Dzisiaj jest środa, 23 sierpnia 2017
Ile za zlecenie czyli jak wycenić własną pracę?Pobierz Alib CyMeS 7.0 za frikoJAK wkurzyć grafika (i nie tylko)
Dlaczego nie lubię licencji Adobe CC

Dlaczego nie lubię licencji Adobe CC

piątek, 2015-06-197260software, Adobe

Pamiętam, że gdy wchodził nowy sposób licencjonowania, twierdziłem, że to ZUO. Na wszystkich forach gdzie się udzielałem, tylko dwie osoby zgadzały się z moim zdaniem, reszta odpisywała, że jestem głupi.

Ich argumenty były proste (zresztą nie zmieniły się): niski próg wejścia dla osób zaczynających przygodę z grafiką, dostępne najnowsze wersje softu i dodatkowe bonusy np. chmura. Tylko, że takie argumenty bardzo łatwo zbić:

  • zdecydowana większość grafików nie planuje zabawy z Photoshopem na kilka miesięcy tylko co najmniej kilka lat
  • najnowsze wersje mają kilka bajerów, bez których spokojnie można się obejść ale też dużo zbędnych bajerów i błędów
  • chmurę również uważam za zło i nie zamierzam korzystać - była chyba nawet jakaś akcja z dziurą, ale nie pamiętam szczegółów

Chociaż mam internet na stałe, to jednak różnie w życiu bywa i nie chcę być uzależniony od dostępu do sieci i sprawdzania licencji w momencie, kiedy jest to technicznie niemożliwe. Poza tym zdecydowanie lepiej jest program zakupić (nawet wydając jednorazowo więcej) niż tylko wypożyczać. Zresztą, żeby nie być gołosłownym, zapodam kilka obliczeń. Akurat będzie to dotyczyło update-u bo sam w ten sposób nabyłem CS6 posiadając wcześniej CS3.

Jako że siedzę głównie w poligrafii, mam pakiet Design & Web Premium (czy jakoś tak) z Photoshopem, Illustratorem, InDesignem, Acrobatem i Flashem. Dreamweavera nie liczę, bo nie używam. Zapłaciłem za to 3296zł netto.

Adobe świetnie się ustawiło, korzystając ze zwykłej nieumiejętności liczenia.
Zatweetuj

Teraz licencja CC. Dla uproszczenia pominę wszystkie ulgi, rabaty i promocje, bo nie jestem na bieżąco, ale nawet jeśli się machnę o pół roku to na dłużą metę nie ma to znaczenia. Miesięczny koszt całego pakietu (wychodzi taniej niż pojedyncze aplikacje, ale i tak nie będę tego używać) to jakieś 50€ czyli 209zł netto. Rocznie wychodzi 2508zł netto, więc wyrównuje się po około 15 miesiącach. Ja prowadzę działalność prawie 6 lat, więc gdyby CC było jedyną dostępną opcją w 2009 roku, to do dzisiaj wybuliłbym jakieś 15kPLN netto! Owszem, miałbym najnowsze wersje, tylko czy każdemu to potrzebne? Motion Designerom może i tak, bo tu technologia zmienia się szybko, ale poligrafom, webdesignerom i fotografom niekoniecznie.

Zobacz Plany sprzedażowe Adobe

Emil twierdzi, że skoro Adobe się tego trzyma i rośnie mu baza klientów, to chyba jest dobrze. Owszem, dobrze, ale tylko dla Adobe, który nie ma konkurencji, więc może sobie wymyślać ceny jak chce a i tak nikt nie odejdzie, bo... nie ma dokąd. Nawet jeśli podniesie miesięczną opłatę do wartości zakupu wersji pudełkowej to ci, którzy będą chcieli pozostać legalni, będą płakać i płacić. Zajebista perspektywa.

Ja wiem, że Adobe nie zamierza niczego zmieniać i wcale mu się nie dziwię. Nie znaczy to jednak, że ma mi się to podobać. Bo nie podoba. Dlatego uważam, że lepiej zapłacić raz i mieć to w dupie. Nawet pracując na starszej wersji. Nie muszę być kompatybilny i aktualny z resztą świata.

Jeśli podoba Ci się wpis,
koniecznie zalajkuj,
skomentuj i zapisz się na