Dzisiaj jest piątek, 23 czerwca 2017
Adobe StockRozdzielczość druku wielkoformatowegoJAKIE błędy popełniamy w Corelu?
JAK szybko i sprawnie wykonać projekt

JAK szybko i sprawnie wykonać projekt

środa, 2015-10-140

Zegar pochodzi z banku zdjęć Fotolia

Pracując na własny rachunek z czasem wyrabiamy sobie pewien zestaw czynności, który poprawia efektywność i jakość współpracy z klientem. Każdy ma swój własny sposób na prowadzenie biznesu. Mój może ideałem nie jest, myślę jednak, że może posłużyć jako model wyjściowy dla osób zaczynających życie na własny rachunek. Tu już nie robisz, co każe szef, tylko samemu musisz wszystko ogarnąć.

Organizacja wstępna

Musisz dokładnie wiedzieć, co jest przedmiotem zlecenia, nie ma miejsca na domysły. Rzadko kiedy klient przekazuje wyczerpujący brief. Zazwyczaj są to ładnie brzmiące slogany (częstą skądś zerżnięte), które nie mówią nic o faktycznych potrzebach klienta. Często jedyną informacją o projekcie jest: nowocześnie, intuicyjnie, kreatywnie albo web 2.0.

Nie rzucaj się w wir pracy nie mając w pełni sprecyzowanego projektu
Zatweetuj

Nieraz byłem świadkiem sytuacji, kiedy grafik otrzymywał ogólne wytyczne i z radością rzucał się w wir pracy, żeby trzaskać kolejne projekty, bo nie trafiał w gust klienta. Ja dla odmiany zawsze wychodziłem na marudę, bo zamiast wziąć się do pracy i robić sto propozycji, męczyłem go o szczegóły. Jednak dzięki temu już pierwszy projekt był zbliżony do oczekiwań klienta i zazwyczaj kończyło się na niewielkich poprawkach. Ponadto wyciągnięte na tym etapie informacje pomagają dokładniej wycenić zlecenie, co przy minimalnej ilości informacji często jest niemożliwe. Jako przykład można tu podać wpis Ile kosztuje strona.

Czasami spotkanie z klientem może potrwać kilka godzin, więc jeśli to jest możliwe, staram się tego unikać. Z doświadczenia (nie tylko swojego) wiem, że z takich spotkań nie wynosi się niczego konkretnego. Owszem, czasami lepiej jakieś drobiazgi dogadać osobiście, ale i tak większość istotnych ustaleń lepiej mieć na piśmie. No chyba że ktoś lubi sobie po protu pogadać, żeby np. lepiej się poznać. Często jest to jednak strata czasu i wiadomo jedynie, że klient chce np. stronę internetową. Śmieszy wtedy pytanie o koszt. Samo doprecyzowanie funkcjonalności to kilkukrotna wymiana e-maili, linkowanie przykładów, sugerowanie rozwiązań, takie tam...

Przygotuj ofertę

Czas na przedstawienie oferty cenowej. Zadanie trudne, co też już opisywałem (Jak wycenić własną pracę). Tego na pewno nie da się zrobić od ręki podczas pierwszego spotkana. Projektowanie to nie sprzedaż detaliczna, gdzie wystarczy pomnożyć ilość przez cenę jednostkową.

W samej ofercie dobrze jest też dopisać zakres prac (to samo kopiujemy później do umowy), co będzie podstawą do trzymania się planu i nie wdrażania setek pomysłów klienta, które nie były ujęte w wycenie. Jeśli chcemy pobrać zaliczkę/zadatek, (przeczytaj: Tyle szumu o zaliczki), to również na najpóźniej na tym etapie trzeba o tym wspomnieć, żeby klient się nie zdziwił czytając umowę.

Pamiętaj o umowie

Pamiętaj o zakresie prac i zaliczce
Zatweetuj

Doświadczeni freelancerzy mają już swoje wzory umów, które tylko odpowiednio przeredagowują pod konkretne zlecenie i klienta. Początkujący mogą sobie znaleźć takie wzory w internecie. Opisujemy tu dokładnie przedmiot zlecenia, terminy, cenę, informację o zaliczkach i jako załącznik dodajemy zakres prac. O samej umowie pisałem już tutaj:
Umowa freelancera.

Przypominam o zaliczce

Jeśli bierzemy zaliczkę, to teraz na nią czekamy a w międzyczasie męczymy (często wręcz molestujemy) klienta o niezbędne materiały. Można wstępnie przygotowywać sobie inne potrzebne rzeczy, jednak nie zalecam rzucanie się od razu w wir pracy. Niektórzy (mi się zdarzyło raz) potrafią jeszcze na tym etapie kombinować, żeby dostać coś za friko. Dlatego to jest doskonały filtr na kombinatorów.

Możesz realizować projekt

Szczegóły realizacji projektu zależą od niego samego. Zazwyczaj przy projektowaniu stron potrzeba około tygodnia na jeden wstępny projekt (jeśli klient chce więcej, to uwzględniamy to w umowie i wycenie), potem kilka dni na korekty (zakładam 2 zbiorcze korekty i opisuję to w umowie, żeby klient nie myślał, że będziemy dłubać drobiazgi przez pół roku) i finisz. W praktyce bywa różnie.

Maksimum dwie korekty, chyba, że w umowie określiliście inaczej
Zatweetuj

Jeśli klientowi projekt się nie podoba (zdarza się nawet mimo dokładnego przesłuchania), wracamy do początku. Nie przyjmujemy słów „coś innego, ale sam nie wiem, co” albo „pan jest grafikiem i powinien wiedzieć lepiej”. Trudno jest wiedzieć lepiej nie wiedząc, czego chce klient.

Najpóźniej trzeci projekt powinien być w zasadzie końcowy. Jeśli tak nie jest i klient znowu chce wszystko zmieniać, to dobrze jest zastanowić się nad zmianą branży albo klienta. Jeśli natomiast jest „prawie” OK, możemy nanosić drobne poprawki i korekty, których ilość również dobrze jest wcześniej ustalić i uwzględnić w wycenie. Inaczej projekt może się ciągnąć kilka miesięcy i codziennie będziemy przesuwać jakiś element o ciuta w lewo i dwa ciuty do góry. Często wystarczy jednak poinformować  klienta o dodatkowych kosztach i zazwyczaj szybko dochodzi do akceptacji.

Inną sprawą jest długie oczekiwanie na feedback klienta, zwłaszcza takiego, któremu się spieszy i chciał „na wczoraj”. Ale cóż robić, taki lajf. Mimo wszystko my powinniśmy być fair i w trakcie prac na bieżąco informować klienta o postępach (i przy okazji dowiadywać się, czy on sam się nie rozmyślił, bo różnie o bywa).

Finalizacja i fakturowanie

Jeśli wszystko przebiegło sprawnie i projekt jest ukończony (a najlepiej także zaakceptowany przez klienta) z radością pędzimy do niego z fakturą. Teraz pozostaje już tylko oczekiwanie na przelew i przypominanie się co jakiś czas, jeśli jeszcze nie jest na naszym koncie :)

Napisz w komentarzu, jaki jest Twój sposób na szybkie wykonanie projektu

Spodobał Ci się wpis? Udostępnij go w Social Media:
Jeśli podoba Ci się wpis,
koniecznie zalajkuj,
skomentuj i zapisz się na