Dzisiaj jest piątek, 23 czerwca 2017
Adobe StockRozdzielczość druku wielkoformatowegoJAKIE błędy popełniamy w Corelu?
DLACZEGO tak szybko oceniamy?

DLACZEGO tak szybko oceniamy?

piątek, 2015-11-060

Hejter pochodzi z banku zdjęć Fotolia

Na pewno zdarzyło Ci się kiedyś, że dyskutant na forum czy Fejsie źle zinterpretował Twoją wypowiedź. Albo wyciągnął błędny (często krzywdzący) wniosek na podstawie zdania wyrwanego z kontekstu. Niekiedy przypadkiem, czasami wręcz celowo. Mi się to zdarza często, więc staram się nie dać wciągnąć w dyskusje, wystarczająco dużo frajdy mam z samych obserwacji. Ale czasami aż człowieka nosi...

Dlaczego tak się dzieje?

Zanim kogoś skrytykujesz, powinieneś przejść milę w jego butach
Zatweetuj

Życie pędzi, nie mamy czasu ani odpowiednich umiejętności, żeby dokładnie zanalizować czyjąś wypowiedź. Upraszczamy więc sobie proces decyzyjny do kilku warunków a do wielu sytuacji odnosimy się przez pryzmat własnych doświadczeń. Nawet nie próbujemy postawić się w jego sytuacji.

Niby słusznie, bo gdyby wszyscy byli obiektywni, nie byłoby dyskusji. Problem w tym, że niektórzy nawet nie dopuszczają do siebie myśli, że ktoś ma inne doświadczenia, inaczej myśli, ma inne preferencje. Wtedy dyskusje przeradzają się w hejt i atak (często osobisty) na osobę, która śmiała mieć inny punkt widzenia.

Skąd to upraszczanie?

Mimo wysokiego skomplikowania umysłów, nie radzimy sobie z wieloma sprawami na raz
Zatweetuj

Przecież nie od dziś wiadomo, że każda sytuacja ma wiele płaszczyzn i decyzje zależą od bardzo wielu, czasami mało istotnych czynników. Nie jestem psychologiem, więc mogę się mylić, ale gdzieś czytałem, że mimo wysokiego skomplikowania naszych umysłów, nie radzimy sobie ze zbyt wieloma sprawami na raz (przetwarzamy raczej szeregowo niż równolegle). A dokładne wczucie się w sytuację kogoś innego wymaga ogarnięcia wielu aspektów. Dlatego wybieramy kilka i na ich podstawie wyciągamy wniosek. Niektórzy idą krok dalej i najpierw wyrabiają sobie opinię a potem dopasowują do niej odpowiednie fragmenty wypowiedzi.

Dlatego tak chętnie hejtujemy?

Wydaje mi się, że duży wpływ ma psychologia tłumu oraz brak czasu i ochoty na głębszą analizę. Do tego dochodzi poczucie anonimowości. Bo co innego nawrzucać komuś osobiście a co innego będąc setki kilometrów dalej. Żyjemy w stresie, więc taki hejt z dupy wyjęty działa na nas oczyszczająco i czujemy się lepiej, bo ktoś inny poczuł się gorzej. A gdy jedna osoba zacznie, dołącza druga, trzecia i kolejna. A setna już często nie wie, dlaczego hejtuje, ale skoro wszyscy to robią, to na pewno jest jakiś powód :)

Prosty przykład, jak szybko wyciągamy wnioski

Nie sztuka nawrzucać komuś będąc setki kilometrów dalej
Zatweetuj

Wyobraź sobie, że jesteś umówiony na rozmowę z klientem. Czym  pojedziesz? Samochód nie jest tu jedynie słuszną odpowiedzią, bo nie każdy go posiada i potrzebuje.

Jeśli więc będzie słońce, to pójdziesz na piechotę, jeśli deszcz, to pojedziesz autobusem. Proste, prawda?

Niekoniecznie.

Jeśli za późno wstałeś, to pozostaje już tylko taksówka. Możesz też nastawić budzik i mieć 100% pewności, że nie zaśpisz. Ale wyobraź sobie, że ktoś zatelefonował i musiałeś odbyć ważną rozmowę, której nie dało się przełożyć.

A jeśli okazuje się, że musisz pilnie iść do szpitala, bo ktoś z rodziny miał wypadek?

A jeśli klient mieszka w innym mieście?

A jeśli klient nagle dzwoni i chce przełożyć spotkanie na „za pół godziny”? Tu może dojść kwestia czy zależy nam na współpracy z klientem czy może lepiej odesłać go na drzewo.

Nigdy nie znajdziesz się dwa razy w tej samej sytuacji

To tak z grubsza. Opcji jest zresztą dużo więcej. Nie można więc planować czy wyciągać wniosków z zaledwie kilku przesłanek albo własnego doświadczenia, „bo kiedyś znalazłem się w podobnej sytuacji”. Podobna nie znaczy identyczna. Drobny niuans może ją zmienić diametralnie. Jak w efekcie motyla. A osoba trzecia NIGDY nie będzie miała w nią pełnego wglądu, bo jest to fizycznie niemożliwe.

Podobnie jest z rozmowach na forum. Nie znam człowieka, jego życia i doświadczeń. Jakim prawem więc go mogę oceniać i osądzać? Może warto czasami spróbować wczuć się i nie wyciągać wniosków zbyt pochopnie?

Spodobał Ci się wpis? Udostępnij go w Social Media:
Jeśli podoba Ci się wpis,
koniecznie zalajkuj,
skomentuj i zapisz się na