Strona głównaFacebookTwitterInstagramRSS
Dzisiaj jest piątek, 28 kwietnia 2017
25 cech ludzi silnych psychicznieJAK wkurzyć grafika (i nie tylko)15 rzeczy, które pomogą Ci stać się bogatym
Jak robić zdjęcia dymków

Jak robić zdjęcia dymków

sobota, 2010-05-080

Dym z papierosa, z kadzidełka, z komina... Potrafią ułożyć się w najdziwniejsze kształty. Co zrobić, żeby uwiecznić je na kliszy czy karcie pamięci? Zwykłe pstryknięcie nie wystarczy. Wiem, bo sprawdzałem.

Na pewno potrzebne jest pomieszczenie, w którym nie ma ruchu powietrza - nawet najlżejszego, bo to potrafi wszystko zepsuć. Przydałoby się na tyle duże, żeby ściana za dymkiem (tło) była odpowiednio daleko. Inaczej odbije się światło lampy i wyjdzie buba. Powinna też być w miarę jednolita.

Potrzebne przyrządy

  • Aparat - wiadomo :)
  • Dobry obiektyw - ja użyłem stałoogniskowego Heliosa i, jak widać, rewelacji nie ma.
  • Statyw - bez tego się nie obejdzie. Nas przy aparacie nie będzie.
  • Zewnętrzna lampa błyskowa - dym jest cały czas w ruchu i musimy go zamrozić. Doświetlać będziemy z boku, z dołu, czasami nawet lekko w stronę aparatu. Jeśli błyśniemy na wprost, zobaczymy tło za jakaś badziewną mgiełką. Lampa studyjna odpada. Strumień światła powinien być wąski, więc nawet warto założyć jaką tubę czy coś.
  • Pilot do aparatu - będziemy trzymać lampę a nie aparat.
  • Kadzidełko (ostatecznie papieros) jako źródło naszego dymu.

Czas robienia zdjęć

Noc. I to jak najciemniejsza. I jeszcze polecam zasłonić okna. Jedynym źródłem światła ma być lampa błyskowa.

Przygotowania

Aparat stawiamy na statywie, kadzidełko przed nim. Niezbyt daleko (można sprawdzić doświadczalnie, żeby w kadr złapać jak najwięcej dymku, więc dużo zależy od ogniskowej). Na pewno powinno być poniżej kadru, żeby nie było go widać, w końcu nam chodzi o sam dymek.

Ostrość ustawiamy na koniuszek kadzidełka i wyłączamy autofokus, żeby nie głupiał podczas fotografowania. Jeśli masz dobre, manualne szkło to nawet lepiej. Przysłonę daj jak największą, żeby mieć maksymalnie dużą GO. Ale bez przesady. Sprawdź, jaka jest maksymalna polecana dla Twojego szkła. Zbyt duże nie są polecane, bo spada ogólna ostrość obrazu ze względu na dyfrakcję światła na listkach przesłony. Ja użyłem f16 i nie było źle.

Czułość matrycy powinna być jak najniższa, żeby nie było szumów. ISO100 ma chyba każdy aparat, ale jeśli możesz zmniejszyć do ISO50 to jeszcze lepiej.

Czas naświetlania ustaw manualnie. Może być sekunda, może być kilka sekund, jeśli chcesz błysnąć kilka razy (np. z kilku stron). Nie przesadzaj, bo też mogą się pojawić szumy.

Od tej pory nie wolno nam ruszyć aparatu, bo ostrość mamy już ustawioną konkretnie. Dlatego potrzebny jest pilot, żeby nie dotykać puszki.

Do dzieła

Lampę warto umieścić za jakimś parawanem, żeby aparat nie wychwycił błysku, bo będą się pojawiać tzw. duszki
Zatweetuj

Zapalamy kadzidełko, gasimy światło, bierzemy w jedną rękę pilot, w drugą lampę błyskową i jedziemy. Lampę warto umieścić za jakimś parawanem, żeby aparat nie wychwycił błysku, bo będą się pojawiać tzw. duszki. Ja użyłem jakiejś po prostu oparcia krzesła. Lampę ustawiamy najlepiej pod kątem 90° z boku, od dołu lub nawet lekko w stronę aparatu, żeby światło przechodziło przed dym. Lampę możesz sterować z aparatu przez kabel albo po prostu ręcznie przyciskiem błysku testowego. Eksperymentuj z kilkoma błyskami np. pod różnymi kątami.

Jeśli dymek będzie zbyt statyczny, to można go rozruszać poruszając jakąś kartką. Tylko nie za mocno, bo jak się rozhula to w ogóle nic nie wyjdzie i trzeba będzie czekać aż się wszystko uspokoi i zacząć od nowa. Dmuchanie odpada - sprawdzałem. Dym jest bardzo czuły.

Pozostaje już sama przyjemność - pstrykanie, pstrykanie i... koniec. Wcześniej czy później dymu będzie w pomieszczeniu za dużo i zdjęcia zrobią się mniej kontrastowe. Pozostaje wietrzenie lub sesja kolejnej nocy. O użyciu Photoshopa nie trzeba nikomu mówić. Lekkie popraweczki, retusze, poprawianie kontrastu... U mnie wbrew pozorom jedyną korektą był kontrast, bo ściana była zbyt blisko i tło było szarawe.

No dobra. To tyle z mojej strony. Jeśli ktoś ma jeszcze jakieś pomysły lub uwagi, chętnie się z nimi zapoznam.

dymek 2

dymek 3

dymek 4

dymek 5

Jeśli podoba Ci się wpis,
koniecznie zalajkuj,
skomentuj i zapisz się na