, ślamazarna kobyła. Mam sporo dodatków (i za to ludzie go lubią, bo nie muszą programować), ale to wszystko jest nieefektywne. A gdy ktoś ma problemu, to nawet nie pomyśli, że to może być wina systemu, tylko szuka innych dodatków. Wordpressowcy mogą mnie zacząć hejtować :)

To samo dotyczy zresztą sprzętu

Spójrzmy na Apple. Zamknięty produkt, zamknięty system, zamknięte kółko wzajemnej adoracji. Wszystko spięte, zgrane ze sobą i działa (chociaż podobno obecnie i tak sprawia więcej problemów niż 10 lat temu). Bo jest tylko kilka modeli, bo jest jasno określona specyfikacja. Bo zajmuje się tym zamknięta grupa osób. A teraz popatrzmy ma blaszaki. Robi to każda firma, która chce. Owszem, wybór jest gigantyczny - i cenowy i jakościowy. Ale teraz weź szary człowieku spasuj to odpowiednio ze sobą, zainstaluj sterowniki i módl się, żeby nic się nie sypało. Bywa, że źle dobrane komponenty, które same z siebie mają lepsze parametry, będą razem działały gorzej niż dobrze dobrane ale słabsze. Kto to ogranie?

Ale wróćmy do oprogramowania

Wiele softu Opensource jest pisane jako wieloplatformowe. Część (np. Blender) to jest pisana w C/C++ (chociaż dodatki są już w Pythonie) i odpowiednio kompilowana na różne systemy. Ale część jest pisana w językach bardzo wysokiego poziomu np. Java czy Python. Wbrew temu, co sądzą nawiedzeni maniacy, to nie są efektywne języki. Java nigdy nie dorówna skompilowanemu programowi w C. Możne w jakichś drobnych sprawa co najwyżej zbliży. Libre Office (napisany w Javie) jest fajny, bo darmowy, ale strasznie wolny w porównaniu z M$Office. Dla wielu to drobiazg, ale w M$O zapis krótkiego dokumentu to ułamek sekundy, a w LO - ponad dwie. Dla mnie to różnica. Generalnie plusem jest to, że taki program ruszy prawie na każdej platformie (sam kilka takich popełniłem, ale to małe programiki), ale na każdej będzie działać co najwyżej poprawnie, ale nie wyciśnie ze sprzętu pełnej mocy możliwości. Javowcy mogą mnie zacząć hejtować :)

Zamknięty soft bywa lepiej dopracowany

Bywa, chociaż nie zawsze. Jest też drogi, często za bardzo. Adobe przegina z cenami, przegiął z licencją CC. Ja wiem, ma to wielu zwolenników, ale ja do nich nie należę. Wolę program kupić i mieć go na własność, tym bardziej, że CC jest opłacalne tylko przez kilka lat, potem role się odwracają. Możliwość posiadania zawsze najnowszej wersji do mnie nie trafia. Wolę mieć starszą, sprawdzoną, załataną i śmigającą lepiej niż najnowszą, przeładowaną nowymi bajerami, które rzadko się przydają. Śmiem stwierdzić, że od wersji CS6 (ostatniej, którą można było kupić) nic rewelacyjnego nie wprowadzono. Wyprowadźcie mnie z błędu, jeśli się mylę. Wiele funkcji i pluginów PS jest nierozwijana od lat. Tu nawet nie chodzi o totalną zmianę działania ale ten lifting, który ułatwi obsługę. Takie banalny (przez wielu nielubiany) filtr flary. No weź człowieku ustaw na takim małym kwadraciku dokładne miejsce pojawienia się tejże. Zwłaszcza gdy pracujesz na dokumencie o zupełnie innych proporcjach. Zwolennicy Adobe i CC mogą mnie zacząć hejtować :)

Reasumując

Nie ma prostej odpowiedzi czy jestem ZA otwartym oprogramowaniem czy PRZECIW. Wszystko zależy od tego, jak i przez kogo został napisany. W każdym przypadku można trafić na lepszy i gorszy program. Ja sobie przez lata skompletowałem pakiet oprogramowania, z którego korzystam na codzień i jestem zadowolony. Zachęcam Cię do pochwalenia się w komentarzach Twoimi darmowymi programikami, które warto polecić. Może komuś się przydadzą.

Artykuł niesponsorowany i niereklamowy, ale inicjatywowy i mocnogrupoblogerowy
Otwartość

Spodobał Ci się wpis? Udostępnij go w Social Media:
Jeśli podoba Ci się wpis,
koniecznie zalajkuj,
skomentuj i zapisz się na