Strona głównaFacebookTwitterInstagramRSS
Dzisiaj jest niedziela, 30 kwietnia 2017
JAKIE błędy popełniamy w Corelu?JAK wkurzyć grafika (i nie tylko)Historia mojego... sukcesu?
Nightly-build

Nightly-build

wtorek, 2015-02-030

Projekt rozpocząłem ponad 3 lata temu. Wiecie, taka nocna dłubanina. Początki były łatwe (w sumie to nawet przyjemne), zresztą do ogarnięcia przez każdego. Schody zaczęły się później.

Jak wiadomo, najpierw tworzy się podstawowe funkcje, żeby tylko spiąć całość do kupy. Silnik i podstawowe biblioteki powstawały niecały rok. Przeprowadzone testy wykazały, że wszytko działa poprawnie, można więc było zająć się rozbudową dodatkowych funkcjonalności. Jako że to projekt całkowicie prywatny i niekomercyjny (chociaż możliwe, że kiedyś inwestycja się zwróci), jego rozwojem mogę zajmować się raczej po godzinach pracy i w weekendy. Więc to trochę trwa... Na szczęście niedługo światło dzienne ujrzy już wersja 2.5.

Sama aplikacja bazuje na zasadzie sieci neuronowych a co za tym idzie, ma możliwości uczenia się. W sumie jest to w jakimś sensie AI, chociaż pewnie niektórzy oburzą się za to „A”. W każdym razie progres samorozwoju jest widoczny.

Sama aplikacja bazuje na zasadzie sieci neuronowych a co za tym idzie, ma możliwości uczenia się
Zatweetuj

Od jakiegoś czasu komunikuje się językiem zbliżonym do polskiego, ale do Ivony jeszcze jej daleko. Jestem jednak pewien, że jeszcze trochę i ją prześcignie. Chociażby dlatego, że Ivona jest tylko syntezatorem mowy a tutaj mówimy o czymś bardziej rozbudowanym a sam syntezator bazuje na solidniejszych podstawach niż zwykłe przetwarzanie tekstu i łączenie fonemów.

Obecnie pracuję nad interfejsem wejściowym. Aplikacja rozpoznaje i wykonuje wiele słownych poleceń, ale czasami się zawiesza i generuje piski. Zastanawiam się, czy to jest problem sprzętowy czy programowy. Najgorsze, że nie mogę stwierdzić powtarzalności ani wywołać błędu w warunkach testowych. Możliwe, że gdzieś występuje konflikt danych wejściowych, które sieć neuronowa źle przetwarza. Z tego co słyszałem, to tych błędów nie da się wyeliminować i trzeba poczekać aż system sam je zneutralizuje.

Aplikacja jest z rodzaju tych samouczących się, chociaż czasami jej działanie zaskakuje nawet mnie. Zazwyczaj pozytywnie, bo okazuje się, że funkcjonalność, którą zamierzałem dopiero zaimplementować, już istnieje. Dużo korzysta z urządzeń peryferyjnych, pluginów i (niestety) z internetu. Nie jestem przekonany, czy to dobrze, bo jeszcze nie ma oprogramowanych filtrów i firewalla.

Na chwilę obecną aplikacja się rozrasta pochłaniając coraz więcej zasobów. Ale spoko, póki mieści się w normie, to nie narzekam. Za jakiś czas sama zacznie się optymalizować.

Aha. Obecna wersja wygląda mniej więcej tak:

Urszula 2.5

Spodobał Ci się wpis? Udostępnij go w Social Media:
Jeśli podoba Ci się wpis,
koniecznie zalajkuj,
skomentuj i zapisz się na