Dzisiaj jest sobota, 22 lipca 2017
Sklep z koszulkamiDLACZEGO tak szybko oceniamy?Więcej szczęścia niż rozumu
Artysta pod lupą - Filip Hodas

Artysta pod lupą - Filip Hodas

czwartek, 2017-04-270

Będąc dalej w temacie freelancingu, tym razem zamiast kolejnej autoreklamy łechtającej moje przerośnięte ego, przedstawię sylwetkę Filipa Hodasa, który również zajmuje się grafiką. A w zasadzie to nawet nie tyle ja, co Adobe Stock, którzy przeprowadził z nim interesujący wywiad.

Filip już od jakiegoś czasu jest obserwowany przez Adobe Stock. Jego surrealistyczne kompozycje 3D zdobyły mu wielką popularność w społeczności projektantów, a na Instagramie ma ponad 250tys. obserwatorów. Prace Filipa są wypasione dzięki profesjonalnemu łączeniu zdjęć i modeli 3D. Filip gościł już na Adobowym 20 twórców, których należy obserwować w 2017 roku.

ADOBE STOCK: Możesz opowiedzieć nam o sobie i swoim twórczym zapleczu?

Filip Hodas: Dzień dobry, jestem Filip Hodas. Jestem 24-letnim artystą cyfrowym, mieszkam w Pradze, w Czechach. Od ostatnich 7 lat pracuję w przemyśle kreatywnym. Zacząłem jako projektant grafiki, robiąc plakaty na występy moich przyjaciół i bawiąc się tym. Potem z tego wyrosłem i zacząłem robić wizualizacje dla większych imprez i firm. W 2015 roku wciąż pracowałem w praskiej agencji, ale w wolnym czasie zająłem się grafiką 3D, co było czymś, co zawsze chciałem robić. Każdego dnia robiłem jeden obraz, by być coraz lepszym i uczyć się tak szybko, jak to możliwe. Na początku 2016 roku wróciłem do freelancingu, ale tym razem skupiłem się głównie na 3D i w sumie zadziałało.

AS: Zatem jak zacząłeś zajmować się sztuką cyfrową zawodowo?

FH: Byłem wtedy na uniwersytecie. To, co studiowałem, naprawdę mi się nie podobało i motywacja, by skończyć szkołę, szybko wyparowała. Po półtora semestru zdecydowałem się odejść i wymyślić, co chcę robić. Jedyną rzeczą, którą potrafiłem i która mogła stać się prawdziwą pracą, było robienie obrazów w Photoshopie, więc postanowiłem dać temu szansę i zacząłem oferować usługi projektowania graficznego przyjaciołom pośród DJ-ów i promotorów. Nie zarabiałem dużo, ale przynajmniej zajmowałem się czymś, co lubiłem i wkrótce robiłem kilka plakatów tygodniowo. Następnie zacząłem uczyć się Illustratora i poszedłem w stronę logo i innych materiałów nadających się do druku (broszury, naklejki, okładki...). W pewnym momencie liznąłem nawet projektowania internetowego oraz cyfrowego rysowania/malowania, ale niezbyt mi się spodobało, więc skupiłem się bardziej na reszcie i po prostu pracowałem.

02 4 18-2016 artysta-pod-lupa

AS: Jak postrzegasz obrazy stockowe i czy uważasz, że ta percepcja się zmienia?

FH: Gdy pracowałem w agencji, o której mówiłem (firma robiła też kalendarze i dzienniki, a co najmniej 60 - 70% z nich były po prostu zdjęciami ze stocka), używałem dość sporo zdjęć stockowych, i szczerze mówiąc, naprawdę niewiele o tym myślałem, po prostu ich używałem. Wydaje mi się, że wiele komercyjnych prac nie byłoby możliwych bez zdjęć stockowych - zatrudnianie fotografów i modeli, wynajmowanie narzędzi/studia lub płacenie ludziom za podróżowanie po całym świecie, by mieć kilka zdjęć, byłoby zbyt drogie, na co wiele firm i przedsiębiorców nie mogłoby sobie pozwolić. Nawet w bardziej kreatywnej pracy zdjęcia stockowe są niezbędne jako zasoby w matte painting, do manipulowania zdjęciami lub po prostu jako tekstury. Sam nie używam ich wiele, ale myślę, że to tylko kwestia czasu jak dostanę zlecenie, które będzie wymagało specyficznego środowiska lub czegoś, czego nie będę w stanie odtworzyć bez stocka.

AS: Jakbyś opisał swój styl?

FH: Szczerze, naprawdę nie wiem. Po prostu wszystko łączę i spodziewam się najlepszego. Zazwyczaj próbuję połączyć rzeczy lub środowisko wyglądające naturalnie z czymś surrealistycznym, dziwnym, a nawet nieco innym.

05 9 13-2016 artuysta-pod-lupa

AS: Skąd czerpiesz inspirację?

FH: Zazwyczaj nie mam czasu, by wychodzić, więc siedzę w internecie i książkach, ale można w nich znaleźć tyle niesamowitego materiału! Próbuję unikać czerpania inspiracji od ludzi, którzy mają ten sam styl lub zajmują się tym samym gatunkiem, więc zwykle szukam zdjęć, rzeźb, książek, obrazów, rysunków. Często niewielki szczegół rozpoczyna reakcję łańcuchową pomysłów.

AS: Jaka ekscytująca praca czeka cię w 2017 roku?

FH: Nie planuję zbyt wiele z wyprzedzeniem, więc ciężko powiedzieć! Chciałbym skupić się na kilku większych projektach, komercyjnych i osobistych, oraz współpracować z innymi artystami. Chciałbym też poznać lepiej grafikę filmową, co pewnie trochę potrwa.

06 9 4-2016 artysta-pod-lupa

AS: A na koniec, jakiej muzyki aktualnie słuchasz, gdy pracujesz?

FH: Kiedyś sporo słuchałem drum and bass, ale w ostatnich latach zwolniłem do minimalnego i eksperymentalnego techno, deep house i w sumie wolniejszej muzyki elektronicznej. Kiedy pracuję, wolę klimatyczne melodie z powolną gradacją i mroczne, melancholijne dźwięki.

Wszystkie zdjęcia dzięki uprzejmości Filipa Hodasa. Poznaj jego prace na Instagramie, FacebookuBehance.

07 8 27-2016 artysta-pod-lupa

Spodobał Ci się wpis? Udostępnij go w Social Media:
Jeśli podoba Ci się wpis,
koniecznie zalajkuj,
skomentuj i zapisz się na