Dzisiaj jest piątek, 23 czerwca 2017
Więcej szczęścia niż rozumu15 rzeczy, które pomogą Ci stać się bogatymJAK wkurzyć grafika (i nie tylko)
Czy sprzedaż jest najważniejsza?

Czy sprzedaż jest najważniejsza?

poniedziałek, 2016-02-290

Grafiki przygotowała Renatapisze (tel. 602-785-105)

Marcin Osman w swojej książce „Biznes ci ucieka” napisał coś takiego: „W biznesie nie ma nic ważniejszego niż sprzedaż, a każda inna czynność oddala cię od sukcesu”. Zgodzicie się z tym, czy podobnie jak ja...

Nie czuję się ekspertem od marketingu i okolic, ale nie trzeba być profesorem, żeby wiedzieć, że nie samą sprzedażą kręci się biznes. Co więcej, to jedna z prostszych czynności i wykonuje je codziennie wiele osób. Moja własna rodzicielka zajmuje się tym przez 8 godzin dziennie, ale trudno o niej powiedzieć bizneswoman. Dla odmiany ja dokonuję sprzedaży tylko kilka razy w miesiącu. Czy to znaczy, że ona jest bliższa osiągnięcia sukcesu niż ja?

Polecam inny sposób na odniesienie sukcesu

Biznes to nie tylko sprzedaż

Zaryzykuję nawet odważne stwierdzenie, że to jedna z mniej istotnych czynności. Ja wiem, że teraz takie czasy, że bez kupna i sprzedaży nie ma życia a samymi ideami czynszu nie opłacę. Musimy jak najwięcej sprzedać, żeby jak najwięcej zarobić, żeby po opłaceniu haraczu zostało coś na jedzenie i piwo.

Zadowolony klient poleci Cię dwóm kolejnym a niezadowolony poinformuje o tym dziesięciu innych
Zatweetuj

Ale przecież nawet firmy, które teoretycznie nastawione są wyłącznie na sprzedaż (np. sieci komórkowe czy telewizja cyfrowa), bo potem olewają klientów równo, coś jednak muszą robić poza wysyłaniem natrętnych przedstawicieli handlowych, których faktycznie jedynym celem jest podpisanie umowy.

Kto ma rację?

Jakie są te inne działania?

O tym chyba najwięcej mogą powiedzieć startupowcy, którzy wiedzą ile czasu i pracy trzeba włożyć zanim w ogóle dojdzie do jakiejkolwiek sprzedaży. A nawet wtedy sprzedaż jest marginalną częścią biznesu.

  • Przygotowanie, rozeznanie rynku i jego zapotrzebowanie, opracowanie biznesplanu. Trzeba wiedzieć co i jak zrobić oraz komu sprzedać swój produkt czy usługę. Znajoma kiedyś nie rozeznała rynku i zrobiła to co inni, bo tamtym szło dobrze. Z tego co wiem, nie dokonała ani jednej sprzedaży.
  • Przygotowanie samego produktu, w końcu trudno sprzedać coś, czego się jeszcze nie ma. Marnie kończą osoby, które działają w ten sposób. I chociaż Marcin się chwali, że najpierw sprzedał kilkadziesiąt egzemplarzy książki a potem dopiero siadł do pisania, to dotyczy to specyficznej sytuacji. Marcin nie wziął się znikąd, najpierw długo pracował, żeby zbudować do siebie zaufanie. Bo nie sądzę, że znalazł tylu frajerów, którzy w ciemno kupili nieistniejącą rzecz od nieznanej osoby. Inna sprawa, że w końcu ten produkt przygotował. A przecież mógł zniknąć z zarobioną forsą...
  • Rozwój produktu, chociaż to już dalszy etap. Jeśli tego nie zrobisz, konkurencja raz dwa Cię dogoni i prześcignie. To samo dotyczy usług. Graficy czy programiści uczą się i rozwijają cały czas wg znanej zasady: „kto nie idzie do przodu ten się cofa”.
  • Marketing i promocja. Żaden, nawet najbardziej innowacyjny i rewelacyjny produkt nie sprzeda się sam. W końcu o jego istnieniu świat musi się jakoś dowiedzieć! Wiecie jak było mi ciężko, gdy zaczynałem działalność? A wiecie jak teraz kombinuję, żeby mieć trochę czasu dla siebie? W każdym razie doświadczenie uczy, że to jedno z ważniejszych działań (jeśli nie najważniejsze) w prowadzeniu biznesu. I to właśnie na marketing idą największe pieniądze. Gdyby prawdą było to, co napisał Marcin, nie mielibyśmy tylu reklam szpecących nasze miasta.
  • Obsługa klienta, serwis, usługi dodatkowe. Przy takiej konkurencji w wielu branżach, klienta złapać trudno, trzeba więc o niego dbać, żeby został dłużej i zostawiał pieniążki u nas a nie u kogoś innego. Ale nawet jeśli nastawiasz się na sprzedaż jednorazową to musisz wiedzieć, że zadowolony klient poleci Cię dwóm kolejnym a niezadowolony poinformuje o tym dziesięciu innych. Warto o tym wiedzieć, nawet przy zwykłej sprzedaży książki.

Dlaczego warto współpracować z freelancerami

Marcin wbrew swojej książkowej poradzie również robi wiele rzeczy, które (wg jego słów) oddalają go od sukcesu. Pisze książki, prowadzi wykłady i prezentacje (większość oczywiście za kasę, ale przecież nie jest to stricte czynność sprzedażowa). Uczy się, rozwija, przygotowuje do wykładów, zbiera materiały do książek. Robi też z pewnością wiele innych rzeczy.

A jak Wy sądzicie? Może jednak sprzedaż JEST najważniejsza a ja piszę głupoty?

Jeśli podoba Ci się wpis,
koniecznie zalajkuj,
skomentuj i zapisz się na