Strona głównaFacebookTwitterInstagramRSS
Dzisiaj jest piątek, 28 kwietnia 2017
JAK wkurzyć grafika (i nie tylko)Wygrałem w lotto i co dalej?Bardzo ważne pytania
Jakich zleceń się wystrzegać?

Jakich zleceń się wystrzegać?

wtorek, 2014-04-150

Piekielny klient pochodzi z banku zdjęć Fotolia

Niektóre zlecenia są tak zajebiście fajne, że aż przyjemnie je realizować. Inne już na etapie samego zapytania zwiastują problemy - po kilku latach doświadczenia wyczuwamy je na kilometr.

Takie zlecenia najlepiej od razu kasować i zapomnieć. Czasami jednak zmuszeni jesteśmy brać cokolwiek, żeby robić cokolwiek. Czasami dla fanu wyciągam od niedoszłego klienta więcej informacji, żeby potem mieć o czym tutaj pisać (ale jestem wredny) a czasami nawet to nie jest konieczne, bo zapytanie samo w sobie jest perełką albo smaczkiem.

O co w ogóle chodzi?

Bywa, że opis zlecenia jest tak zagmatwany, że im więcej razy go czytasz tym mniej rozumiesz. Zleceniodawca nie zamierza wkładać najmniejszego wysiłku w wyjaśnienie czego potrzebuje, w końcu jego czas to pieniądz. Ale Ciebie to przecież nie dotyczy. Musisz sam się domyślić o co chodzi, wycenić a najlepiej przedstawić jeszcze projekt wstępny.

Ile kosztuje strona?

Tak po prostu. Żadnych dodatkowych informacji. Kiedy usiłujesz wyciągnąć cokolwiek, dowiadujesz się, że ma być prosta. Reszta to szczegóły nieważne na etapie wyceny. Przecież strona to strona, prawda? A to, że potem wizytówka przerodzi się w portal? Szczegół. I jakim prawem chcesz chcesz więcej kasy? Przecież już raz wyceniłeś! Zresztą pisałem już o tym kilka lat temu - niewiele się w tej materii zmieniło.

Ile kosztuje coś podobnego do...

Regularnie zdarzają się klienci, którzy chcą zrobić drugie Allegro czy Fotolię i jeszcze oczekują rozsądnej oferty. Co więcej, nie zdają sobie sprawy (albo nie chcą zdawać), że takie Allegro jest rozwijane od lat i w sumie włożono w nie grube tysiące (miliony?). Wg nich, to max miesiąc roboty i koszt 500zł brutto.

Darmowe próbki

Oczywiście najlepiej, żeby tą próbką była kompletna realizacja zlecenia. Przecież portfolio nie wystarczy, żeby się zorientować w możliwościach wykonawcy. Poza tym taki projekt dla grafika to 5 minut roboty, prawda?

Tylko poważne oferty

Jak wspomniałem, klient za serwis podobny do Allegro oferuje maksymalnie 500zł brutto i ma nadzieję, że w tej cenie wypozycjonujesz mu serwis. Ciesz się, że przyszedł do Ciebie a nie kogoś innego, będziesz mieć do portfolio. Każda oferta powyżej jest dla klienta śmiesznie niedorzeczna a Ty jesteś obrzydliwym naciągaczem. Klient ma już kolejkę osób gotowych to zrobić za połowę ceny. No i jak zachować powagę, gdy klient wysyła zapytanie z konta: dzidzia@buziaczek.pl?

Możliwa stała współpraca

Oczywiście te magiczne słowa sprawiają, że oferent uważa się już za stałego klienta, więc powinieneś dać upust, rabat i kope gratisów. Po sugestii, że stałym klientem będzie dopiero po kilku regularnych zleceniach strzela focha, wyzywa od amatorów i na koniec życzy aby wszyscy omijali Cię szerokim łukiem. Cóż, prawdę mówiąc życzyłbym sobie, żeby tacy klienci mnie omijali :)

Spodobał Ci się wpis? Udostępnij go w Social Media:
Jeśli podoba Ci się wpis,
koniecznie zalajkuj,
skomentuj i zapisz się na